mobile
REKLAMA

Polonia Warszawa - Marzenie ściętej głowy

Obecną sytuację klubu Polonia Warszawa analizuje nasz redaktor Szymon Przedpełski.

Szymon Przedpełski/ fot. Michał Osiak
TAGI
Polonia Warszawa - Marzenie ściętej głowy

Warszawski klub stoi nad przepaścią. Organizacyjnie i finansowo sytuacja nie wygląda różowo. Piłkarze od kilku miesięcy nie dostają pieniędzy. Na premię dla nich zrzucają się kibice. Większość graczy mogłaby już rozwiązać umowy z winy pracodawcy. Gdyby zrobili to gremialnie - Polonia prawdopodobnie nie dokończyłaby sezonu ligowego. Drużyna ma problemy z treningami, musi się tułać po różnych boiskach. Wielu graczy w zimę odniosło urazy, a trener Chrobak wprost mówił o najgorszym okresie przygotowawczym w karierze. Na Konwiktorskiej dobrze nie funkcjonuje tak na prawdę nic, a mimo to jeszcze do niedawna... kibice wierzyli w awans do II ligi.

Czarne Koszule przezimowały na drugim miejscu w tabeli z 7 punktami straty do Sokoła Aleksandrów. Lider bardzo słabo rozpoczął wiosnę i optymizm w narodzie się rozbudził. Polonia w pierwszym meczu z Victorią mimo remisu pokazała kawałek fajnej gry. Tymczasem dziadować zaczęły wszystkie inne drużyny z czuba tabeli. "Awansujemy, nikt inny nie chcę", "z takiej ligi wstyd nie awansować" myśleli fani Polonii (w tym ja) , jakby zapominając o tym jak klub wygląda od środka.

Te zapędy zostały błyskawicznie zgaszone przez dwa kolejne spotkania. Najpierw mecz w niedzielę rano w Tomaszowie Mazowieckim i porażka niewyspanych Polonistów 0:2, a później na K6 wjechały "Traktorki", orały przez 90 minut i wywalczyły taki sam rezultat. To drugie spotkanie zawierało dodatkowy element tragiczny. Już w 2 minucie kontuzji doznał kapitan zespołu, Grzegorz Wojdyga, który właśnie w tym meczu pierwszy raz wyszedł w wyjściowym składzie po wyleczeniu poważnego urazu.

W tej chwili już chyba nie ma odważnych, którzy zaryzykowaliby tezę że Polonia awansuje. Jednak... po kolejnych 2-3 wygranych meczach takie fantazje na pewno znów ożyją. Taki jest urok kibicowania Dumie Stolicy. Tu nikt nie zna słowa „stabilizacja”. Tu zawsze było boso ale w ostrogach. Tu logikę trzeba traktować z przymrużeniem oka. Spodziewać się tragedii ale gdzieś tam głęboko ukryte trzymać marzenia o sukcesie. Marzenia ściętej głowy? Być może...


 

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda