mobile

Problem z pluskwami na Pradze – coraz więcej zgłoszeń mieszkańców

Mieszkańcy Pragi-Północ skarżą się na narastający problem, który dotyka całą dzielnice. Pluskwy opanowały już dziesiątki, jeśli nie setki praskich mieszkań i budynków. Trwa walka z tymi uciążliwymi insektami

Julia Mendyk
Problem z pluskwami na Pradze – coraz więcej zgłoszeń mieszkańców

Jak przekazuje nam Radny Karol Szyszko, skala problemu jest zatrważająco duża, a mieszkańcy dzielnicy wciąż zgłaszają kolejne przypadki. W związku z tym podjął on interwencję i zgłosił sprawę do administracji. 

Pluskwy uprzykrzają życie mieszkańcom Pragi

Mieszkańcy Pragi-Północ nieustannie zgłaszają problem, który coraz mocniej daje się we znaki w kolejnych budynkach dzielnicy. Chodzi o pluskwy, które pojawiają się w mieszkaniach, na klatkach schodowych, a nawet w przestrzeniach publicznych. Jak mówi Radny Karol Szyszko, nie ma znaczenia czy są to biedniejsze kamienice, czy nowe blokowiska – insekty pojawiają wszędzie. 

Problem nie występuje wyłącznie w jakichś trudnych, patologicznych środowiskach. Może on dotknąć praktycznie każdego – niezależnie od warunków czy miejsca zamieszkania – mówi Karol Szyszko.  

Na razie zgłoszonych zostało 30 nieruchomości na Pradze-Północ, które zmagają się z problemem pluskiew. Jednak do Radnego Szyszki cały czas napływają kolejne wiadomości – zarówno od mieszkańców Pragi, jak i innych dzielnic, którzy skarżą się na występowanie tych insektów. 

Ostatecznie zgłosiłem ponad 30 nieruchomości na terenie dzielnicy. Problem dotyczy zarówno budynków komunalnych znajdujących się w zasobie miasta, jak również wspólnot mieszkaniowych, a nawet spółdzielni – przekazał nam Radny.

Wśród adresów, które przekazywali mi mieszkańcy, znalazły się właściwie wszystkie możliwe formy własności, co pokazuje, że problem ma bardzo szeroki charakter. Zgłaszały się do mnie także osoby z innych dzielnic, przekazując informacje o podobnych przypadkach – dodał.

Dramat za zamkniętymi drzwiami

Problem pluskiew odbija się niestety na komforcie życia, zdrowiu zarówno fizycznym jak i psychicznym mieszkańców. Ślady ukąszeń na ciele, uporczywe swędzenie, problemy ze snem czy przewlekły stres to tylko część konsekwencji, z jakimi muszą mierzyć się lokatorzy. W niektórych przypadkach pojawiają się również silne reakcje alergiczne, które wymagają leczenia farmakologicznego – szczególnie u dzieci. 

Ponad 30 budynków to dla mnie zatrważająca liczba, bo za każdym takim adresem kryje się po prostu dramat konkretnej rodziny, który rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami. Otrzymywałem zdjęcia od mieszkańców, pokazujące ślady licznych ukąszeń. W niektórych przypadkach dzieci muszą przyjmować leki, ponieważ problem nie ogranicza się jedynie do zmian skórnych i swędzenia, pojawiają się także reakcje organizmu – mówi Karol Szyszko. 

Pluskwy osiedlają się w meblach, materacach, tapicerce, dywanach czy szczelinach ścian i podłóg, przez co bardzo trudno się ich pozbyć. Potrafią przetrwać długi czas, ukrywając się w najmniejszych zakamarkach mieszkań, a ich zwalczanie wymaga często wielokrotnych zabiegów dezynsekcji. 

Walka z tymi insektami bardzo często wiąże się z wysokimi kosztami – koniecznością wymiany mebli, prania lub utylizacji rzeczy osobistych, zakupem leków łagodzących skutki ukąszeń czy opłaceniem specjalistycznych usług dezynsekcyjnych. Dla wielu mieszkańców są to wydatki przekraczające ich możliwości finansowe, co dodatkowo pogłębia poczucie bezradności. 

Jak mówi Radny, w wielu przypadkach wygląda to tak, że większość mieszkańców stara się walczyć z problemem, podejmuje działania, dba o porządek, ale wystarczy jeden czy dwa lokale, w których sytuacja jest trudniejsza – czy to ze względów finansowych, czy życiowych i problem powraca. 

Wystąpiłem do administracji, aby w takich przypadkach reagowała właśnie w porozumieniu z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, który może pomóc osobom lub rodzinom w trudnej sytuacji, których po prostu nie stać na kosztowną walkę z insektami – przekazał Szyszko. 

Problem ogólnowarszawski 

Jak wspomina Radny, z relacji mieszkańców wynika, że podobne sytuacje występują również w innych dzielnicach Warszawy – zarówno po prawej, jak i lewej stronie Wisły. Pojawiają się sygnały z Pragi-Południe, Targówka, Woli czy Śródmieścia. Oznacza to, że problem nie dotyczy wyłącznie jednego obszaru miasta ani jednej grupy społecznej.

Pluskwy mogą być przynoszone do mieszkań zupełnie nieświadomie, między innymi za pośrednictwem komunikacji miejskiej. Owady mogą przenosić się na ubraniach, torbach czy bagażach, co sprawia, że kontakt z nimi jest możliwy praktycznie wszędzie, niezależnie od standardu życia czy miejsca zamieszkania.

fot. freepik

 

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda