mobile
REKLAMA

Rekrutacja "podwójnego rocznika"

We wtorek, 16 lipca uczniowie poznali wyniki rekrutacji zasadniczej do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych. Od godziny dziewiątej wyniki widniały w systemie elektronicznym oraz w wersji papierowej wisiały w placówkach szkół. 

Sylwia Fiutkowska/fot. Sylwia Fiutkowska
Rekrutacja "podwójnego rocznika"

- Kilka dni temu usłyszeliśmy z ust ministra Dariusza Piontkowskiego, który powtarzał po byłej minister Edukacji Narodowej Annie Zalewskiej, że w Warszawie jest ponad 15 tysięcy wolnych miejsc, ponieważ przygotowaliśmy ich 43 tysiące, a wszystkich aplikujących jest 29 tysięcy. To jest kłamstwo. W tym roku do stołecznych liceów, techników i szkół branżowych I stopnia chciało pójść 47 tysięcy absolwentów, z czego ponad 17 tysięcy to uczniowie spoza Warszawy - przekonywała Renata Kaznowska, zastępczyni Prezydenta m.st. Warszawy.

Potrzebne dokumenty dostarczyło 45 288 absolwentów, z czego aż 33 865 osób aplikowało do liceów. Dla porównania w poprzednich latach o przyjęcie do liceum starało się około 19 tysięcy uczniów. 

Jak mówiła Renata Kaznowska, dla podwójnego rocznika stołeczny ratusz przygotował 43 tysiące miejsc, z czego tą pulę udało mu się powiększyć do 45 263 miejsc.

Do stołecznych liceów, techników oraz szkół branżowych I stopnia zakwalifikowanych zostało 41870 absolwentów, z czego 46% kandydatów dostało się do szkoły pierwszego wyboru. 4626 osób zakwalifikowało się do szkół wskazanych jako dziewiąta i dalsza preferencja.

- Pani minister Zalewska, która nawet nie wie, do ilu szkół pozwoliliśmy w tym roku aplikować warszawskiej młodzieży, podała informację, że cały problem rekrutacji w Warszawie wynika z tego, że prezydent Rafał Trzaskowski zezwolił na to, aby młodzież mogła aplikować do 20 szkół. To błąd. Pozwoliliśmy aplikować do nieograniczonej liczby szkół, po to, aby młodzież mogła w pierwszej rekrutacji znaleźć swoją szkołę, nie mówię już nawet o tej wymarzonej, tylko takiej, w której od pierwszego września będzie mogła rozpocząć naukę - mówiła Renata Kaznowska.

626 kandydatów zakwalifikowało się do szkół wskazanych na ósmej i dalszej pozycji. Do tej pory uczniowie mogli aplikować tylko do ośmiu szkół, zaś w tym roku mogli startować do nieograniczonej ilości. Rekordzista wskazał 197 oddziałów. 

3173 kandydatów nie dostało się do żadnej ze szkół. W tej drugiej grupie aż 82 % stanowi młodzież, która chce kontynuować naukę w liceum, a nie w szkole branżowej czy technikum. Co czwarty z nich, a więc 756 uczniów ma świadectwo z czerwonym paskiem.

Zastępczyni Prezydenta m.st. Warszawy zaznaczyła, że już od początku reformy oświaty obawiali się, że "zdeptanych" zostanie wiele dziecięcych marzeń, młodych i bardzo zdolnych uczniów, którzy nie dostaną się do szkoły z pierwszych miejsc, przez co osoby o niewiele gorszych wynikach zepchną jeszcze niżej.

Nie udało się podwoić miejsc w najlepszych liceach z prostego względu - lokalnego. Często są to starsze szkoły, które nie mają możliwości fizycznej na przyjęcie większej ilości dzieci. W tym roku klasy liczą głównie po 34-36 uczniów.

Wzrosła liczba punktów potrzebnych do zakwalifikowania się do danej szkoły. W tych najlepszych placówkach jak w XIV LO im. Stanisława Staszica czy Liceum im. Stefana Batorego będzie pięć klas, w których będą się uczyć sami olimpijczycy.

- Sytuacja w warszawskich liceach prawdopodobnie wyglądałaby jeszcze gorzej, gdyby nie ubiegły tydzień i trzy dni przydziałów, gdzie "upchnęliśmy" kolejne 2000 osób. Szukaliśmy za wszelką cenę dodatkowych oddziałów i pojedynczych ławek. Gdyby nie to, to ta liczba osób która nie dostała się do żadnej szkoły wzrosłaby do 5193 uczniów. Dlaczego mówię upchnęliśmy? Ponieważ oznacza to, że zajęcia w szkołach będą zaczynać się o 7.30, a kończyć o 17.30. Mówię tutaj o zajęciach obowiązkowych, a dojdą do tego zajęcia dodatkowe, dlatego należy szacować, że zajęcia potrwają nawet do 20 - dodała Kaznowska.

Renata Kaznowska wraz z Joanną Gospodarczyk, dyrektor Biura Edukacji Urzędu m.st. Warszawy podkreślały, że od początku obawiały się  przepełnienia korytarzy, sal gimnastycznych, sanitariatów.

W stołecznych szkołach pozostało jeszcze 2436 wolnych miejsc, z czego 781 w liceach, najczęściej w tych najnowszych. 

Urząd m.st. Warszawy zapewnia, że nie zostawi dzieci i rodziców w tej sytuacji samych. Przygotował system wsparcia psychologicznego. Uczniowie mogą skorzystać z indywidualnych spotkań z doradcą zawodowym, który pomoże im określić plan działania dopasowany do ich potrzeb i predyspozycji. Na spotkanie należy zapisać się online. Z takiej porady będzie można skorzystać od 26 do 28 lipca w Warszawskim Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń przy ul. Starej 4.

Co mają zrobić uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły w pierwszym terminie?

  • 25 lipca o godzinie 15:00 w elektronicznym systemie rekrutacyjnym pojawi się informacja o dostępności wolnych miejsc
  • od 26 lipca od godziny 8:00 młodzież będzie miała trzy dni tj. 26 lipca, 29 lipca oraz 30 lipca do godziny 12:00 na zaniesienie dokumentów papierowych także do nieograniczonej liczby placówek, w których zostały wolne miejsca
  • 19 sierpnia o godzinie 12:00 szkolne komisje rekrutacyjne ogłoszą listy kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych w drugiej turze
  • od 19 sierpnia od godz. 12.00 do 27 sierpnia do godz. 16.00 kandydaci muszą dostarczyć wymagane dokumenty do placówek, do których dostali się w drugiej turze rekrutacji
  • 28 sierpnia o godz. 10.00 zostaną ogłoszone listy kandydatów przyjętych i nieprzyjętych do szkół w postępowaniu uzupełniającym

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda