mobile
REKLAMA

Pewna wygrana MOS Wola na zakończenie sezonu

Siatkarze MOS Wola Tramwaje Warszawskie rozegrali ostatnie ligowe spotkanie w sezonie 2021/2022. Rywalem stołecznego klubu była UKS Międzyrzecka Trójka Międzyrzec Podlaski.

Marcin Kalicki
Pewna wygrana MOS Wola na zakończenie sezonu

Hala sportowa przy ul. Rogalińskiej wypełniła się kibicami, a zawodnicy wolskiego klubu odwdzięczyli się im bardzo dobrą grą. Mecz rozpoczął się od prowadzenia 5:0. Gospodarze utrzymywali prowadzenia do połowy seta, kiedy to goście z Międzyrzeca Podlaskiego zdołali odrobić straty i wyjść na jednopunktowe prowadzenie. To był jedynie chwilowy zryw. Gospodarze szybko wrócili na swoje tory i po chwili było już 20:15. Spokojna gra w końcowej fazie pierwszej odsłony pozwoliła na wygraną MOS-u.

Druga partia to niemal koncertowa gra warszawian. Trener stołecznej drużyny Krzysztof Wójcik dał szansę zmiennikom, którzy zagrali na podobnym, wysokim poziomie. Nic więc dziwnego, że drużyna MOS-u schodziła z parkietu zadowolona.

Kolejna część meczu już była zgoła odmienna. Co prawda do połowy trzeciego seta gra była bardzo wyrównana, ale później inicjatywę przejęli goście i to oni przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Czwarta i jak się okazało ostatnia partia była już pod kontrolą gospodarzy. Dobrze w polu serwisowym spisywał się Grzegorz Pacholczak, skutecznie punktowali także Damian Gościański czy Paweł Borowski. Mecz zakończył skuteczny atak z lewego skrzydła Michała Gawrzydka.

– W ostatnim czasie mieliśmy może jeden trening w szóstkach przez 2-3 tygodnie. Zmogły nas urazy i przeziębienia.  Mimo to ostatni mecz wypadł bardzo dobrze, jak na sytuację, w której byliśmy. Fajnie, że była mobilizacja i walka o zwycięstwo, co ostatecznie nam się udało i zgarnęliśmy trzy punkty – powiedział Krzysztof Wójcik, szkoleniowiec wolskiego zespołu.

MOS Wola Tramwaje Warszawskie – UKS Międzyrzecka Trójka Międzyrzec Podlaski 3:1 (25:22, 25:15, 23:25, 25:23)

Stołeczny zespół zagrał w składzie: Damian Gościański, Paweł Szczepaniak, Grzegorz Pacholczak, Michał Gawrzydek, Adam Antoński, Karol Kubisz, Dariusz Bonisławski, Patryk Bujniak, Jędrzej Ziółkowski, Paweł Borowski, Tymoteusz Tomaszewski, Kacper Żółtański, Jakub Cholewiński.

Spotkanie z Trójką podsumowali siatkarze wolskiego klubu. – Mecz z Międzyrzecem był… najtrudniejszym spotkaniem w tym sezonie. Nie pod kątem sportowym oczywiście, ale pod kątem motywacji i chęci do jego rozegrania. Z jednej strony chcieliśmy bardzo zakończyć ten sezon zwycięstwem na własnej hali, z drugiej każdy z nas był już myślami „na wakacjach”. Oczywiście większość z nas pracuje lub uczy się na co dzień, więc do realnych wakacji jeszcze trochę, ale jednak koniec sezonu to zawsze czas na odpoczynek stąd ciężko było oprzeć się myśli, że po meczu „będziemy wolni”. Jestem mimo wszystko dumny z siebie i chłopaków, bo potrafiliśmy wyjść skoncentrowani na siatkówce i w ciągu tych czterech setów niewiele było momentów dekoncentracji, chociaż trener dawał pograć każdemu – mówi kapitan Grzegorz Pacholczak. – Mecz wyglądał bardzo dobrze mimo rotowania całym składem, tak naprawdę w jakim zestawieniu nie wychodziliśmy na boisko gra wyglądała bardzo dobrze. Wynik prawie wymarzony, bo zwycięstwo za trzy punkty, jednak rozstrzygnięte w czterech, a nie trzech setach – dodał Kacper Żółtański

– Do meczu z Międzyrzecem podeszliśmy jak do każdego innego meczu, z tym wyjątkiem, że nie było żadnej dodatkowej presji ze względu na to, że było to już ostatnie spotkanie tego sezonu. Na pewno cieszy wygrana, ale myślę, że bardziej fakt, iż każdy z zawodników mógł się pokazać na dłużej na parkiecie. Zwycięstwo jako zwieńczenie sezonu to zawsze optymistyczny akcent, dlatego cieszymy się, że zagraliśmy przyzwoity mecz i mogliśmy spokojnie celebrować zakończenie tego długiego i nieprzewidywalnego sezonu – przekonuje Paweł Borowski.

– Mecz z Międzyrzeczem za wszelką cenę chcieliśmy wygrać i miłym akcentem zakończyć ten sezon. Cieszymy się, że zawodnicy, którzy mniej pograli w tym sezonie mieli okazję zagrać w tym meczu i pokazali swoją wartość, pewnie wygrywają mecz. Spotkanie w pełni pod naszą kontrolą – przekonuje Dariusz Bonisławski. – Mecz poszedł po naszej myśli. Nie był to nas super poziom gry, ale każdy mógł pograć i pokazać się na boisku ten ostatni raz w tym sezonie – zaznacza Paweł Szczepaniak.

Siatkarze MOS Wola Tramwaje Warszawskie skończyli rozgrywki II ligi na piątej pozycji.

Fot. MOS Wola/Paweł Oleksiak Fotografia 

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda