Wojewoda zaskarżył do sądu uchwałę ws. Jeziorka Czerniakowskiego
Uchwałę Rady Warszawy krytykowali zarówno mieszkańcy, jak i ekolodzy
Otulina rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie wynosi 185 hektarów, jest to jeden z nielicznych terenów zielonych w mieście. Od wielu lat jest przedmiotem zainteresowania deweloperów. W lipcu Rada Warszawy uchwaliła nowy plan zagospodarowania terenu, który pozwala na budowę nowych budynków biurowych i osiedli.
Przeciwko uchwale protestowali mieszkańcy Warszawy oraz ekolodzy, którzy głośno mówili, że Jeziorko Czerniakowskie to "ostatni naprawdę dziki teren na mapie stolicy". Urzędnicy z kolei przekonywali, że plan zagospodarowania ma na celu "ochronę Czerniakowa Południowego przed chaotyczną, intensywną zabudową, powstającą na bazie decyzji o warunkach zabudowy".
Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera poinformował z kolei na swojej konferencji prasowej, że zgłosił uchwałę do sądu administracyjnego.
- Uważam, że doszło do przekroczenia uprawnień Rady Miasta m.st. Warszawy. w zakresie wskazań w decyzjach planistycznych. Nie mogę stać biernie, kiedy ktoś nie dba o tereny, które są chronione prawnie i mają zagwarantowane powierzchnie biologicznie czynne i przyrodnicze - powiedział wojewoda.
Jego skarga liczy łącznie 26 stron. Sipiera mówił o wątpliwościach w procentowym wyliczaniu terenów nienaruszonych czy w poprowadzeniu ścieżek rowerowych.