mobile
REKLAMA

Wykład Jacka Fedorowicza na UW

Wszechstronny twórca opowiadał w auli dawnej Biblioteki Uniwersyteckiej o „8 dekadach propagandy”, widzianych z perspektywy 8 dekad swojego życia.

Adam Kutryba
Wykład Jacka Fedorowicza na UW

Jacek Fedorowicz jako aktor i satyryk zapisał się niewątpliwie w polskiej popkulturze. Jednak ograniczanie się do postrzegania go wyłącznie poprzez pryzmat zwykłej działalności scenicznej byłoby sporym uproszczeniem. Fedorowicz bowiem angażował się w działalność opozycyjną w czasach PRL. Od początku stanu wojennego był w strukturach „Solidarności” i publikował audycje w ramach „drugiego obiegu”, walcząc z wszechobecną propagandą. Już po transformacji ustrojowej został odznaczony za swoją działalność Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Fedorowicz do tej pory jest bacznym obserwatorem życia społeczno-politycznego. Nie ukrywa swojego światopoglądu i odważnie próbuje wpłynąć na wyborców, co w ostatnich latach, jak sam mówi, nałożyło na niego w niektórych kręgach łatkę „zdradzieckiej kanalii i ubeka”. Wieloletnia praca w radiu i telewizji umożliwiła mu poznanie tajników medialnego przekazu, w tym uczyniła z niego naocznego świadka przemian zachodzących w procesie propagandyzacji mediów. W dawnej Bibliotece Uniwersyteckiej Fedorowicz dzielił się swoimi spostrzeżeniami na ten temat i analizował manipulację poglądami, której doświadczał w czasie 8 dekad swojego życia.

Satyryk po kolei analizował poszczególne okresy, w których zachodziły zmiany w sposobie narzucania odbiorcom określonych treści. Najwięcej czasu poświęcił naturalnie na omówienie indoktrynacji w dziejowym przededniu obalenia komunistycznej władzy. Fedorowicz zaznaczał, że propaganda odzwierciedlała poziom komfortu władzy. Po strajkach 1976 roku stała się propagandą myślącą. Niepewna przyszłości partia i złamany monopol informacyjny władzy przełożyły się na zwiększone starania rządzących na polu manipulacji przekazem medialnym. Sposobem artykułowania tych wzmożonych wysiłków były np. sugestywne filmy kompromitujące działaczy Solidarności, zrealizowane fachowo i zręcznie. Całkowitą zmianę wg Fedorowicza przyniosło wprowadzenie stanu wojennego. Propaganda skończyła z „noszeniem rękawiczek” i od tej pory wtłaczała towarzyszom obywatelom nawet największe bzdury. Słuchacze nie musieli nawet w nie wierzyć, gdyż komunikaty miały kpić z odbiorcy, mówiąc nie wprost „i tak nic nam nie zrobicie”. Głównym celem było złamanie woli walki.

Drugą część wykładu Fedorowicz przeznaczył głównie na czasem żartobliwe, a czasem gorzkie dygresje dot. obecnej sytuacji politycznej. Dość powiedzieć, że fragment wykładu o technikach współczesnej propagandy zyskał podtytuł „o wyższości Jacka Kurskiego nad Jerzym Urbanem”. Aktor skupiał się w dużej mierze na analizowaniu „Wiadomości” Telewizji Publicznej. Zwracał uwagę na: stosowanie w tej audycji charakterystycznych wyrażeń (np. opozycja jest totalna, a krytyka Polski na arenie międzynarodowej to donos), ukazywanie wrogów władzy jako nieatrakcyjnych fizycznie, montaż zmieniający wydźwięk wypowiedzi i eskalację problemu dotyczącego jednostki za pomocą ukazania go jako zachowania cechującego zbiorowość.

Wykład został zorganizowany w ramach cyklu „8 Wykładów na Nowe Tysiąclecie”, realizowanego regularnie raz w miesiącu, osiem razy w ciągu roku akademickiego, nieprzerwanie od 18 lat.

Adam Kutryba

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko