mobile
REKLAMA

Czarne Koszule stać na więcej

27 punktów, tyle zgromadziła Warszawska Polonia w 17 meczach rundy jesiennej. Liczba może nie jest imponująca, ale na pewno przyzwoita.  Kiedy przyjrzeć się bliżej samej grze oraz okolicznościom w jakich Czarne Koszule te punkty zdobywały, można ten wynik uznać za obiecujący. 

Szymon Przedpełski/fot. Zbigniew Luchciński.
TAGI
Czarne Koszule stać na więcej

"Stać nas na lepszą grę" to zdanie zgodnie powtarzają trener Krzysztof Chrobak oraz pomocnik Polonii, Marcin Gawron. Obydwaj żałują wielu punktów straconych w zremisowanych meczach, których było aż 9.  
Remisy były bolączką Polonii w tej rundzie.  Wielokrotnie Warszawiacy prowadzili, jednak tracili gola na wagę remisu w ostatnich minutach spotkania. "Niestety tracąc mało bramek, traciliśmy takie bramki, które odbierały nam punkty, to martwi" mówi Chrobak. 
Z drugiej strony Czarne Koszule przegrały najmniej meczów spośród wszystkich drużyn w lidze (zaledwie dwa), tracąc przy tym jedynie 13 bramek, co również jest najlepszym wynikiem w lidze. Tak dobrą grą obronną Polonii lekko zaskoczony jest nawet trener Chrobak. "Takie jest klasyczne podejście, że zespół się buduję od tyłu, myśląc najpierw o zabezpieczeniu defensywny, później myśląc o ofensywie. Nam udało się to osiągnąć, aczkolwiek nie ukrywam że trochę przypadkowo, bo więcej czasu poświęcaliśmy na ofensywę." 
Gra defensywna Polonii robi tym większe wrażenie że na samym początku sezonu z gry wypadł najlepszy defensywny pomocnik, Michał Oświęcimka (który na treningu zerwał więzadła). Zastąpić go musiał skrzydłowy Marcin Kluska, który nigdy wcześniej nie występował na tej pozycji.  Oto jak tę sytuację skomentował Gawron, który wystąpił we wszystkich meczach w środku pola Dumy Stolicy, tworząc parę najpierw z Oświęcimką, potem z Kluską. "Po kontuzji Michała musiałem przejąć więcej zadań defensywnych i myśleć bardziej o zabezpieczeniu linii obrony. Fajnie wkomponował się Marcin Kluska, te zadania mieliśmy podzielone i można powiedzieć, że się uzupełnialiśmy. Nie odczułem żadnej presji w związku z tym, na każdy mecz chciałem mieć taki sam wpływ. Wiedziałem, że gra zespołu bardzo zależy od tego czy środek pola będzie dobrze funkcjonował"
Zmiana pozycji Marcina Kluski nie była jedyną w tej rundzie w zespole Polonii. Trener Chrobak z powodu kontuzji, chorób, lub kartek swoich graczy bardzo często musiał rotować składem, wielokrotnie rzucając zawodników po różnych pozycjach. W ten sposób nominalny obrońca Rafał Zembrowski grał w środku pomocy, lewy obrońca Piotr Maślanka bywał wystawiany na skrzydle, natomiast prawy defensor, Przemysław Szabat został przesunięty na środek bloku obronnego. 
Ten ostatni przypadek można uznać za odkrycie tej rundy, 31-letni Szabat który przegrywał rywalizację z Marcinem Bochenkiem, na nowej pozycji spisywał się bezbłędnie. Wystąpił między innymi w trzech ostatnich meczach rundy w których Polonia grała na zero z tyłu i właściwie nie dopuszczała rywali do dogodnych sytuacji strzeleckich. Warto nadmienić że w jednym z tych spotkań Czarne Koszule rywalizowały z rezerwami Legii, wzmocnionymi takimi graczami z pierwszego zespołu jak Thibault Moulin czy Dominik Nagy.
Niestety atak Polonii nie prezentował się już tak okazale. Najlepszy strzelec w zespole, rozgrywający Mariusz Marczak zdobył 6 bramek. Dla trenera Chrobaka to niemiła niespodzianka. "Pracowaliśmy w pierwszym okresie zdecydowanie więcej nad ofensywą. Chciałem żeby to był zespół który gra ofensywnie, strzela dużo bramek" mówi szkoleniowiec. Teraz przed Polonią przerwa zimowa, podczas której znowu zostanie położony nacisk na szlifowanie tego elementu gry. 
Polonia pomimo 9 miejsca w tabeli nie dała się pokonać żadnej drużynie z czołówki. "W tej rundzie myślę, że najcięższe mecze czyli z Widzewem czy mocno wzmocniona drużyna rezerw Legii były dla nas bardzo udane. Fajnie było zagrać przeciwko zawodnikom, którzy rywalizowali jeszcze niedawno w Lidze Mistrzów ale nie czułem kompleksów. Jest to fajne doświadczenie na przyszłość i ciesze się ze w tych meczach byliśmy drużyną, która była bliższa wygranej. To pokazuje ze jesteśmy drużyną z czołówki tabeli i udowodnimy to na wiosnę." Mówi Marcin Gawron, a zapytany czy wierzy w awans, odpowiada " Wszystko jest możliwe, to jest piłka. Wiadomo, że to Widzew jest stawiany jako główny kandydat do awansu ale my możemy sprawić  niespodziankę."
 (Źródło: własne, portal 90minut.pl, kspolonia.pl)

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko