mobile
REKLAMA

Korekta native speakera – jak wygląda?

Korekta native speakera osobie nieznającej się na branży tłumaczeniowej może niewiele mówić. Warto poznać to zagadnienie, ponieważ zamawiając ją, można znacznie zwiększyć jakość tekstów. Jest to szczególnie ważne, jeśli docelowy odbiorca również jest native speakerem. Kim właściwie jest ta osoba? Na czym polega wykonywana przez niego korekta i dlaczego jest tak przydatna?

Artykuł sponsorowany
Korekta native speakera – jak wygląda?

Każdy chciałby, aby zlecone tłumaczenia były wykonywane na możliwie najwyższym poziomie. Niestety zdarza się, że nawet najlepszy profesjonalista wykonana przekład w taki sposób, że choć ogólnie będzie poprawny, będzie brzmiał nienaturalnie dla native speakera. Właśnie dlatego warto zlecić przygotowanie korekty.

Kim jest native speaker?

Dla osób władających językiem angielskim znaczenie tego terminu jest oczywiste. Jednak nie wszyscy należą do tego grona, dlatego warto go wyjaśnić. Native speaker to osoba, dla której określony język jest ojczysty. Jeśli pierwszy język, jaki poznałeś, a więc którym komunikowali się z Tobą rodzice od Twoich narodzin, to polski, jesteś polskim native speakerem. Dzięki obcowaniu z nim od urodzenia instynktownie wyczuwasz, co w języku Mickiewicza brzmi naturalnie, a co nie. Nie musisz mieć wykształcenia kierunkowego.

Analogicznie jak w polskim jest w każdym innym języku. Czasami profesjonalnym tłumaczom unikają pewnie niuanse językowe, które zauważy native speaker. Jest to jeszcze istotniejsze, gdy przekład dotyczy trudnej branży, na przykład technicznej albo medycznej. W takim przypadku jeszcze ważniejsze jest, by tłumaczenie było precyzyjne i odpowiednio brzmiące. To dlatego najlepiej wybrać do korekty native speakera, który ma wiedzę o branży dotyczącej danego zlecenia.

Na czym dokładnie polega korekta native speakera?

Korekta native speakera polega na dokładnym przeczytaniu przez tę osobę przetłumaczonego wcześniej tekstu. Bywa, że korektorem i osobą tłumaczącą jest ta sama osoba (jest to wtedy tak zwana autokorekta), ale znacznie częściej zadanie to przekazuje się komuś innemu. Najczęściej jest to osoba doświadczona w korekcie i redakcji tekstu. Czytając, sprawdza szczególną uwagę na wszelkie językowe zagadnienia w tym na kwestie gramatyczne i użycia odpowiedniego słownictwa.

 

Korektor native speaker zawsze działa tak, by dopasować styl tekstu do odbiorcy docelowego. Jeśli chodzi o luźny wpis blogowy, będzie wykluczać z tłumaczenia słowa, które nie są powszechnie znane, zamieniając je na ich przystępniejsze odpowiedniki. Z kolei w korekcie specjalistycznego tekstu medycznego zadba o to, by pojawiało się w nim słownictwo używane przez lekarzy i farmaceutów.

Kiedy zamówić korektę  native speakera?

Czy zatem warto zamówić korektę native speakera? Jeśli istnieje konieczność, by tekst był idealnie bezbłędny i najwyższej jakości, z pewnością tak. Zadbać o nią powinny zwłaszcza firmy, które nie mogą sobie pozwolić na nawet najdrobniejsze wpadki wizerunkowe. Dzięki osobie posługującej się docelowym językiem jako ojczystym można uniknąć nawet najsubtelniejszych błędów. Świetnych specjalistów zarówno od tłumaczenia, jak i korekty możesz znaleźć na poniższej stronie internetowej: https://dogadamycie.pl/.

Do tłumaczenia niespecjalistycznych tekstów blogowych nie zawsze warto zatrudniać native speakera. Korekta może być dość kosztowna, a więc tam, gdzie to jest możliwe, można poszukać oszczędności. Nie wolno robić tego natomiast w przypadku, w którym późniejsze konsekwencje popełnionych błędów przyniesie niebagatelne straty.

Fot. Pixabay

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda