mobile
REKLAMA

Legia wygrywa i zostaje liderem

Piłkarze stołecznej Legii rozegrali dziś wieczorem kolejny mecz Lotto Ekstraklasy. Tym razem na Stadionie Miejskim im. Marszałka Józefa Piłsudskiego przy ul. Łazienkowskiej 3 zawitała drużyna Cracovii.

Marcin Kalicki
Legia wygrywa i zostaje liderem

- Przed nami bardzo trudny tydzień. Sam mecz z Cracovią nie będzie łatwy dlatego musimy skupić się przede wszystkim na nim. Odnoszę wrażenie, że wokół naszej drużyny, po trzech zwycięstwach, wytwarza się nieuzasadniony entuzjazm. Jak po porażce w Krakowie mało kto stawiał na Legię w kontekście mistrzostwa, tak teraz wiele osób już nas koronuje. Nie możemy zacząć w to wierzyć. Ten, kto dobrze życzy klubowi zdaje sobie sprawę, że czeka nas trudna droga. Losy ostatnich trzech tytułów mistrzowskich rozstrzygały się w ostatnich kolejkach. Nic nie zrobi się samo. Musimy zachować czujność, aby później nie żałować straconej szansy. W tym klubie nigdy nie jest tak dobrze, jak się wydaje i nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje. Zawsze jest przesadzanie, w jedną bądź drugą stronę - mówił trener Legii Aleksandar Vuković, przed meczem z Cracovią. - Cracovia dwa miesiące temu ograła nas przy Łazienkowskiej w dość dobrym stylu. Pokora jest niezbędna, aby zaprezentować się na naszym poziomie, wtedy szanse na udany mecz wzrastają. Mieliśmy teraz bardzo dobry tydzień jeśli chodzi o pracę i treningi. Zespół nie jest źle przygotowany do sezonu i ja wiedziałem o tym. Nie jest tak, że pracuje się zimą w Portugalii, Hiszpanii czy Turcji a później funkcjonuje to do końca sezonu. O formę trzeba dbać przez cały czas i robimy to wraz ze sztabem. Są powody do optymizmu jeżeli chodzi o ten aspekt ponieważ widzimy, że drużyna jest zaangażowana w treningi - dodał szkoleniowiec "Wojskowych".

Mecz na stadionie przy ul. Łazienkowskiej bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze. Już w dwunastej minucie mogło być 1:0. Zza pola karnego pięknym strzałem popisał się Andre Martins, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce bramki strzeżonej przez Michala Peskovicia. Swoje sytuacje w pierwszej połowie mieli także Kasper Hamalainen oraz Carlitos, ale żaden z nich nie trafił do bramki Cracovii.

Drugie czterdzieści pięć minut było dużo ciekawsze. W pięćdziesiątej szóstej minucie piękne podanie Iuri Medeirosa w środek pola karnego, ale reprezentant polskiej młodzieżówki Sebastian Szymański uderzył piłkę wprost w bramkarza gości. Dwie minuty później ponownie przy piłce był Medeiros, który po indywidualnej akcji strzałem z narożnika pola karnego pokonał Peskovicia. Sędzia Bartosz Frankowski po analizie VAR uznał, że na pozycji spalonej w tej sytuacji był Sebastian Szymański i nie uznał bramki. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem przyszła dziewięćdziesiąta piąta minuta. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska do piłki doszedł William Remy, który został sfaulowany w polu karnym, a sędzia nie miał wątpliwości o przyznaniu jedenastki. Rzut karny na bramkę zamienił niezawodny Carlitos zapewniając Legii bardzo ważne trzy punkty.

Legia Warszawa - Cracovia 1:0 (0:0)

Bramka: Carlitos (90+5-k)

Żółte kartki: William Remy, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha, Andre Martins - Michal Siplak, Filip Piszczek.

Składy:

Legia Warszawa: Radosław Cierzniak, William Remy, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha, Marko vesović, Andre Martins, Iuri Medeiros, Domagoj Antolić, Kasper Hamalainen (81 - Sandro Kulenović), Sebastian Szymański (74 - Dominik Nagy), Carlitos (97 - Cafu).

Cracovia: Michal Pesković, Cornel Rapa, Michał Helik, Niko Datković, Michal Siplak, Sergiu Hanca (96 - Ołeksij Dytjatiew), Milan Dimun, Janusz Gol, Mateusz Wdowiak, Airam Cabrera, Filip Piszczek (46 - Javi Herandez).

Fot. Mateusz Kostrzewa/legia.com

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda