mobile

Zamiast jednego zarzutu - osiem - a i to dopiero początek

Dzięki zaangażowaniu i policyjnej czujności funkcjonariuszy pionu operacyjnego wydziału mienia zatrzymany przez patrolowców podejrzany o kradzież kieszonkową i poszukiwany, zamiast jednego zarzutu usłyszał osiem i lista ta niebawem zostanie wydłużona. Policjanci pozyskali i potwierdzili informacje na temat licznych przestępstw, których 36-latek najprawdopodobniej dopuścił się na terenie całego kraju. Podejrzany trafił do aresztu śledczego, gdzie ma do odbycia karę 4 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy.

inf. prasowa
Zamiast jednego zarzutu - osiem - a i to dopiero początek

Patrolowcy zostali powiadomieni przez radiooperatora, że na jednym z przystanków autobusowych najprawdopodobniej mężczyzna okrada śpiącego człowieka. Funkcjonariusze błyskawicznie zareagowali i pojawili się we wskazanym miejscu. Na widok mundurowych podejrzany udawał, że próbuje obudzić leżącego na ławce. Szybko jednak okazało się, że wcześniej zdążył już go okraść, zabrał mu telefon komórkowy. Policjanci zabezpieczyli telefon. Po sprawdzeniu danych podejrzanego wyszło na jaw, że 36-latek jest poszukiwany na podstawie listu gończego, trzech ustaleń miejsca pobytu oraz dwóch rejestracji operacyjnych przez różne jednostki Policji w kraju. Mężczyzna został osadzony w policyjnej celi.

Dalsze czynności należały już do policjantów pionu operacyjnego wydziału mienia. Funkcjonariusze dokładnie przyjrzeli się wcześniejszej działalności przestępczej zatrzymanego. Okazało się bowiem, że kradzieży telefonu dopuścił się w warunkach recydywy. Policjanci wnikliwie przeanalizowali dostępne materiały, pozyskali kolejne informacje, dokonali ustaleń i sprawdzeń. W rezultacie dowiedli, że 36-latek ma na swoim koncie znacznie więcej przestępstw.

Na podstawie przeprowadzonych eksperymentów procesowych i zgromadzonych materiałów  w chwili obecnej śledczy przedstawili mężczyźnie 8 zarzutów. 36-latek odpowie za sześć kradzieży, były to głównie kradzieże kieszonkowe portfeli, telefonów i dokumentów, przełamanie zabezpieczeń i włamania na konta bankowe, a także posłużenie się dokumentem innej osoby. Zdarzenia te miały miejsce nie tylko w Warszawie, ale również we Wrocławiu, Opolu i Katowicach. Jak wynika z ustaleń policjantów operacyjnych mężczyzna od dłuższego czasu dokonywał przestępstw przeciwko mieniu, działał na terenie całego kraju i nie były to tylko kradzieże kieszonkowe.

Zgodnie z dyspozycją listu gończego podejrzany trafił do aresztu śledczego. Sprawa ma charakter rozwojowy, w niedługim czasie śledczy przedstawią 36-latkowi kolejne zarzuty w kolejnych sprawach.

 

nadkom. Joanna Węgrzyniak/kp

Źródło: Komenda Stołeczna Policji

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda