Kolacja w „Willi Ogrodników” to raj dla podniebienia
W sercu warszawskiej Woli znajduje się miejsce z ponadstuletnią historią, nierozerwalnie związaną z tradycją ogrodnictwa. To właśnie tutaj swoje miejsce mieli założyciele Zakładów Ogrodniczych C. Ulrich, pionierzy warszawskich szklarni. Dziś mieści się tutaj restauracja „Willa Ogrodników”, która czerpiąc z tej wyjątkowej historii, pielęgnuje własną pasję – pasję do dobrego smaku. Podczas naszej wizyty spróbowaliśmy kilku flagowych dań restauracji i przekonaliśmy się, że gospodarze tego miejsca naprawdę mają nosa do dobrej kuchni
Historia miejsca
Trudno uwierzyć, że jeszcze ponad sto lat temu w miejscu, gdzie dziś mieści się „Willa Ogrodników” uprawiano… ananasy. A jednak! To właśnie na terenach dzisiejszego Wola Parku przez lata działały słynne Zakłady Ogrodnicze C. Ulrich, prowadzone przez prawdziwych pionierów warszawskiego ogrodnictwa. Stąd do mieszkańców stolicy trafiały świeże warzywa, owoce i kwiaty. Największą sławę rodzinie Ulrichów przyniosła natomiast hodowla egzotycznych ananasów.
Sama willa, w której dziś mieści się restauracja „Willa Ogrodników”, pierwotnie pełniła funkcję budynku gospodarczo-mieszkalnego założycieli zakładów. Dziś, ponad sto lat później, miejsce ponownie tętni życiem. Choć zamiast uprawy roślin króluje tu pasja do wyjątkowej kuchni i dobrego smaku, właściciele nie zapominają o historii tego miejsca.
Na dobry początek
Podczas naszej wizyty w „Willi Ogrodników”, z polecenia szefa kuchni, na przystawkę wybraliśmy tatara wołowego w wersji klasycznej. I powiemy jedno – nie zawiedliśmy się. Mięso było delikatne, a wszystkie dodatki świetnie ze sobą współgrały. Marynowane rydze, szalotka i majonez z gorczycą dodawały charakteru, nie przytłaczając jednak smaku wołowiny. Na pewno wrócimy do „Willi Ogrodników” na tatara, ale tym razem
w podkręconej wersji Fusion, która również znajduje się w karcie restauracji.
W roli głównej
Na danie główne, na naszym stole pojawiły się Kurczak Supreme oraz Bałkańska pljeskavica.
Przyznamy szczerze, że zamawiając pljeskavicę, nie do końca wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Było to dla nas coś zupełnie nowego, ale okazało się naprawdę pysznym
i ciekawym odkryciem! Soczyste mięso, ajvar, pikantny ser i pozostałe dodatki stworzyły świetną, pełną charakteru kompozycję, którą naprawdę da się najeść.
Z kolei kurczak – niby klasyka, a jednak z twistem. Nie bez powodu nazywa się „Supreme”. Chrupiąca skórka, delikatne mięso i aksamitne, truflowe puree, które rozpływało się
w ustach. Do tego warzywa i świetny sos demi-glace z zielonym pieprzem. To zdecydowanie doskonały wybór, jeśli zastanawiacie się, co zamówić w „Willi Ogrodników”. Gwarantujemy, to danie posmakuje każdemu.
Wisienka na torcie
Na koniec oczywiście przyszła pora na coś słodkiego. Na deser wybraliśmy stałe pozycje z karty - czekoladowy fondant z sosem malinowym i lodami waniliowymi oraz sernik
z sosem mango-marakuja.
My jako miłośnicy czekolady, zakochaliśmy się w fondancie. Rozpływająca się w środku czekolada, malinowy sos, który idealnie przełamywał słodycz oraz waniliowe lody powoli rozpływające się na ciepłym fondancie… Sami widzicie, jak dobrze to brzmi.
Sernik na ciasteczkowym spodzie był z kolei bardziej lekki i delikatny. Sos z mango
i marakui nadał mu świeżości i egzotycznego charakteru. Jest to idealny wybór dla osób, które wolą mniej intensywne, a bardziej owocowe desery.
Jeśli po daniach głównych zostawicie trochę miejsca na deser, zdecydowanie warto.
Z dbałością o szczegóły
W „Willi Ogrodników” najpierw je się oczami. Dania są podawane niezwykle estetycznie
i widać, że zadbano tu o każdy szczegół. Zanim spróbujemy pierwszego kęsa, już sam wygląd potrafi narobić apetytu.
Podobną dbałość o detale widać również w wystroju lokalu. Całe wnętrze jest spójne
i nawiązuje do historii Ogrodów Ulricha oraz ogrodniczych tradycji tego miejsca. Dominuje tu drewno i cegła, na ścianach znajdziemy malunki związane z uprawami
i ogrodnictwem. W lokalu znajdziemy także słynne ananasy!
Lokal jest duży i przestronny, dzięki czemu znajdzie się tu miejsce zarówno na randkę, spotkanie z przyjaciółmi, jak i większy rodzinny obiad. W pogodne dni można również skorzystać z ogródka i zjeść na świeżym powietrzu.
W środku panuje ciepły, przyjemny klimat, w tle gra muzyka, a całość sprawia, że można po prostu miło spędzić tutaj czas przy pysznym jedzeniu.
fot. Willa Ogrodników


















![[KONKURS] Wygraj książkę niespodziankę od wydawnictwa "FILIA"](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/b8bb73a815310649f774c35312f67cabd7779e51.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wieczór w teatrze? Czemu nie!](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/5284722bac7bb7c3297e375b6b88c928d1a71cd3.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wygraj pakiet startowy na wyjątkowy bieg militarny w centrum stolicy](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/c08eaf87bfecf69b7aca3d1f4ae1a6557f6ee6d2.png)
![[KONKURS] Wieczór w teatrze? Czemu nie!](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/1eedcca7a660498039f47dee94ea43ad62c366c5.png)













