mobile

Pełni energii, nabuzowani i głodni. Kolejna wygrana MOS-u

Po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazali się siatkarze MOS Wola Warszawa. Przewodzący w tabeli Mazowieckiej I Ligi Juniorów Wolanie zmierzyli się na Ursynowie z gospodarzem spotkania - KS Metro Warszawa.

Marcin Kalicki
Pełni energii, nabuzowani i głodni. Kolejna wygrana MOS-u

Podopieczni trenera Konrada Copa chcieli zaprezentować się z bardzo dobrej strony i przełamać złą passę - nie wygrali na Ursynowie od dwóch lat. Dodatkowo zamierzali sprawić miły prezent siedzącemu na trybunach prezesowi UMKS MOS Wola Krzysztofowi Zimnickiemu, który obchodził ostatnio urodziny. I jedno i drugie przedmeczowe założenie udało się spełnić siatkarzom z Woli. Po ciekawym meczu pełnym walki, dobrych zagrywek, ciekawych akcji i silnych ataków goście pokonali KS Metro 3:1.

- Graliśmy dwa i pół seta bardzo dobrze we wszystkich elementach. Zespół grał pewnie i utrzymywał świetną energię. Byliśmy jednością zarówno na parkiecie jak i w kwadracie. Niestety zamiast spokojnie wygrać trzeciego seta prowadząc 20-16, w nasze poczynania wdarł się grzech pychy. Chcieliśmy widowiskowo skończyć mecz i niewiele brakowało, żebyśmy stracili dzisiejszego wieczoru punkty - powiedział Konrad Cop, trener MOS Wola. - Na pewno wyciągnęliśmy z niego dużą naukę. Jestem wdzięczny Kacprowi Goździkiewiczowi, który w tym tygodniu asystował na treningach oraz drużynie pod wodzą Michała Gawrzydka. Gdy ja pełniłem swoje obowiązki na obozie kadry młodzieżowej w Twardogórze, oni świadomie pracowali na dzisiejsze zwycięstwo. Kacper przyjechał jeszcze w czwartek rano, aby dołączyć do sztabu reprezentacji, gdzie pełni funkcję statystyka. Natomiast dzisiaj z marszu po sparingu kadry U-15 z kadetami Gwardii Wrocław, jechaliśmy na Ursynów na wieczorny mecz z Metrem. Brawo Wy droga drużyno - dodał trener Cop.

KS Metro Warszawa - MOS Wola Warszawa 1:3 (21:25, 17:25, 25:23, 25:27)

Drużyna z Woli zagrała w składzie: Michał Gawrzydek, Jaromir Orlicz, Jakub Buczek, Adam Antoński, Przemysław Gadziński, Bartosz Gomułka, Kacper Kulesza, Dawid Bulira, Maciej Pieńkowski, Mikołaj Pisarski, Karol Jakóbczak, Michał Kulesza, Piotr Szlęzak.

Specjalnie dla Informatora Stolicy mecz skomentowali zawodnicy MOS-u. - Mecz z Metrem Warszawa był ostatnim meczem pierwszej rundy. Do spotkania podeszliśmy pełni energii, co było widać od samego początku. Kibice mogli zobaczyć wiele ciekawych obron i akcji z obu stron. Pomimo przegranego trzeciego seta udało nam się wywieźć z trudnego terenu cenne trzy punkty. Wiemy, że musimy z jeszcze większą pokorą podchodzić to treningów i następnych meczów, aby utrzymać pozycje lidera - mówi Adam Antoński. - Cieszy wygrana w derbach. Od dwóch lat MOS nie wygrał na hali Metra. Przerwaliśmy passę i wygraliśmy spotkanie 3:1. Pierwsze dwa sety były pod nasze dyktando i kontrolowaliśmy przebieg meczu. W końcówce trzeciej partii straciliśmy koncentrację i gospodarze wygrali tego seta. Czwarta odsłona znowu należała do nas. Prowadziliśmy całego seta trzema punktami i w końcówce rozgrywający Metra postraszył nas zagrywką doprowadzając do rezultatu 22:22. Zrobiliśmy przejście i nasz kapitan wziął sprawy w swoje ręce i zakończył mecz dwoma dobrymi zagrywkami, cieszymy mnie postawa drużyny i już koncentrujemy się na następnym spotkaniu - dodał Jakub Buczek.

- Wiedzieliśmy że będzie to najbardziej wymagające spotkanie w sezonie do tej pory. Mecze z Metrem zawsze stoją na wysokim poziomie, tym razem nie było inaczej. Na mecz wyszliśmy pełni energii, nabuzowani i głodni gry, co na pewno było widać patrząc z boku. Graliśmy dobrze, konsekwentnie i na dużej koncentracji... przez dwa i pół seta. Przy wyniku 20:16 w trzecim secie, gdy już wszystko wskazywało na gładkie zwycięstwo, odcięło nam prąd. Przegrywamy seta do 23. Metro nie zamierzało się poddać, wykorzystali naszą pomocną dłoń i grali z nami jak równy z równym. Czwartego seta wygraliśmy do 25. Wygrany mecz o fotel lidera z Metrem na zakończenie 1 rundy dał nam trochę spokoju. Mamy w tabeli 5 punktów przewagi, ale tempa nie zwalniamy. Mamy jeszcze sporo rzeczy do poprawy. Niebawem wrócimy na Ursynów i zagramy spotkanie z drugim zespołem Metra - powiedział Kacper Kulesza.

Fot. MOS Wola

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda