Rzeźba „Wioślarz” Jana Sajdaka została zdewastowana
We wtorek, 6 stycznia rzeźba „Wioślarz” Jana Sajdaka została uszkodzona. Dzieło to towarzyszyło mieszkańcom w Parku Fosa i Stokach Cytadeli na Żoliborzu od 2020 roku. Rzeźbę odnaleziono z połamanymi nogami - wszystko wskazuje na to, że została zniszczona w wyniku aktu wandalizmu.
„Wioślarz” zniknął. W czasie zdarzenia byłem poza Warszawą, więc wiedziałem o nim jedynie tyle, ile przekazywali mi ludzie w wiadomościach internetowych. Najpierw zaczęły do mnie docierać informacje, że rzeźby nie ma i pytania o to, co się stało. Niedługo później ktoś odnalazł ją leżącą przy mojej innej pracy – „Bramie”, około 50 metrów dalej – przekazuje nam twórca rzeźby, Jan Sajdak.
Rzeźba znaleziona w śniegu
We wtorek, 6 stycznia, w mediach społecznościowych, na profilu Zielonego Żoliborza, pojawiła się smutna informacja - rzeźba „Wioślarz”, autorstwa Jana Sajdaka została zniszczona. Dzieło to cieszyło oko mieszkańców Żoliborza podczas codziennych spacerów przez ponad 5 lat w Parku Fosa i Stokach Cytadeli. Zdążyli się do niego przywiązać.
Rzeźbę spotkał przykry los. „Wioślarz” został przewrócony i odnaleziony w śniegu z powyłamywanymi nogami. Wszystko wskazuje na to, że rzeźba uległa zniszczeniu w wyniku aktu wandalizmu, choć okoliczności zdarzenia nie są jednoznaczne.
Sam autor dzieła podkreśla, że przyczyna mogła być inna:
Moje podejrzenie jest takie, że był to jakiś – czy pijany, czy nieuważny saneczkarz, który w niego wjechał. „Wioślarz” miał już swoje lata i był mocno spróchniały, wykonany w całości z drewna, więc elementy wchodzące w ziemię mogły po prostu pęknąć. To jednak tylko przypuszczenie, nikt tego nie widział – zaznacza twórca.
Czy zobaczymy jeszcze „Wioślarza”?
Istnieje szansa, że „Wioślarz” powróci do Parku Fosa i na stoki Cytadeli Warszawskiej, jednak na razie nic nie jest przesądzone. Twórca rzeźby, Jan Sajdak, musi najpierw dokładnie obejrzeć zniszczone dzieło, a dopiero potem podjąć decyzję co do jego dalszych losów.
Wczoraj (13.01) poszedłem go obejrzeć. Zobaczyłem, jak tam leży i postanowiłem go zabrać. Właściwie jest już bez rąk i nóg - ma tylko krótsze lub dłuższe kikuty. W takiej formie nie mogłem go zostawić w parku. Zabrałem go i zabezpieczyłem. Na spokojnie, kiedy się rozmrozi, a ja będę miał więcej czasu i lepsze warunki pogodowe, dokładnie go obejrzę
i zdecyduję, czy jeszcze do czegokolwiek się nada, czy jest już zbyt rozklekotany, spróchniały, czy może da się mu jeszcze podarować jakieś drugie życie – wyjaśnia artysta.
„Wioślarz” czy może jakaś inna rzeźba?
Jan Sajdak nie wyklucza, że w miejscu „Wioślarza” może pojawić się zupełnie nowe dzieło. Dotychczasowa rzeźba była jednak już mocno spróchniała, a jej los od początku był w pewnym sensie przesądzony – prędzej czy później musiała ulec zniszczeniu ze względu na nietrwały materiał, z którego została wykonana.



![[KONKURS] Spektakl „O co biega?” wygraj podwójną wejściówkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/076eca4e1568b05cfc6c79baa19213d3f1b61dbe.jpeg)
















![[Rozwiązanie konkursu] Spektakl „Piotruś Pan” wygraj wejściówki](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/efc19594e211d31d91a8c30352466699c5900dc1.jpeg)
![[KONKURS] Spektakl „Piotruś Pan” wygraj wejściówki](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/4220062c4a3bc4a89accbe6eeeadbeffc25cc607.jpeg)
![[Rozwiązanie konkursu] Wyślij swoje świąteczne życzenia i wygraj publikację w gazecie „Informator Stolicy”](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/8abf53ae5e6bb60e0a46c0cb4da4f5a822bee3aa.png)














