mobile
REKLAMA

Spotkanie Rafała Trzaskowskiego z mieszkańcami Pragi Północ

Kandydat Platformy Obywatelskiej na Prezydenta m. st. Warszawa na dobre rozpoczął kampanię wyborczą, w której planuje odwiedzić wszystkie dzielnice. Na początek dyskutował z mieszkańcami Pragi-Północ.

Adam Kutryba
Spotkanie Rafała Trzaskowskiego z mieszkańcami Pragi Północ

Rafał Trzaskowski to były minister administracji i cyfryzacji, a obecnie poseł na Sejm RP. Podczas wtorkowego spotkania, odpowiadał na zadane mu przez mieszkańców pytania, dotyczące problemów i przyszłości dzielnicy. Kandydat na prezydenta miasta z ramienia PO mieszka obecnie na Kabatach, lecz wychował się na Nowym Mieście. Jak z tej perspektywy postrzega Pragę?

- W latach 80-tych jak przyjeżdżało się z Nowego Miasta na Pragę Północ, to wtedy człowiek się rozglądał na lewo i na prawo, lecz teraz jest zupełnie inaczej. Praga to jedna z dzielnic, która rozwija się najfajniej. Ma swój charakter. Wszyscy przyjeżdżają tu, by pooddychać powietrzem starej Warszawy. Ona jest wyjątkowo specyficzna z bardzo wielu względów. Z jednej strony przez kwestię mieszkań komunalnych i samej zabudowy, bo przecież prawie 90% budynków to są budynki sprzed wojny, co rodzi inne problemy, niż w większości dzielnic. (…) Z drugiej strony jest tutaj wyjątkowy charakter, który gdzieś jeszcze w Warszawie, po drugiej stronie Wisły, można znaleźć, ale nie tak łatwo jak tutaj. (...) Tu też niezwykłe jest to, że wszyscy się tutaj znają i to jest to, za czym ja trochę tęsknię, mieszkając dzisiaj na Kabatach – tłumaczył polityk.

Praga Północ to mimo całego swego uroku dzielnica zmagająca się z wieloma problemami. Dysproporcje między Pragą, a innymi dzielnicami zmniejszają się, lecz nadal są ogromne. Np. raporty publikowane przez miejski ratusz jednoznacznie wskazują, że przeciętny mieszkaniec Pragi Północ żyje aż 5 lat krócej, niż mieszkaniec Wilanowa. To różnica jak między średnią długością życia w Niemczech (80 lat) i w Rumunii (75 lat). Wszystko w obrębie jednego miasta. Po wschodniej części Wisły notuje się także najwyższy wskaźnik umieralności (o 50% większy niż w innych dzielnicach).

Na taką sytuację wpływ ma w największym stopniu styl życia, na który z pewnością wpływają warunki mieszkalne, czyli temat niezwykle istotny dla Pragi. Jak kwestię mieszkań widzi Trzaskowski?

- Uważam, że mieszkań komunalnych w Warszawie powinno być więcej. 100 tysięcy to jest ta liczba, do której powinniśmy jak najszybciej dobić. (…) Poza tym osoby, które zostały poszkodowane w wyniku reprywatyzacji powinny mieć jak najszybciej gwarancję mieszkań komunalnych. Tutaj moje zobowiązanie jest jasne. Należy odbudować wiarygodność miasta w tej sprawie. Uważam również, że sprzedaż mieszkań komunalnych z bonifikatą to nie jest dobra droga, dlatego, że my potrzebujemy mieszkań komunalnych znacznie więcej. (…) W końcu dochodzimy do tematu zadłużenia, które przenosi się na kolejne pokolenia, co moim zdaniem jest najbardziej palącym i specyficznym problemem dla Pragi Północ. Można to zadłużenie znieść i ja mówiłem o tym, że to będzie jedno z moich zobowiązań. Rozmawiałem też z ludźmi na Pradze, którzy mówią, że kwestia wysokiego bezrobocia wynika również z tego. Niektórzy są zmuszeni do pracy na czarno, żeby unikać spłacania długów, które nagromadzili ich rodzice, czy nawet dziadkowie. To jest sprawa, którą musimy zaadresować – deklarował Trzaskowski.

Były minister był także pytany przez jednego z mieszkańców o listę trzech najważniejszych inwestycji, które planuje przeprowadzić.

- Moim zdaniem każdy kto przyjdzie do warszawskiego społeczeństwa obywatelskiego, stanie i powie „zrobię to, to, to i to”, wyjdzie i trzaśnie drzwiami – przegra wybory. Konieczny w planowaniu jest dialog. Ja odczuwam bardzo istotne deficyty. Jeśli Warszawa ma przyciągać ludzi z całego świata musi być też w pewnym sensie centrum konferencyjnym, a my takiego centrum nie posiadamy. Ja widzę mnóstwo takich braków, natomiast czy to są rzeczy, które musimy realizować jako pierwsze? To jest pytanie, które będziemy w stanie podczas takich debat określić. Ja mam też takie poczucie, że małe jest piękne. Dzisiaj warszawiacy oczekują przede wszystkim poprawy jakości życia i tego, żeby się w tym mieście przyjemnie żyło. Jak rozmawiam z warszawiakami, to oni mi mówią tak: „ja to bym chciał, żeby na placu nieopodal nie stało 200 samochodów, bez ładu i składu, tylko żeby ten plac żył”. A jak rozmawiam z seniorami to oni mówią: „Panie Rafale, dla mnie problemem jest to, że nie ma ławek”. A jak rozmawiam z ludźmi tutaj na Pradze to się okazuje, że doprowadzenie sieci ciepłowniczej jest dużo ważniejsze. (…) My dzisiaj mamy ten komfort, że możemy się skupić na tych potrzebach. Mam wrażenie, że warszawiacy nie oczekują dzisiaj klasycznego polityka, który szumnie będzie wołał „III linia metra, centrum konferencyjne, stadion hokejowy!”. (…) Koncentrujemy się na mikro-potrzebach naszego miejsca – mówił poseł, rezygnując z tworzenia listy najważniejszych inwestycji.

Na koniec Trzaskowski został także zapytany o to, jak zamierza poprawić sytuację warszawianek.

- Jest parę kwestii priorytetowych, które poruszę jak tylko zostanę prezydentem. Pierwszy pakiet takich kwestii dotyczy kobiet, dlatego że my, jako opozycja, daliśmy ciała w sejmie. (…) Uznałem jednak, że bardzo wiele rzeczy możemy zrobić na poziomie samorządowym. Po pierwsze, jeśli mówimy zupełnie poważnie o równouprawnieniu to nie może być tak, że kobiety zarabiają mniej i jeszcze dodatkowo rezygnują ze swojego czasu pracy, by poświęcać się wychowaniu. Moja córka ma to nieszczęście, że chodzi do siódmej klasy podstawówki i moja żona ślęczy z nią po kilka godzin dziennie nad lekcjami. To jest absurd. Co należy zrobić? Ja zadeklarowałem jako swoją pierwszą obietnicę po kwestiach lokatorskich darmowy żłobek dla każdego warszawiaka. Jeśli w publicznych zabraknie miejsc to miasto będzie dopłacać do placówek prywatnych. Oprócz dopłat będzie to także budowa nowych żłobków. To jest rzecz numer jeden. Numer dwa to jest audyt zarobków, we wszystkich co podlega miastu i wyrównanie płac kobiet i mężczyzn. Kolejna sprawa tyczy się tego, że ja sobie nie wyobrażam, żeby kobieta szła do szpitala i żeby tam nie respektowano jej praw, mówiąc, że szpital podpisał klauzulę. To nie szpital, tylko lekarze. Miejskie szpitale mają obowiązek zorganizować pracę tak, żeby taka sytuacja się nie zdarzała.

Adam Kutryba

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko