mobile
REKLAMA

AED ratuje życie - szybka reakcja w Szkole Podstawowej nr 317 na Woli

Do poważnego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w Szkole Podstawowej nr 317 im. Edmunda Bojanowskiego. Ojciec jednego z uczniów, który przyszedł odebrać dziecko, nagle zasłabł i stracił przytomność. Dzięki natychmiastowej reakcji personelu szkoły oraz użyciu defibrylatora AED mężczyźnie udało się uratować życie.

oprac. Karolina Najda
AED ratuje życie - szybka reakcja w Szkole Podstawowej nr 317 na Woli

Po utracie przytomności przez mężczyznę natychmiast zareagowali obecni na miejscu rodzice i pracownicy szkoły. Jedna z osób z personelu pobiegła po pielęgniarkę szkolną, druga powiadomiła dyrekcję.

- Pielęgniarka szkolna szybko oceniła stan poszkodowanego. Mężczyzna był nieprzytomny i nie wykazywał czynności życiowych -relacjonuje Magdalena Politkowska, dyrektor placówki.

Natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego oraz przyniesiono defibrylator AED, który znajduje się w centralnym punkcie szkoły. Do czasu przyjazdu karetki pielęgniarka szkolna Dorota, wspierana przez sekretarz szkoły Izabelę, prowadziła resuscytację krążeniowo-oddechową z użyciem urządzenia.

Dzięki szybkiej i profesjonalnej akcji ratunkowej funkcje życiowe mężczyzny zostały przywrócone. W poniedziałek, 16 lutego, szkoła otrzymała informację, że ojciec ucznia odzyskał przytomność i jego stan się poprawia.

W działania ratunkowe zaangażowanych było więcej pracowników, którzy zadbali również o bezpieczeństwo i spokój uczniów przebywających w budynku.

Jak podkreśla burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski, zdarzenie jest dowodem na skuteczność systemowych rozwiązań wprowadzonych w dzielnicy.

- Od ubiegłego roku wszystkie placówki oświatowe na Woli są wyposażone w przenośne defibrylatory AED. Przeszkolony został także cały personel szkół i przedszkoli. To pokazuje, że inwestycje w bezpieczeństwo mają realny sens - podkreśla burmistrz.

Wyposażenie placówek w defibrylatory AED wraz z montażem systemu alarmowych przycisków SOS oraz przeprowadzeniem szkoleń dla personelu kosztowało blisko 3 mln zł.

To zdarzenie potwierdza, że szybki dostęp do sprzętu ratującego życie oraz odpowiednie przygotowanie pracowników mogą przesądzić o ludzkim życiu.

fot. Urząd Dzielnicy Wola

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda