mobile

Otwarcie MAL Kłobucka to nie żart!

1 kwietnia na Ursynowie hucznie świętowano ponownie otwarcie Miejsca Aktywności Lokalnej Kłobucka 14. Ma to być przestrzeń dla kreatywnych pomysłów, integracji mieszkańców Ursynowa, sąsiedzkich spotkań i wsparcie dla realizowania lokalnych inicjatyw. MAL Kłobucka prowadzony będzie przez Fundację Kredka.

 

Anna Tomasik
Otwarcie MAL Kłobucka to nie żart!

W Prima Aprilis, popularny w wielu krajach na całym świecie  dzień żartów i psikusów, na Ursynowie miał miejsce sąsiedzki piknik rodzinny. A pretekst ku temu był wyjątkowy. Tego dnia bowiem swoje podwoje dla wszystkich mieszkańców otworzył ponownie MAL przy ulicy Kłobuckiej 14. Tak, otwarcie nowego Miejsca Aktywności Lokalnej w dniu 01 kwietnia to nie żart! Nowa przestrzeń dla sąsiedzkich spotkań i pomysłów prowadzona będzie przez Fundację Kredka.

Bardzo serdecznie witam nasze ursynowskie władze. Jest bardzo dużo osób z dzielnicy, dzięki którym ten projekt jest realizowany i która finansuje Miejsce Aktywności Lokalnej. Dziękuję, że przyszliście, że jesteście dzisiaj tu z nami i wspólnie świętujecie ponowne otwarcie odświeżonego Miejsca Aktywności Lokalnej Kłobucka 14. Gdyby nie wy Fundacja Kredka by w ogóle nie powstała. Dziękuję za zaufanie do nas, za to, że nam pomagacie i razem z nami tworzycie to miejsce. Za nami wiele tygodni przygotowań, ale mamy nadzieję, że też wiele jest przed nami, ze to będzie dobre i fajne miejsce, że stworzymy taką przestrzeń, w której będziecie się czuli jak w domu – powiedziała na wstępie Kinga Katarzyna Szozda, wiceprezes Fundacji Kredka.

Witam serdecznie sąsiadów. Cieszymy się, że możemy dla was otworzyć Miejsce Aktywności Lokalnej. Chcemy się przede wszystkim skupić na tym, żeby było to miejsce, które wspiera społeczność naszą oraz wszelkiego rodzaju wydarzenia, które tutaj będę się odbywać. Mamy nadzieje, że będzie to miejsce, w którym będziemy wspólnie działać i organizować różne wydarzenia – wyznała Weronika, która reprezentuje tutejszą sąsiedzką społeczność.

Nie obyło się też bez chwili wspomnień o Pani Krystynie, która – jak podkreśliła Kinga Szozda z Fundacji Kredka – była duszą tego miejsca i tworzyła ten MAL.

Na uroczyste ponowne otwarcie MAL Kłobucka przybyli też przedstawiciele ursynowskiego Ratusza:  Jakub Berent i Cezary Holdenmajer (wiceburmistrzowie Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy), Edyta Leśniak-Klenkiewicz – naczelnik Wydziału Zasobów Lokalowych, Iwona Janowska – naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej oraz radni Paweł Nowocień i Michał Bartosik.

W ostatnich tygodniach było tutaj trochę pusto. Na szczęście czas ten się skończył i wracamy dzisiaj do miejsca pełnego życia i uśmiechu, do MALu przy Kłobuckiej. Bardzo się cieszę, że widzę znajome twarze. Bardzo się cieszę, że dzisiaj tu jesteście. Mam nadzieję, że to miejsce będzie ponownie tętniło życiem i że będziemy świętować tutaj różne uroczystości. Dobrej zabawy wam dzisiaj życzę – powiedział Jakub Berent, wiceburmistrz Ursynowa.

Bardzo się cieszę, że z pomocą całego wydziału zasobów lokalowych mogliśmy wyremontować i odświeżyć ten lokal. Mam nadzieję, że będziecie o niego dbać wszyscy. I życzę wam, żeby zawsze tutaj wszyscy, mali i duzi, ciepło spędzali godziny, które są dla was cenne poza pracą. Możecie się tutaj integrować i to jest super sprawa – podkreślił Cezary Holdenmajer, wiceburmistrz Ursynowa. Przekazał też prezenty w postaci dużej torby wypełnionej nowymi grami, co spotkało się z nieskrywanym entuzjazmem najmłodszych.

Wśród zacnych gości pojawił się również Miś Ursynek, symbol dzielnicy Ursynów, który od teraz będzie mieszkał w MALu Kłobucka… pod warunkiem jednak, że… nie zabraknie mu miodu.  

Po części oficjalnej przyszła pora na część artystyczną. Atrakcji było co nie miara, zwłaszcza dla najmłodszych. W odwiedziny przyjechał klaun Franek, przesympatyczny barwny gość z ptasiego raju i jego niesamowity tygrys Tiger z dalekiej Azji. Dzieciaki były zachwycone sztuką cyrkową Franka. Także dojrzała młodzież w wieku po balzakowskim nie szczędziła klaunowi oklasków. Był też występ grupy teatralnej „Za pałacowymi drzwiami”, która zaprosiła wszystkich do baśniowej krainy Akademii Pana Kleksa. Nie zabrakło oczywiście popularnych piosenek w ich wykonaniu” „Kaczka dziwaczka” i „Na Wyspach Bergamutach”.

Na koniec wjechał okazały tort ze świeczkami do zdmuchnięcia. Ustawiła się też kolejka po watę cukrową. Każdy z uczestników otrzymał podziękowania za obecność w zestawie ze słodkościami. Potem jeszcze w kuluarach toczyły się rozmowy o wykorzystaniu przestrzeni przez mieszkańców, niektórzy dzielili się swoimi pomysłami. Nawiązały się też nowe znajomości i być może nawet przyjaźnie, których wspólnym mianownikiem  jest chęć działania na rzecz integracji społeczności lokalnej.

Cieszę się, że to miejsce na nowo ożyje. Dla mnie radość tym większa, że mieszkam po sąsiedzku. I na pewno będę w wolnych chwilach tutaj zaglądać – mówi Teresa Florczak z Polskiego Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego TOP-ART. I w zamyśleniu dodaje, że może wspólnie uda się zrealizować jakieś przedsięwzięcie, zwłaszcza, że  jest typem społecznika i męczy ją siedzenie w domu.

Tekst i zdjęcia: Anna Tomasik

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda