mobile

Potknięcie MOS-u w Augustowie

To nie był najlepszy mecz w wykonaniu podopiecznych trenera Krzysztofa Wójcika. Drużyna MOS Wola Warszawa pojechała do Augustowa, aby rozegrać tam 2. kolejkę rozgrywek II ligi mężczyzn. Niestety gospodarze tym razem byli mało gościnni.

Marcin Kalicki
Potknięcie MOS-u w Augustowie

Bilans spotkań z Centrum Augustów w ostatnich sezonach jest wyrównany, stąd należało spodziewać się ciekawego, zaciętego spotkania. Tym razem jednak tak nie było. Kibice zgromadzeni w hali sportowej przy ul. Konopnickiej 5 oglądali dobry mecz w wykonaniu swojej drużyny, słabiej za to spisywali się tym razem goście. Warszawianie, którzy zagrali m.in. bez Briana Malangiewicza czy Patryka Bujniaka tym razem ulegli gospodarzom 0:3.

- Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie w przyjęciu zagrywki, to przekładało się na kolejne elementy. Niestety nie było żadnego z dwójki naszych libero, w zastępstwie musiał zagrać młodszy junior i doświadczony zespół z Augustowa to wykorzystał. W meczu rewanżowym postaramy się odrobić te 3 punkty, bo wiemy, że drużyna Centrum jest w naszym zasięgu. Mamy teraz przerwę i czas na spokojny trening, żeby przygotować się do meczów z Bestios i BAS Białystok - mówi Krzysztof Wójcik.

UKS Centrum Augustów - MOS Wola Warszawa 3:0 (25:20, 25:18, 25:18)

MOS zagrał w składzie: Kajetan Iszczuk, Paweł Borowski, Grzegorz Pacholczak, Jakub Skrajny, Konrad Bączek, Kamil Leliwa, Kacper Kulesza, Bartosz Szczygieł, Wojciech Wachowicz, Paweł Sęk, Jakub Buczek, Michał Gawrzydek, Karol Kubisz, Dominik Grot.

- Zabrakło przede wszystkim punktów. W siatkówce chodzi o to żeby zdobyć ich więcej niż przeciwnik, a my w żadnym z setów nie nawiązaliśmy walki. Mówiąc zupełnie poważnie ciężko wskazać jedną przyczynę takiej porażki. Gdybyśmy potrafili to zrobić, prawdopodobnie niedługo bylibyśmy mistrzami świata. Niestety zawiedliśmy w wielu aspektach zaczynając od tych najprostszych technicznych, poprzez realizację taktyki aż do strony mentalnej. Dziwi mnie bardzo fakt, że świetnie to spotkanie rozpoczęliśmy, ale nie potrafiliśmy kontynuować dobrej gry. Szkoda takiego meczu. Teraz mamy weekend przerwy co też niekoniecznie jest dobre, bo z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że plamę po takim meczu najlepiej zmazać efektownym zwycięstwem. Na takie musimy poczekać przynajmniej dwa tygodnie. Ze swojej strony mogę obiecać, że będą to tygodnie ciężkiej pracy, aby taki mecz już nam się nie powtórzył - powiedział Grzegorz Pacholczak, kapitan MOS Wola.

Pozostałe spotkania 2. kolejki II ligi mężczyzn, grupy 2

SMS PZPS II Spała - KS MOSiR Huragan Międzyrzec Podlaski 0:3 (21:25, 23:25, 23:25)

Bestios Białystok - KS Metro Warszawa 3:2 (25:22, 28:26, 22:25, 22:25, 15:12)

BAS Białystok - Legia Warszawa 3:1 (23:25, 30:28, 25:13, 25:19)

Po dwóch kolejkach legioniści zajmują trzecią pozycję w ligowej tabeli, siatkarze MOS Wola są na piątym miejscu, zaś Metro na ósmej, z tym, że zawodnicy z Ursynowa mają rozegrane jedno spotkanie.

W następnej rundzie w związku z wycofaniem z rozgrywek drużyny MUKS Huragan Wołomin siatkarze z pauzują. Kolejne spotkanie rozegrają 19 października, kiedy to ich rywalem będzie w Białymstoku beniaminek II ligi - ekipa Bestios.

Fot. MOS Wola

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda