mobile
REKLAMA

Andrzej Sitko biegnie dla wilków z WWF Polska

25 marca 2018 roku wystartuje 13. Półmaraton Warszawski. Fundacja WWF Polska kolejny raz bierze udział w charytatywnej akcji #BiegamDobrze. Pomóżmy Andrzejowi w zbiórce, by ratować wilki - do 28 lutego musi zebrać min. 350 zł. Imię każdego darczyńcy trafi na koszulkę biegową. Przeczytaj wywiad i pomóż ratować te piękne zwierzęta!


 

Kacper Twardowski/fot. Andrzej Sitko
Andrzej Sitko biegnie dla wilków z WWF Polska

Jakim dla Pana symbolem jest wilk?

Wilk to piękne zwierzę, dzikie i niezależne. I oczywiście wolne. I ta cecha – wolność jest dla mnie najważniejsza. Wilk nie jest zwierzęciem, które można oswoić. Nawet gdyby wilcze szczenię zamieszkało od urodzenia z człowiekiem, nigdy nie będzie psem. Jest takie powiedzenie, że natury się nie oszuka. Wilk mieszkający z ludźmi będzie w dalszym ciągu wilkiem. Mało tego – nie stanie w obronie człowieka, bo boi się ludzi. I to warto zaznaczyć, ze wilki w naturze unikają ludzi. Skrajny głód powoduje, że podchodzą do zabudowań ludzkich i atakują zwierzęta gospodarskie. Są znane w historii przypadki atakowania ludzi przez wilki, ale podkreślam – to powodował głód, a jak wiadomo głód potrafi zagłuszyć wszystkie instynkty. Tym, których to nie przekonuje powiem, że skrajnie głodni ludzie potrafili dopuścić się kanibalizmu. I to też jest fakt.

Co Pan sądzi o łączeniu biegania z celem charytatywnym?

To idealne połączenie. Biegam, bo to lubię, chociaż zaczynając przygodę z bieganiem nienawidziłem biegania. Pomagać robiąc przy okazji to co się lubi jest super. Kilka razy wziąłem udział w biegach charytatywnych i zawsze, gdy będę miał taką okazję pobiegnę w biegu charytatywnym.

Skąd pomysł biegu dla WWF?

W moich planach na 2018 rok nie było półmaratonu. W swoim biegowym życiorysie mam już dwa półmaratony. Ale dowiedziałem się, że podczas 13. Półmaratonu Warszawskiego można pobiec charytatywnie na rzecz jednej z kilku organizacji. Postanowiłem, że pobiegnę dla WWF. Dlaczego akurat dla nich? WWF od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku zwraca uwagę na środowisko naturalne. Żyjemy w takich czasach, że degradacja środowiska postępuje. Cierpią na tym nie tylko zwierzęta, ale też ludzie. Tylko ci drudzy jakoś sobie z tym poradzą. Zwierzęta są bezbronne wobec człowieka. I to od ludzi zależy, jaki będzie los zwierząt. WWF obejmują swoją opieką zagrożone gatunki zwierząt. Ta idea jest mi bliska. Dlatego postanowiłem wesprzeć zarówno WWF jak i wilki na rzecz, których zamierzam pobiec w Półmaratonie Warszawskim. Korzystając z okazji chciałbym prosić czytelników Informatora Stolicy o wsparcie dla mojego biegu. Szczegóły są pod linkiem https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/4805. Pomóżmy razem tym pięknym zwierzętom.

Czym różni się trening biegowy zimą a latem?

Temperaturą (śmiech). A tak poważnie kilkoma czynnikami. Zima w Warszawie to przede wszystkim smog. Bieganie przy tak zanieczyszczonym powietrzu, gdzie organizm podczas treningu zwiększa zapotrzebowanie na tlen nie jest najrozsądniejsze. Dlatego przy bardzo zanieczyszczonym powietrzu lepiej wybrać bieganie na bieżni, chociaż osobiście tego nie lubię i staram się w ten sposób nie trenować. Lato nie ma takiego ograniczenia. Upał można ograniczyć chociażby poprzez odpowiednie nawodnienie. Warto pamiętać o wodzie podczas letnich treningów. Zimą jeszcze dochodzi jeden czynnik. Człowiek jest apatyczny przez brak słońca. To ogranicza aktywność nie tylko fizyczną. Trening zimą wymaga większego wysiłku psychicznego i większej samodyscypliny.

Co ciągnie ludzi do biegania? Chyba zima nie staje na przeszkodzie.

Powodów jest kilka. Wydaje mi się, że najczęstszym jest chęć schudnięcia. Bieganie jest traktowane jak dodatek do diety. Innym jest zerwanie z nałogiem, chociażby narkomanią lub alkoholizmem. Jest też chęć poprawy swojej kondycji fizycznej. Nie należy też lekceważyć mody na bieganie. Jaka by nie była motywacja, wytrwanie w postanowieniu nie jest łatwe. Znam przypadki ludzi, którzy po dłuższym lub krótszym epizodzie z bieganiem, rezygnują z tej aktywności. Odpowiadając na drugie pytanie – nie przeszkadza. Ale jeśli mógłbym doradzić osobom, którzy myślą o rozpoczęciu przygody z bieganiem, zaczekajcie aż zacznie być cieplej. Zimą łatwiej się zniechęcić, a przecież nie chodzi o to, żeby pod dwóch treningach zrezygnować.

Jak długo trwają przygotowania do takiego biegu?

Wszystko zależy od tego jaki czas się chce osiągnąć. I oczywiście, jaką mamy kondycję. Są więc plany 10–12 tygodniowe. Mi sprawia satysfakcję fakt, że dobiegnę do mety i nie będę ostatni. Nie jestem urodzonym biegaczem, więc pierwszy na mecie nie będę. Mogę powalczyć ewentualnie o czołowe lokaty we własnej grupie wiekowej. Nie oznacza to oczywiście, że nie mam żyłki współzawodnictwa. Ale właściwie to ścigam się z samym sobą, pokonując kolejne kilometry walczę ze swoimi słabościami, bólem i tego typu historiami. Półmaraton jest oczywiście wyzwaniem, ale takim, które każdy biegacz może podjąć. I zachęcam do podjęcia takiego wyzwania.

Kacper Twardowski
Fot.: zdjecie ze strony FB Biegnij, Andrzej biegnij
Logo WWF https://commons.wikimedia.org/wiki/File:LogoWWF.png

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko