mobile
REKLAMA

„Na razie nic nie osiągnęliśmy, nasze marzenia sięgają dalej i będziemy o te marzenia walczyć”

„Przystępowaliśmy do meczu z nadzieją na awans do kolejnej rundy i zapewnienie sobie udziału w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy UEFA” powiedział trener Legii Czesław Michniewicz. I faktycznie sztuka ta udała się „Wojskowym”.

Marcin Kalicki
„Na razie nic nie osiągnęliśmy, nasze marzenia sięgają dalej i będziemy o te marzenia walczyć”

Na konferencji prasowej trenerzy i piłkarze podsumowali dwumecz II rundy eliminacji Ligi Mistrzów Flora Tallin – Legia Warszawa.

Czesław Michniewicz, trener Legii:

- Przystępowaliśmy do meczu z nadzieją na awans do kolejnej rundy i zapewnienie sobie udziału w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy UEFA. Widziałem po wszystkich pracownikach klubu, jak ważny był dla nas awans do fazy grupowej europejskich rozgrywek. Starałem się nie wywierać dodatkowej presji na zawodnikach, widziałem, że są zdenerwowani. Łatwiej grało nam się z FK Bodø/Glimt. Flora często szukała prostszych rozwiązań i długich piłek. Przeciwko takim zespołom gra się trudniej.

- Gratuluję zawodnikom, że zrealizowali podstawowe zadanie. Na razie nic nie osiągnęliśmy, nasze marzenia sięgają dalej i będziemy o te marzenia walczyć. Wiedzieliśmy, jak Flora buduje swoje akcje. W lidze grają trochę inaczej, dominują, wymieniają wiele podań. Przeciwko nam zastosowali inne rozwiązania, szukali długich podań i unikali błędów. Jedna przegrana główka powoduje, że Flora znajdowała się w naszym polu karnym. Takiego meczu się spodziewaliśmy. Nie słuchaliśmy ludzi dookoła, którzy mówili, że Flora to łatwy przeciwnik i czeka nas łatwy mecz.

- Przed każdym meczem rozmawiam z Arturem Borucem i oczekuję od niego ekspresji i pobudzania zawodników. Początek nie był dla nas udany i mogliśmy słyszeć Artura, ale mi się to podoba. Kiedy Artur tak się zachowuje, zawodnicy reagują i zaczynają wykonywać swoją pracę lepiej. Chciałbym podziękować za miłe przyjęcie i dobrą rywalizację. Życzę Florze powodzenia w kolejnych meczach eliminacyjnych. Chciałbym też pogratulować Konstantinowi Wasiljewowi, z którym się znam i którego bardzo cenię. To świetny człowiek, wciąż wygląda jak niemowlak. Mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się na naszym piłkarskim szlaku - zakończył szkoleniowiec Legii.

Rafael Lopes, napastnik Legii:

- Chciałem życzyć Florze powodzenia w dalszej walce o europejskie puchary i podziękować za ten dwumecz. Wracając do pytania, chcę po prostu strzelać gole, nie jest dla mnie ważne czy to kluczowe bramki. Nie myślę o tym, chcę pomagać mojemu zespołowi.

- Podpisaliśmy sekretny kontrakt przed meczem (śmiech). Jeśli awansujemy, trener pozwoli nam zabierać PlayStation. Oczywiście często musisz być wyjątkowo skoncentrowany. My zawodnicy potrzebujemy czasem chwili odpoczynku od piłki i gra na konsoli pomaga nam uciec myślami.

- Flora ma doświadczonych graczy, niektórzy grali w polskiej lidze. W Ekstraklasie mierzę się z defensorami, którzy dobrze grają w powietrzu i są silnie zbudowani. Myślę, że obrońcy Flory byliby w stanie odnaleźć się w polskiej lidze.

Jürgen Henn, trener Flory: 

- Ciężko nam przyjąć ten wynik i tę porażkę. Byliśmy bardzo blisko. Decydujące w tym meczu było to, że Legia jest bardziej klasowym zespołem, chociaż nie pokazali tego dziś na boisku. Ostatecznie osiągnęli przewagę i wygrali, to zadecydowało o awansie. Obejrzałem na wideo naszego gola, uważam, że był zdobyty prawidłowo. Piłkarze byli w tej samej linii. Gdyby bramka została uznana, ten mecz byłby inny. To był decydujący moment tego spotkania.

Henrik Ojamaa, pomocnik Flory Tallinn:

- To bardzo rozczarowujące, przegrać taki wyrównany mecz. Pokazaliśmy dziś charakter i odwagę. Oba mecze były wyrównane, Legia wywalczyła tylko mały margines. Byliśmy przygotowani do tego meczu, mieliśmy swój plan i go realizowaliśmy. Podejmowaliśmy dziś ryzyko, były dobre momenty w tym spotkaniu, kreowaliśmy szanse. Gorzej graliśmy w końcówce pierwszej połowy. Widać było na boisku ducha gry, wszystko szło dobrze. Czuliśmy na murawie, że pierwszy gol będzie kluczowy. Gdyby nasza bramka została uznana, wszystko by się potoczyło inaczej, bo nie było widać dużej różnicy pomiędzy zespołami.

Pierwsze spotkanie III rundy eliminacji Ligi Mistrzów pomiędzy Dinamem Zagrzeb a Legią Warszawa rozegrane zostanie w środę, 4 sierpnia o godz. 20:00 w Chorwacji. Rewanż na stadionie przy ul. Łazienkowskiej 3 odbędzie się we wtorek, 10 sierpnia o godz. 21:00.  

Fot. Mateusz Kostrzewa/legia.com

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda