mobile

Apel o fotoradar na „autostradzie śmierci”

Władze Bielan walczą o postawienie fotoradaru na potocznie zwanej przez mieszkańców „autostradą śmierci” alei Reymonta. Złożyły już w tej sprawie odpowiedni wniosek do straży miejskiej. Przypominamy, że w ubiegłym miesiącu na tej trasie rozpędzony samochód ze skutkiem śmiertelnym potrącił kobietę.

TAGI
Apel o fotoradar na „autostradzie śmierci”

Straż miejska przyznaje, że niedawno wpłynął do nich wniosek od wiceburmistrza dzielnicy Bielany. Jednak aby można było postawić fotoradar, konieczne jest przeprowadzenie szeregu analiz. Straż musi również zwrócić się do policji i drogowców o szczegółowe dane na temat tego miejsca. Należy sprawdzić, czy można je uznać za niebezpieczne. Dopiero po zebraniu wszystkich informacji straż miejska podejmuje decyzję o zainstalowaniu fotoradaru w danym miejscu.

Temat bezpieczeństwa na alei Reymonta rozgorzał po kwietniowym, śmiertelnym wypadku. Dużo osób twierdzi, że samochody na tej trasie jeżdżą stanowczo za szybko, jednak przeprowadzenie kontroli prędkości za pomocą tradycyjnej „suszarki” jest tutaj niemożliwe. To urządzenie podłączone jest za pomocą kabla, który w tym przypadku musiałby przebiegać przez ścieżkę rowerową, pas zieleni, a nawet zatokę autobusową, jak twierdzą stołeczni policjanci. Poza tym kontrola policyjna na prostym, długim odcinku jezdni byłaby doskonale widoczna z daleka, więc całe przedsięwzięcie mijałoby się z celem.

Jedynym wyjściem w tej sytuacji jest wprowadzenie nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami, które poruszałby się po Reymonta. Wicenaczelnik stołecznej drogówki mł. insp. Piotr Jakubczak przekonuje, że takie kontrole odbywają się tam regularnie.

Władze dzielnicy, w celu poprawienia bezpieczeństwa na „autostradzie śmierci”, wystosowały już w sumie trzy pisma.

Pierwsze do Zarządu Dróg Miejskich z prośbą, o zainstalowanie tzw. „kocich oczek”, czyli migających na jezdni świateł, ostrzegających o znajdującym się w tym miejscu przejściu dla pieszych.

Drugie pismo trafiło do wspomnianej wyżej straży miejskiej.

W trzecim władze Bielan zwróciły się do policji z prośbą o częstsze przeprowadzanie kontroli. Funkcjonariusze zaapelowali do drogowców o dostosowanie pobocza do możliwości ustawiania stałych patroli. Okazuje się jednak, że nie jest to możliwe. Droga została wykonana dzięki unijnemu dofinansowaniu i obejmuje ją jeszcze okres gwarancji, przez co na chwilę obecną nie można ingerować w jej wygląd.

Skrzyżowanie zostało przebudowane w ramach inwestycji "Budowa al. Reymonta na odcinku od ul. Żeromskiego do ul. Kasprowicza". Prace trwały od końca 2012 roku. Mieszkańcy dzielnicy domagają się postawienia na trasie fotoradaru, progów zwalniających oraz dobudowania świateł na skrzyżowaniu.

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda