mobile
REKLAMA

Ulrychów pod presją roszczeń. 1,5 tys. mieszkańców żyje w niepewności

Na Woli wrze. Ponad 1,5 tysiąca mieszkańców może wkrótce stanąć w obliczu roszczeń reprywatyzacyjnych dotyczących gruntów na Ulrychowie, na których stoją ich mieszkania, szkoła i przedszkole. Burmistrz Woli i jego zastępca spotkali się w tej sprawie z Ministrem Sprawiedliwości, prosząc o interwencję i ochronę lokalnej społeczności przed skutkami decyzji sprzed lat.

oprac. IS
Ulrychów pod presją roszczeń. 1,5 tys. mieszkańców żyje w niepewności

Burmistrz Krzysztof Strzałkowski wraz ze swoim zastępcą Adamem Hać spotkali się z Ministrem Sprawiedliwości – Prokuratorem Generalnym Waldemarem Żurkiem, aby porozmawiać o sytuacji prawnej gruntów, na których znajdują się m.in. bloki SM „Koło” przy ul. Górczewskiej.

– Chcieliśmy pokazać, w jak trudnej sytuacji prawnej może się zaleźć się wkrótce ok. 1,5 tys. rodzin – mówił burmistrz Strzałkowski. – Nasze działania mają na celu zabezpieczenie interesów społeczności lokalnej oraz kwestionowanie decyzji, które otwierają drogę do roszczeń majątkowych.

Skutki reaktywacji przedwojennej spółki

Sprawa dotyczy spółki „C. Ulrich”, założonej w 1805 roku w Warszawie, z siedzibą w Gdyni. Jej przedwojenne akcje zostały w latach 90. reaktywowane i pojawiły się roszczenia do części gruntów, które od lat 70. XX wieku pełnią funkcje publiczne.

Jak wskazuje dzielnica sytuacja dodatkowo skomplikowała się po orzeczeniu Sądu Okręgowego w Warszawie z 2025 roku, który oddalił wniosek o zasiedzenie gruntów przez Skarb Państwa. - Na skutek m.in. orzeczenia Sądu Okręgowego w Warszawie z 2025 roku, w którym oddalony został wniosek o zasiedzenie gruntów przez Skarb Państwa (reprezentowany przez Prezydenta m.st. Warszawy) sytuacja skomplikowała się otwierając drogę do roszczeń o wypłatę odszkodowań za korzystanie z tych gruntów – podkreśla dzielnica.

Działania prawne Woli

Dzielnica kwestionuje m.in. prawidłowość reaktywacji spółki „C. Ulrich” oraz decyzję zwrotną Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2012 roku. W tym celu złożono wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a następnie skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, która od 2023 roku wciąż oczekuje na rozpatrzenie.

Interwencja Ministerstwa Sprawiedliwości

Podczas spotkania z władzami dzielnicy, Minister Żurek zadeklarował skierowanie sprawy do Prokuratury Krajowej w celu dokładnej analizy i przedstawienia informacji na temat toczących się i zakończonych postępowań.

Minister wysłał również pismo do Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego z zapytaniem o termin rozpoznania sprawy oraz zapowiedział analizę wyroku Sądu Najwyższego z 7 lutego 2024 roku, wobec wątpliwości dotyczących prawidłowości składu orzekającego.

Mieszkańcy czują się zagrożeni

Na Ulrychowie od lat funkcjonują budynki mieszkalne i infrastruktura publiczna, a każda zmiana prawna grozi niepewnością dla 1,5 tys. osób.

Reakcja prezydenta stolicy 

Wczoraj (20.02.2026) do sprawy w mediach społęcznościowych odniósł się prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

"Mieszkańcy bloków spółdzielni "Koło" na warszawskiej Woli są dziś pełni obaw - oto do gruntów, na których stoją bloki, w których mieszkają od kilkudziesięciu lat, roszczenia zgłasza "reaktywowana" przedwojenna spółka. To budzi złe skojarzenia z historii innych kamienic, budynków, działek w Warszawie. I trzeba zrobić wszystko, żeby ta zła przeszłość nie powróciła.

Chciałbym, żeby wybrzmiało to jasno: na każdym etapie postępowania jako urząd miasta podejmujemy aktywne działania, aby ten proces zablokować. Warszawa od lat korzysta ze wszelkich możliwych środków prawnych, aby potwierdzić, że grunt należy do Skarbu Państwa, a nie do prywatnej spółki. Dodatkowo robimy wszystko, aby unieważnić "reaktywację" spółki C.Ulrich.

Jesteśmy w stu procentach po stronie naszych mieszkańców. Jestem w kontakcie z burmistrzem dzielnicy oraz z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem. Dość już Warszawianki, Warszawiacy i stolica jako miasto wycierpieli z powodu uznawania przez sądy roszczeń na wątpliwych podstawach.

Ostateczne decyzje w sprawie podejmuje sąd, nie politycy czy urzędnicy. Zrobimy jednak wszystko co w naszej mocy, aby rozstrzygnięcie uwzględniało interes mieszkańców i nie uderzało w zwykłych ludzi, którzy po prostu chcą spokojnie żyć w domach, które od lat były ich".

fot. UD Wola

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda