mobile
REKLAMA

Patriotyczny zlot Poloneza

41 lat minęło, gdy z taśmy montażowej żerańskiej fabryki zjechał pierwszy samochód osobowy marki FSO Polonez. Ich posiadacze świętowali wczoraj urodziny swoich zabytkowych aut oraz Święto Konstytucji „defiladą” Polonezów po Wisłostradzie.

 

Anna Tomasik
Patriotyczny zlot Poloneza

Wczoraj w samo południe wystartowała niecodzienna impreza dla miłośników klasycznej motoryzacji rodem z kraju nad Wisłą. Tym razem na parkingu wzdłuż muru legendarnej Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu przy ulicy Jagiellońskiej 88 zaparkowały… Polonezy z biało-czerwonymi flagami. Było refleksyjnie, radośnie, patriotycznie i świątecznie. A wydarzenie swoim występem uświetniła kapela Szczupaki nad Wisłą.

Nie obyło się oczywiście bez reminiscencji. Bo dzień, w którym przypada Święto Konstytucji, to także ważna data w historii żerańskiej fabryki. 3 maja 1978 roku halę produkcyjną FSO opuścił pierwszy samochód osobowy marki Polonez. Dzisiaj, parafrazując evergreenowy przebój z repertuaru  Andrzeja Rosiewicza, możemy zaśpiewać: „41 lat minęło jak jeden dzień (gdy witaliśmy Poloneza FSO)”…

 Były to czasy, kiedy gospodarka była centralnie planowana przez władze PRL. I to one decydowały także o linii rozwoju produktów FSO. Już w 1972 roku zapowiadano wprowadzenie modelu, który zastąpi popularnego Fiata 125p. Ostateczna decyzja zapadła we wrześniu 1974 roku. Przez następne kilka trwały prace konstrukcyjne i testowe nad prototypami. W tym samym czasie modernizowano fabrykę do rozpoczęcia produkcji nowego samochodu. Powstała wtedy zautomatyzowana linia montażowa i nowa hala tłoczni oraz rozbudowano spawalnię.

A wie pani, że ten Polonez produkowany był przez dwadzieścia cztery lata? Aż trudno uwierzyć, prawda? A jeszcze dzisiaj jeżdżą jak strzała po naszych drogach – opowiada mi z zachwytem stojący obok mnie starszy pan, który przypadkowo tu zawitał.

Niedowierzanie wręcz budziła różnorodność produkowanych wówczas modeli tego samochodu: Track, Atu, Caro i Atu Plus. Kolorowe, zadbane i wypolerowane lśniły czystością. Niektóre zwracały uwagę połyskującym w świetle promieni słonecznych lakierem i nienaganną wciąż blacharką. Bez zarysowań, otarć i jakby na wieczny czas zabezpieczone przed korozją wyglądały, jakby przed chwilą opuściły taśmę montażową.

Był to już II zlot Poloneza. Pierwszą edycję zaszczyciło czterdzieści samochodów. Tegoroczna frekwencja była zdecydowanie większa.

FSO Polonezy chętnie „pozowały” do zdjęć. Tradycyjnie pojawił się też narodowy el-capino, na którego czele „defilada” Polonezów uroczyście wyruszyła nad Wisłę, na Wybrzeże Puckie, by stamtąd podziwiać pokaz lotnictwa wojskowego.

Wielkie dzięki za Waszą obecność i energię! Udało się właśnie rozpocząć nowe samochodowe święto połączone z państwowym !! W tą piękną i słoneczną majówkę zrobiliśmy pierwszy zorganizowany zlot poloneza z konwojem na 50 aut, defiladą powietrzną nad głowami i było super pozytywnie! Lepszej pogody, frekwencji i składu nie można było sobie wymarzyć..!! – czytamy na FB profilu Inicjatywy Niebo bez granic, organizatora wczorajszego zlotu Poloneza.

Tekst / zdjęcia: Anna Tomasik

 

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda