mobile
REKLAMA

„Każda wielka podróż zaczyna się od pierwszego kroku”

Dziesiątki turniejów, setki drużyn, tysiące uczestników, a do tego historyczne mistrzostwo Mazowsza. Taki był ostatni sezon przy Żółwińskiej. A jaka będzie kampania 2026/2027? Jakie zmiany nastąpiły i o co powalczą siatkarki i siatkarze? O tym i innych kwestiach z Damianem Krzemińskim, Prezesem Sekcji Siatkówki GLKS Nadarzyn rozmawia redaktor Marcin Kalicki.

Marcin Kalicki
„Każda wielka podróż zaczyna się od pierwszego kroku”

Marcin Kalicki: Sezon 2025/2026 był niezwykle udany dla Sekcji Siatkówki GLKS Nadarzyn. Który sukces zapadł Panu w pamięci najbardziej?

Damian Krzemiński: Takich momentów było wiele, ale zdecydowanie najbardziej historyczny, pierwszy złoty medal Mistrzostw Mazowsza w kategorii młodziczek. Oczywiście w całym sezonie mieliśmy wiele powodów do zadowolenia, ale ten dzień zostanie ze mną na bardzo długo. Powodów jest wiele. Przede wszystkim dlatego, że wydarzyło się to u nas, w Nadarzynie, przy pełnych trybunach. Coś takiego w hali przy ul. Żółwińskiej nie wydarzyło się chyba jeszcze nigdy. Dzięki takim chwilom człowiek widzi, że to wszystko ma sens. Sam medal jest oczywiście ważny, ale chyba jeszcze ważniejsze było dla mnie zobaczyć radość całego teamu, który na niego zapracował. Jako klub od dawna stwarzamy dobre warunki do rozwoju, zatrudniamy bardzo dobrych trenerów, zapewniamy ponadprzeciętną organizację, ale na koniec to zawodniczki muszą wyjść na boisko i zrobić swoje. I zrobiły. To był taki moment, kiedy można było przez chwilę usiąść, spojrzeć na pełne trybuny, wzruszyć się i pomyśleć, że naprawdę zbudowaliśmy w Nadarzynie coś wartościowego.

Ubiegły sezon to wiele wydarzeń organizowanych w Nadarzynie – od zawodów singli po rozgrywki seniorskie, niezliczona liczba spotkań oraz tysiące zawodniczek i zawodników, którzy przyjechali na Żółwińską. Jak sprostać takim wyzwaniom?

Zgranym zespołem i tu nie ma innej recepty. Szkoła jaką znamy od małego, aż po koniec studiów uczy nas, że mamy być najlepsi indywidualnie. Samodzielnie napisać sprawdzian, samodzielnie zdać egzamin, dostać swoją ocenę, a później przychodzi dorosłe życie i okazuje się, że największych rzeczy nigdy nie robi się samemu tylko zespołowo. Działanie w pojedynkę ogranicza możliwości rozwoju i sukcesu. Nie można wiedzieć i potrafić wszystkiego najlepiej. Trzeba umieć zgromadzić wokół siebie dobrych ludzi, słuchać ich, dawać im odpowiedzialność i przede wszystkim ufać. Mam ogromne szczęście do ludzi. Trenerzy, osoby zajmujące się organizacją, wolontariusze, pracownicy hali, partnerzy w tym także Informator Stolicy, sponsorzy… Każdy dokłada swoją cegiełkę. Możemy dziś organizować w Nadarzynie wydarzenia dla kilkuset uczestników, czasem jedno za drugim, właśnie dlatego, że nie jest to praca jednego człowieka, a potem z boku wygląda to tak, jakby wszystko zrobiło się samo. I chyba właśnie o to chodzi w dobrej organizacji.

Przed nami kolejny sezon. Jaki to będzie okres dla klubu z Nadarzyna?

Pracowity jak zawsze. Mamy swoje cele sportowe, organizacyjne i szkoleniowe, ale nauczyłem się już, że nie o wszystkich trzeba opowiadać przed rozpoczęciem sezonu. Czasami lepiej po prostu robić swoje. Nie chciałbym dziś składać wielkich deklaracji, że zdobędziemy medale, zajmiemy konkretne miejsca czy wygramy określoną liczbę spotkań. Sport bardzo szybko uczy pokory. Wiemy natomiast, w którym kierunku chcemy iść. Chcemy jeszcze lepiej szkolić, dawać naszym wychowankom możliwość pozostania w klubie na kolejnych etapach kariery i nadal organizować wydarzenia, z których Nadarzyn jest już znany daleko poza Mazowszem. Wolę, żeby za kilka miesięcy mówiły za nas wyniki i wykonana praca. Cele mamy ambitne, ale będziemy realizować je raczej w ciszy.

Czy dotychczasowy trener seniorów – Piotr Przychodzki – zostaje w GLKS-ie?

Piotr zostaje z nami i będzie pełnił funkcję drugiego trenera zespołu seniorów. Obowiązki pierwszego trenera przejmie natomiast Mariusz Kocon. Zależało nam na tym, żeby wykorzystać wiedzę i doświadczenie obu trenerów i stworzyć sztab, który będzie się wzajemnie uzupełniał. Nie jestem zwolennikiem robienia rewolucji tylko po to, żeby pokazać, że coś się zmienia. Jeśli mamy w klubie wartościowych ludzi, to trzeba szukać sposobu, żeby jak najlepiej wykorzystać ich potencjał i wpłynąć możliwie najlepiej na ich rozwój. Taką właśnie szansę rozwoju otrzymał Mariusz i jestem przekonany, że z niej skorzysta.

Kto poprowadzi seniorki z Nadarzyna w sezonie 2026/2027?

Zespół poprowadzi Paweł Ładniak i bardzo się cieszę, że będziemy kontynuowali tę współpracę, która rozpoczęła się w połowie sezonu, gdy zaczął wspierać pracę Marty Filipowicz. Paweł ma za sobą bardzo ciekawą drogę sportową i trenerską, również poza Polską. Przez wiele lat był związany z siatkówką w Irlandii. Dla mnie ważne jest jednak nie tylko jego CV. Paweł bardzo dobrze rozumie specyfikę naszego klubu i to, co chcemy budować. Potrafi pracować zarówno z seniorkami, jak i młodzieżą, a zależy nam właśnie na tym, żeby pomiędzy poszczególnymi etapami szkolenia była ciągłość. Chcemy, żeby młoda zawodniczka patrząca dzisiaj z trybun na zespół seniorek wiedziała, że za kilka lat również może znaleźć się na parkiecie.

Czego kibice mogą się spodziewać w nowym sezonie po seniorskich drużynach GLKS Nadarzyn?

Nie chcę przed sezonem opowiadać, że musimy wygrać ligę albo skończyć sezon na konkretnym miejscu. Chciałbym natomiast, żeby obydwa nasze zespoły walczyły o górną część tabeli i żeby każdy przeciwnik przyjeżdżający do Nadarzyna wiedział, że z „Twierdzy Nadarzyn” punktów nie dostaje się za darmo. Chcemy grać ambitnie, odważnie i przede wszystkim dawać naszym kibicom powody, żeby przychodzili na kolejne mecze.

Sekcja Siatkówki to jednak przede wszystkim sport młodzieżowy. Młodziczki, które w nowym sezonie będą już w starszej kategorii, znów powalczą o prymat na Mazowszu?

Jeżeli odpowiem, że interesuje nas wyłącznie kolejny złoty medal, to zaprzeczę trochę temu, w co wierzę. Oczywiście jesteśmy sportowcami. Wychodzimy na boisko po to, żeby wygrywać. Dziewczyny też mają swoje ambicje i jestem ostatnią osobą, która chciałaby je ograniczać. Ale w sporcie młodzieżowym wynik nie może przesłonić wszystkiego. Stawiamy przede wszystkim na dobrą, systematyczną pracę i rozwój naszych podopiecznych. I nie mówię wyłącznie o rozwoju sportowym. Chcemy wychowywać młodych ludzi, którzy potrafią współpracować, przegrywać, wyciągać wnioski, brać odpowiedzialność i podnosić się po niepowodzeniach. Medal można powiesić na ścianie. Charakter zostaje na całe życie. Wiem natomiast, że praca pod okiem Michała i Klaudii Jagusiak oraz Filipa Kołpaka daje tym dziewczynom bardzo dobre warunki do dalszego rozwoju. Jeżeli będą zdrowe, będą dobrze trenowały i zachowają głód dalszego rozwoju, to jestem spokojny o ich przyszłość. A gdzie ta praca zaprowadzi je sportowo? Zobaczymy.

Przed kibicami z Nadarzyna jeszcze wiele ciekawych wydarzeń w tym roku. Przed nami m.in. XVI edycja Nadarzyn Cup, IX Memoriał Janusza Grzyba, Ogólnopolski Turniej z okazji Odzyskania Niepodległości, turniej Niepodległa 2026 czy XIV Mikołajkowy Ogólnopolski Turniej Mini Siatkówki. W trzech słowach: będzie się działo...

Jak zawsze. Chociaż postaram się nie zanudzać czytelników samymi liczbami [śmiech].
Od września do końca roku kalendarzowego planujemy kolejną edycję naszej NALD, rozgrywaną aż w dziesięciu kategoriach. Do tego dwa ogólnopolskie turnieje U16, jeden turniej U18, turniej seniorek, turniej seniorów, po dwa turnieje w kategoriach U14, U13 i U12 oraz trzy wydarzenia przeznaczone dla zespołów amatorskich. A to nadal nie wszystko. Bardzo się cieszę, że Nadarzyn jest dziś miejscem, któremu powierzane są także duże wydarzenia zewnętrzne. Zarząd Mazowiecko-Warszawskiego Związku Piłki Siatkowej, na czele z nową prezes Dorotą Papudą, obdarzył nas dużym zaufaniem. Wspólnie z MWZPS zorganizujemy pięć kolejnych dużych turniejów: trzy zawody w ramach cyklu Mazowieckiej Ligi Singielków oraz dwa turnieje z okazji 100-lecia mazowieckiej siatkówki – dla dziewcząt U12 i chłopców U12. Wydarzenia sportowe organizowane będą pod patronatem Wójta Gminy Nadarzyn Dariusza Zwolińskiego. Kiedy kilka lat temu rozpędzaliśmy organizację naszych turniejów, nie przypuszczałem, że dojdziemy do takiej skali.

Wiele mówi się o sukcesach i dużych turniejach, ale każdy zawodnik musi przecież kiedyś postawić pierwszy krok. Czy przed nowym sezonem GLKS Nadarzyn będzie prowadził nabory?

Oczywiście. I chyba właśnie to pytanie jest jednym z najważniejszych, bo każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku! Możemy mówić o Mistrzostwach Mazowsza, drużynach seniorskich, wielkich turniejach i pełnych trybunach, ale każda z naszych zawodniczek kiedyś po raz pierwszy przyszła na trening. Często trochę zestresowana, czasem namówiona przez rodziców albo koleżankę, nie zawsze nawet wiedząc czy siatkówka rzeczywiście będzie jej sportem. Jak co roku zapraszamy nowych zawodników do dołączenia do naszej siatkarskiej rodziny. Oficjalne informacje dotyczące naborów i poszczególnych grup opublikujemy pod koniec sierpnia na naszym Facebooku, ale już dzisiaj mogę powiedzieć, że zapraszamy dziewczęta urodzone w latach 2009–2020 oraz chłopców z roczników 2016–2017. Nie oczekujemy, że ktoś przyjdzie na pierwszy trening i będzie potrafił świetnie odbijać, zagrywać czy atakować. Od tego są nasi trenerzy, żeby go tego nauczyć. Mamy doświadczoną kadrę, bardzo dobre warunki treningowe i system szkolenia, który pozwala przeprowadzić młodego zawodnika od pierwszych zajęć aż do sportu seniorskiego. Ale zależy nam również na czymś więcej. Sport uczy systematyczności, odpowiedzialności, funkcjonowania w grupie, radzenia sobie z emocjami i pracy na efekt, który czasami pojawia się dopiero po wielu latach. To są rzeczy, które później przydają się daleko poza boiskiem. Dlatego rodzicom, którzy zastanawiają się, czy warto przyprowadzić dziecko na pierwszy trening, odpowiadam: warto spróbować. Nie każde dziecko zostanie zawodowym siatkarzem i wcale nie musi nim zostać. Najważniejsze, żeby znalazło pasję, dobre środowisko i ludzi, z którymi będzie chciało się rozwijać. Bo każda wielka podróż zaczyna się od pierwszego kroku. W naszym przypadku czasami od pierwszego odbicia piłki.

Dziękuję za rozmowę.

Foto: Paweł Oleksiak Fotografia

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda