mobile
REKLAMA

„To miejsce dla mnie” – o wolontariacie w Domu Powstańców Warszawskich

Rozmowy ze świadkami historii to doświadczenie, którego nie zastąpi żadna książka ani lekcja historii. O tym, jak wygląda wolontariat w Domu Powstańców Warszawskich i czego można nauczyć się od uczestników Powstania Warszawskiego, opowiada wolontariuszka Julia Sergiel

Julia Mendyk
„To miejsce dla mnie” – o wolontariacie w Domu Powstańców Warszawskich

Julia Mendyk: Jak to się stało, że zostałaś wolontariuszką w Domu Powstańców Warszawskich?

Julia Sergiel: Przeprowadziłam się do Warszawy i stwierdziłam, że chcę pomagać ludziom i umilać im czas. Zaczęłam więc szukać różnych ofert wolontariatu w Internecie. Ten szczególnie mnie zainteresował, ponieważ lubię historię, a tutaj mogłam połączyć ją z pomocą innym. Już pierwszego dnia poczułam, że to miejsce dla mnie i że chcę tu zostać.

Co się takiego stało, że zechciałaś tam zostać?

Trudno to dokładnie opisać. Po prostu spojrzałam na powstańców i osoby tam pracujące i od razu poczułam się bardzo komfortowo. Pomyślałam, że to dobre miejsce zarówno dla mnie jako wolontariuszki, jak i dla samych powstańców. Była tam po prostu bardzo dobra energia.

Co najbardziej lubisz w tym wolontariacie?

Mam poczucie, że robię coś dobrego. Powstańcy często mówią nam, jak wiele znaczy dla nich sama rozmowa i to, że ktoś chce o nich pamiętać i słuchać ich historii. Wielu z nich zmaga się z samotnością, dlatego świadomość, że ktoś na nich czeka i chce z nimi spędzić czas, daje im dużo radości.

Powstańcy chętnie dzielą się swoimi wspomnieniami?

Myślę, że tak, choć wiele zależy od charakteru konkretnej osoby. Jedni są bardziej otwarci, inni bardziej skryci. Wielu z nich odwiedza szkoły lub spotyka się z młodzieżą w Domu Powstańców Warszawskich i bardzo chętnie opowiada o swoich doświadczeniach.

Czy jest jakaś historia Powstańca, która szczególnie zapadła Ci w pamięć?

Nie potrafię wskazać jednej konkretnej historii, ponieważ każda jest wyjątkowa. Fascynujące jest dla mnie to, jak powstańcy pamiętają drobne szczegóły sprzed kilkudziesięciu lat. Często nie są to nawet wspomnienia związane bezpośrednio z walką, ale codzienne sytuacje, które dla nich miały ogromne znaczenie.

Nauczyłaś się czegoś od powstańców?

Przede wszystkim zaczęłam bardziej doceniać życie i to, co mam. Oswoiłam się również z trudnymi tematami, takimi jak wojna czy utrata bliskich. Ich doświadczenia pokazały mi, że człowiek potrafi przetrwać nawet najtrudniejsze sytuacje. Mimo traumatycznych przeżyć są dziś szczęśliwymi ludźmi, którzy nadal mają wiele do przekazania kolejnym pokoleniom.

Co powiedziałabyś osobom, które zastanawiają się nad takim wolontariatem?

Myślę, że jest to bardzo kształtujące doświadczenie, szczególnie dla młodego człowieka.

Wiedza, którą zdobywa się podczas rozmów z powstańcami, skłania do refleksji nad wieloma sprawami i pozwala spojrzeć na życie z innej perspektywy. Dla mnie jest to coś absolutnie wyjątkowego i jedynego w swoim rodzaju, ponieważ takich historii i takich doświadczeń nie da się usłyszeć nigdzie indziej.

Dom Powstańców Warszawskich przyjmuje zgłoszenia w sprawie wolontariatu na adres: dompowstancow@camnowolipie.pl

fot. Dom Powstańców Warszawskich. 

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda