mobile
REKLAMA

Czarne Koszule zaczynają od wygranej!

54 dni. Dokładnie tyle trwał rozbrat warszawskiej Polonii z ligową piłką. 16 czerwca Czarne Koszule zakończyły sezon domową porażką 0:1 z Olimpią Zambrów. W sobotę, 11 sierpnia, również na swoim stadionie podejmowali Victorię Sulejówek i chcieli, aby początek nowych rozgrywek był lepszy niż finisz poprzednich.

Szymon Przedpełski / fot.kspolonia.pl
Czarne Koszule zaczynają od wygranej!

Ten mecz miał być spotkaniem starych znajomych. Oba zespoły mierzyły się na Konwiktorskiej w maju, w lidze, a także niecały miesiąc temu w spotkaniu sparingowym. Ligowe starcie wygrała Polonia 3:2, natomiast w sparingu padł bezbramkowy remis. Oprócz tego w Victorii występuje kilku zawodników z polonijną przeszłością. Dla Sebastiana Pindora, Jana Dźwigały czy Mariusza Wierzbowskiego powrót na Konwiktorską to podróż sentymentalna, ale również okazja do udowodnienia, że niesłusznie nie dostali tu szansy.

Polonia przed tym meczem miała niefortunną serię jeżeli chodzi o inaugurację sezonu. Ostatni raz w pierwszej kolejce wygrała w sezonie 2013/14, jeszcze w IV lidze. Od tamtej pory tylko raz zremisowała i trzykrotnie przegrała. Mimo że zeszły sezon Polonia zakończyła na czwartym miejscu, a Victoria na 9, to ciężko było wskazać faworyta. Trenerzy obu zespołów nie mają łatwego zadania. W lecie w ich kadrach nastąpiło bardzo dużo zmian.

Mimo tych zmian Polonia zaczęła mecz z tylko jednym nowym graczem w składzie, Arkadiuszem Zajączkowskim. Młody prawy obrońca zaliczył udany debiut w seniorskiej piłce. Zadania nie miał łatwego, musiał zastąpić kontuzjowanego kapitana, Grzegorza Wojdygę.

Polonia niemrawo zaczęła zawody. Grała zbyt wolno, popełniała niewymuszone błędy w obronie. Po kilku z nich Victoria mogła wyjść na prowadzenie, jednak świetnie dysponowany był Balawejder, który kilka razy wyciągał swój zespół z opresji.

Zarówno Polonia i Victoria miały w pierwszej połowie kilka sytuacji bramkowych, ale padł tylko jeden gol. W 30 minucie meczu piękną prostopadłą piłkę zagrał Wilanowski. Małek dopadł do niej w bocznej strefie i z pierwszej piłki zacentrował w pole karne, a tam Pieczara wygrał pojedynek główkowy ze sporo wyższym obrońcą i nie dał szans Puskowi. Po wyrównanej połowie Polonia prowadziła 1:0.

Drugie 45 minut gospodarze zaczęli dużo lepiej niż pierwsze. Wyszli z dużo większą energią i dało im to bramkę już 2 minuty po wznowieniu gry. Piękną akcję kombinacyjną wykończył Sebastian Olczak. Asystował Wilanowski, który miał ogromny udział przy obu golach.

Od tego czasu Polonia kontrolowała mecz, a przynajmniej tak mogło się wydawać do 74 minuty. Wtedy gola kontaktowego zdobył najlepszy snajper Victorii, Wocial. Polonia w swoim stylu zafundowała nerwową końcówkę na własne życzenie. Victoria była blisko wyrównania, ale więcej goli nie padło. Czarne Koszule utrzymały wynik i przełamały niemoc w inauguracjach, ku uciesze dość licznej publiczności.

Już jutro II kolejka, w której czeka nas ligowy hit. Polonia pojedzie do Ząbek, aby tam zmierzyć się z rezerwami Legii. W czerwcu Duma Stolicy wygrała tam z Wojskowymi 2:1 po dwóch trafieniach Pieczary. Jak będzie tym razem? Przekonamy się już w środę. Transmisję z meczu przeprowadzi klubowa telewizja Polonii.

Polonia – Victoria 2:1

Bramki:

30’ Pieczara, 47’ Olczak – 74’ Wocial

Składy:

Polonia: Balawejder – Zajączkowski, Zembrowski, Szabat, Maślanka – Olczak, Kluska – Małek, Wilanowski, Sauczek – Pieczara

Victoria: Pusek - Zawadka, Mąka, Dżwigała, Świątek - Mydlarz, Wierzbowski, Parobczyk, Pindor - Wocial, Pereira

Szymon Przedpełski

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko