Kradzież defibrylatora AED w Radzyminie. Czujność mieszkańców doprowadziła do zatrzymania podejrzanego
Złodziej, który ukradł urządzenie ratujące ludzkie życie, nie uniknie odpowiedzialności. Dzięki szybkiej reakcji lokalnej społeczności oraz determinacji policjantów z Mokotowa, 33-letni mężczyzna podejrzany o kradzież defibrylatora AED z Ośrodka Pomocy Społecznej w Radzyminie został zatrzymany w powiecie wołomińskim
Skradł sprzęt, od którego mogło zależeć czyjeś życie, ale sprawiedliwość dopadła go szybciej, niż się spodziewał. 33-letni mężczyzna podejrzany o kradzież defibrylatora AED z Ośrodka Pomocy Społecznej w Radzyminie został zatrzymany w powiecie wołomińskim. To sukces stołecznych wywiadowców, którzy połączyli siły z czujnymi mieszkańcami.
Przełom dzięki mieszkańcom
Do przestępstwa doszło w nocy z 30 września na 1 października, na terenie Ośrodka Pomocy Społecznej w Radzyminie. Łupem sprawcy padł sprzęt o bezcennym znaczeniu społecznym- defibrylator AED, który służy do przywracania akcji serca w przypadkach nagłego zatrzymania krążenia. Jego brak w ogólnodostępnym miejscu w chwili nagłego zagrożenia zdrowia lub życia stanowił realne niebezpieczeństwo dla mieszkańców. Sprawa ruszyła z miejsca po tym, jak wizerunek podejrzanego trafił do opinii publicznej. Czujni mieszkańcy rozpoznali mężczyznę i natychmiast powiadomili o tym policjantów z mokotowskiego Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego. Choć pod pierwszym wskazanym adresem podejrzanego nie zastano, funkcjonariusze nie odpuścili sprawy. Rozpoczęli intensywne czynności operacyjne, weryfikując napływające informacje i sprawdzając kolejne tropy. Działania te doprowadziły ich do konkretnej lokalizacji na terenie powiatu wołomińskiego, gdzie ukrywał się 33-latek. To tam w sobotni poranek doszło do jego zatrzymania.
Wymiar społeczny sprawy
Opisane zdarzenie udowadnia, jak kluczowa dla bezpieczeństwa jest ścisła współpraca obywateli z formacjami policyjnymi. Szybki przepływ informacji oraz obywatelska czujność pozwoliły na błyskawiczne namierzenie osoby podejrzanej o tak szkodliwy czyn. Zatrzymany 33-latek odpowie teraz przed wymiarem sprawiedliwości. O jego dalszym losie zdecydują organy prowadzące postępowanie.
fot. pexels

















![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wygraj książkę niespodziankę od wydawnictwa "FILIA"](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/710410d93bff2c6706bfa92b2e8a90b9792e77ba.png)
![[KONKURS] Wygraj grę od wydawnictwa "Egmont" dla swojej pociechy](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/cfb8b87687437656998fef5bdecd626445da9475.png)
![[KONKURS] Wygraj książkę niespodziankę od wydawnictwa "FILIA"](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/b8bb73a815310649f774c35312f67cabd7779e51.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wieczór w teatrze? Czemu nie!](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/5284722bac7bb7c3297e375b6b88c928d1a71cd3.png)














