Mistrzynie Polski na drugim miejscu w Copenhagen 7s 2026
Legia Rugby Sekcja Kobiet zakończyła Copenhagen 7s 2026 na drugim miejscu. Mistrzynie Polski przeszły przez niemal cały turniej bezbłędnie, odnosząc siedem kolejnych zwycięstw, a dopiero w finale uległy Enerdze Biało-Zielonym Ladies Gdańsk.
Dwa dni rywalizacji w Kopenhadze były dla zespołu Filipa Cackowskiego nie tylko walką o wynik, ale również ważnym etapem przygotowań do nowego sezonu i okazją do ogrywania młodych zawodniczek. Legionistki pojechały do Danii jako aktualne mistrzynie Polski i od pierwszego spotkania potwierdziły wysoką formę. Turniej rozpoczęły od trzech bardzo efektownych zwycięstw, w których nie straciły ani jednego punktu.
W pierwszym meczu Legia pokonała szwedzkie Wexiö Ladies 66:0. Następnie takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie z duńskim Lucyfer's Angels, a w trzecim meczu warszawianki wygrały z Malmö Rugby Club 57:0. Po trzech spotkaniach bilans Legii wynosił więc imponujące 189:0.
Trener Filip Cackowski podkreślał jednak, że Copenhagen 7s od początku miał dla zespołu także ważny wymiar szkoleniowy. - Wyniki były bardzo wysokie, dziewczyny dobrze grały, było dużo energii. Ogrywaliśmy też nasze młode zawodniczki U18.
Najtrudniejszym spotkaniem pierwszego dnia okazał się mecz z angielskim zespołem Wombats. Legia bardzo dobrze rozpoczęła rywalizację i w pierwszej połowie zdobyła trzy przyłożenia, nie pozwalając rywalkom odpowiedzieć punktami. Po przerwie Angielki wykorzystały kilka błędów i zmniejszyły straty, ale mistrzynie Polski utrzymały przewagę i wygrały 24:14. - To był bardzo trudny, fizyczny mecz, dużo walki. W pierwszej połowie drużyna Legii bardzo dobrze grała. W drugiej wdarło się trochę bałaganu, doświadczone, dobre technicznie Angielki zaczęły to wykorzystywać, ale finalnie nie daliśmy sobie odebrać prowadzenia - mówił Filip Cackowski.
W drugiej fazie turnieju najlepsze zespoły zostały podzielone na grupy. Tutaj margines błędu był już minimalny - tylko zwycięstwo w grupie dawało awans do półfinału. Legia trafiła na West Coast Gremlins oraz Richmond Women. Warszawianki rozpoczęły od pewnej wygranej 33:0 z West Coast Gremlins, a następnie pokonały angielskie Richmond Women 31:0. Po sześciu spotkaniach Legia nadal pozostawała niepokonana, a aż w pięciu z nich kończyła mecz bez straty punktu. - Dobra gra w obronie, dużo poświęcenia, dużo walki, szybka gra ręką i szukanie przestrzeni spowodowały, że meldujemy się w półfinale - podsumowywał trener Legii.
W półfinale na drodze warszawianek stanęła drużyna Tabusoro Angels International. Był to rywal dobrze znany Legii z wcześniejszych edycji Copenhagen 7s. Oba zespoły mierzyły się ze sobą już wielokrotnie, między innymi w jednym z wcześniejszych finałów oraz w ubiegłorocznej fazie pucharowej. Legia rozpoczęła półfinał znakomicie. Po pierwszej części spotkania prowadziła 21:0. W drugiej połowie rywalki odpowiedziały punktami, ale warszawianki kontrolowały przebieg meczu i zwyciężyły 28:12. - Znamy się dobrze z tą drużyną, wielokrotnie z nią rywalizowaliśmy w Kopenhadze. Szczególnie w pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobrze. W drugiej było trochę błędów i lepsza gra drużyny przeciwnej, ale finalnie cieszymy się z wyniku, naszej postawy i awansu do finału - oceniał Filip Cackowski.
W finale doszło do wyjątkowego dla polskiego rugby pojedynku. Po drugiej stronie boiska stanęła Energa Biało-Zielone Ladies Gdańsk, która również przeszła przez cały turniej bez porażki. Tym razem lepsze okazały się gdańszczanki, wygrywając 20:7. Legia zakończyła więc Copenhagen 7s 2026 na drugim miejscu, z bilansem siedmiu zwycięstw i jednej porażki.
Legia w Danii zagrała w składzie: Viktoria Shepel, Iga Iwińska, Karolina Stokowska, Kristýna Plevová, Lena Fabisiewicz, Daria Yarotska, Mariola Karczmarczyk, Oliwia Strugińska, Ilona Zaishliuk, Izabella Czumer, Beylinth Oriana Guerra Torres, Marta Kopczyńska, Gabriela Gorzelak.
Drugie miejsce w Copenhagen 7s to kolejny mocny międzynarodowy wynik Legii w okresie bezpośrednio po zdobyciu mistrzostwa Polski. Zespół pokazał w Kopenhadze dużą skuteczność w ataku, bardzo dobrą organizację defensywy oraz umiejętność wygrywania również wtedy, gdy poziom rywalizacji wyraźnie wzrastał. Szczególnie cenne były spotkania z Wombats, Richmond Women i Tabusoro Angels International.
Turniej pozwolił również sztabowi dać ważne minuty młodym zawodniczkom, które stopniowo wchodzą do seniorskiego rugby. Siedem zwycięstw, pięć meczów bez straty punktu, awans do finału i drugie miejsce w międzynarodowej stawce to bilans, który daje Legii solidną podstawę do dalszej pracy.
/Marcin Kalicki/
Źródło/Foto: Legia Rugby Sekcja Kobiet































![[KONKURS] Spotkaj Pchłę Szachrajkę w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/c36306d71a27101fc5664c50a66ce03f06c0173c.jpeg)
![[KONKURS] Wygraj perełkę wśród książek od Wydawnictwa "FLOW"](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/26c7fbe1cbcb936e52416291908a3fe9991e77a7.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Wygraj książkę „Bielany. Antologia miejskich opowiadań”](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/cf9ab495bf30cbc08a7e19818bc28af2ec00af12.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU] Poleć prosto na spektakl "BOEING BOEING" w Teatrze Capitol](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/3d1e59a221b4f10f64bf73404e6d4041a20d30a3.jpeg)












