mobile

Życie z niewydolnością serca

Wczoraj w Instytucie Kardiologii w Aninie odbyły się warsztaty dla osób zmagających się z chorobą niewydolności serca. Uczestniczyli w nich pacjenci będący po zabiegach operacyjnych serca i pozostający pod stałą opieką lekarzy kardiologów oraz ich najbliżsi.

Anna Tomasik
TAGI
Życie z niewydolnością serca

Choroby serca bez wątpienia należą do tych, które wciąż wywołują lęk i wielkie emocje wśród osób nie znajdujących się nawet w grupie tzw. ryzyka zachorowań na nie. Nie jest też tajemnicą, że im więcej tych czynników ryzyka występuje u danego człowieka, to tym większe istnieje prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę serca lub naczyń krwionośnych. Bardzo dobrze więc, że działają w Polsce organizacje, fundacje i stowarzyszenia, które organizują nie tylko ogólnopolskie akcje bezpłatnych badań serca, ale i warsztaty na temat diagnostyki, diety i zmiany stylu życia, które mogą zmniejszyć ryzyko zachorowania na choroby serca.   

    – Tak naprawdę dopiero się tworzą różne stowarzyszenia w temacie kardiologii w Polsce. I my taki ruch uruchomiliśmy już rok temu, który miał właśnie na celu pobudzić pacjentów z niewydolnością serca, docelowo też w ogóle z różnymi innymi jednostkami chorobowymi w chorobach układu krążenia – podkreśla Marek Kustosz z Koalicji „Serce dla kardiologii” oraz Instytutu Człowieka Świadomego.

    „Życie z niewydolnością serca” – pod takim hasłem, w Auli Instytutu Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy ul. Alpejskiej 42 w Warszawie, odbyło się wczoraj pierwsze w tym roku spotkanie zorganizowane przez Polską Unię Organizacji Pacjentów (PUOP) w ramach Koalicji „Serce dla Kardiologii”.

    – Witam Państwa na spotkaniu, które jest już pewnym cyklem takich spotkań organizowanych przez Stowarzyszenie „Serce dla Kardiologii”. Myślę, że są to ważne informacje, które dotyczą zarówno samych pacjentów, jak i sposobu życia z tą przewlekłą chorobą, i możliwości radzenia sobie na co dzień. I myślę, że taki praktyczny aspekt będzie tutaj najważniejszy dla państwa. Mamy tutaj serię wykładów. Jeden dotyczący zasad leczenia i pewnych postępowań w niewydolności serca, jak kwestia diety i wysiłku, czyli te aspekty, które, mamy nadzieję, zainteresują państwa – powiedział na wstępie prof. dr hab. n. med. Tomasz Zieliński, kierownik Kliniki Niewydolności Serca i Transplantologii w Instytucie Kardiologii w Aninie.

    Program spotkania wypełniły niezwykle interesujące wykłady dla pacjentów z niewydolnością serca.

    O roli układu sercowo-naczyniowego, czym jest niewydolność serca, kontroli jej objawów i jak należy postępować w przypadku zachorowania na tę chorobę, a także o współpracy z pacjentem i przestrzeganiu przez niego zaleceń lekarza, modyfikacji dotychczasowego stylu życia oraz roli leków i ich objawów ubocznych mówił dość obszernie prof. dr hab.Tomasz Rywik z Kliniki Niewydolności Serca i Transplantologii w Instytucie Kardiologii w Aninie.

    – Układ krążenia zbudowany jest z serca i naczyń krwionośnych, ale warto wspomnieć, że serce zbudowane jest z czterech jam: dwóch przedsionków i czterech jam. Serce pełni rolę pompy. Niezwykle ważne jest to, że serce dostosowuje intensywność swojej pracy do zapotrzebowania organizmu. Niewydolność serca to jest stan, w którym dochodzi - w następstwie pierwotnego uszkodzenia mięśnia sercowego - do zaburzeń równowagi między zapotrzebowaniem organizmu a dostarczaniem tlenu i składników odżywczych. W tej sytuacji serce nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować i prawidłowo dostarczać krwi, i dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości tlenu i składników odżywczych – opowiadał prof. dr hab.Tomasz Rywik podczas swojego wykładu „Niewydolność serca – fakty i mity”.

    Nieodpowiedni styl życia, siedzący tryb pracy, dieta bogata w tłuszcze zwierzęce, palenie papierosów czy nadmierne spożywanie alkoholu, także otyłość i cukrzyca, prowadzić mogą do niewydolności serca. Ważne też jest regularne spożywanie posiłków , najlepiej 4-5 dziennie i o jednakowej porze. Nie bez znaczenia dla naszego zdrowia mają również stany gorszego samopoczucia, depresja.

    – Dieta wpływa na nasze parametry biochemiczne w badaniach krwi poziomu cholesterolu całkowitego i różnych frakcji cholesterolu czy stężeniu glukozy. Istotnym elementem jest regularne spożywanie posiłków. Powinniśmy mieć zwyczajowe pory, o których spożywamy posiłki, ponieważ pozwoli to nam na osiągnięcie tego efektu, jakim jest utrzymanie tych odpowiednich parametrów we krwi. Powinny być te posiłki mniejsze a częstsze. Zbyt duże spożywanie nawet tego, co jest zalecane, może wzmagać duszności, wzdęcia, obrzęki. Starać się jak najszybciej po przebudzeniu zjadać śniadanie. Zalecane jest mięso chude. Należy ograniczać spożywanie mięsa czerwonego. Nasycone kwasy tłuszczowe działają pro miażdżycowo, a nienasycone kwasy tłuszczowe tego działania nie mają. Powinniśmy dwa razy w tygodniu w naszej diecie spożywać ryby, różnego rodzaju oleje, orzechy, siemię lniane, avocado – tłumaczyła podczas wykładu „Dieta w zapobieganiu i leczeniu niewydolności serca” dr n. rol. Anita Aranowska, dietetyk w warszawskim Instytucie Kardiologii. I podkreśliła, aby czytać informacje znajdujące się na etykietach artykułów żywnościowych. Ilość znajdujących się składników w danym produkcie wykazana jest zawsze w ilości od największej do najmniejszej.

    O tym, czy aktywność fizyczna jest zalecana i przede wszystkim bezpieczna przy chorobach niewydolności serca oraz jakie są skutki jej stosowania, biorący udział w spotkaniu mogli się dowiedzieć przy okazji wykładu „Aktywność fizyczna na receptę” mgr Tomasza Cichockiego.

    – Aktywność musi być dostosowana do możliwości i potrzeb osoby chorej na niewydolność serca. Zalecana jest codzienna, umiarkowana aktywność u wszystkich chorych z niewydolnością serca. Aktywność poprawia jakość życia, opóźnia rozwój choroby. Im bardziej przestrzegamy zaleceń dotyczącej regularnej aktywności fizycznej, tym choroba postępuje wolniej i dłużej utrzymujemy sprawność. Przeciw wskazaniem jest niekontrolowana cukrzyca lub ostra gorączka o temperaturze powyżej 38 stopni. W przypadku pojawienia się duszności, bólu w klatce piersiowej, zawrotów głowy, to w tym momencie należy przerwać aktywność fizyczną i udać się do lekarza. Nasze ciało nie lubi monotonii. Najlepiej byłoby tę aktywność modyfikować, czyli na przykład jednego dnia wybieramy rower, drugiego dnia marsz, a trzeciego dnia idziemy popływać – mówił mgr Tomasz Cichocki.

    Reasumując, niezwykle istotna jest nie tylko diagnostyka czy odpowiednio zmodyfikowana dieta, ale i aktywność fizyczna w granicach oczywiście naszych możliwości. Duszność i zmniejszona tolerancja wysiłku to główne symptomy choroby niewydolności serca. W przypadku ich pojawienia się - natychmiast odwiedźmy kardiologa. Dbajmy o nasze serce! I nie bójmy się choroby, gdyż strach jest złym doradcą.

 

Anna Tomasik

Foto: Anna Tomasik

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie Kobieta Dziecko

więcej z działu Zdrowie Kobieta Dziecko