mobile
REKLAMA

Starszej kobiecie z zanikami pamięci groziło wychłodzenie

Starszej kobiecie, która borykała się z zanikami pamięci groziło wychłodzenie. Przed tragedią uchroniła ją wrażliwość współpasażera tramwaju, który widząc zachowanie kobiety zaalarmował strażników miejskich.

oprac. Jakub Moczydłowski
Starszej kobiecie z zanikami pamięci groziło wychłodzenie

W ostatnich dniach stołeczni strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie z pętli tramwajowej na placu Narutowicza, dotyczące starszej kobiety z zanikami pamięci. Strażników zaalarmował współpasażer kobiety, którego uwagę kobieta zwróciła pytaniem, ile jeszcze przystanków do szpitala Czerniakowskiego, chociaż tramwaj w ogóle tam nie jechał.

Kiedy funkcjonariusze zaczęli rozmawiać z starszą panią, ta była wyraźnie zdezorientowana. Nie potrafiła powiedzieć, jak się nazywa, ani ile ma lat. Na pytanie, czy ma przy sobie jakieś dokumenty, podała strażnikom do przejrzenia swoją torbę. Funkcjonariusze znaleźli tam dużo rzeczy między innymi pilot do telewizora. Po dokumentach jednak nie było śladu.

Jak podaje Straż Miejska w końcu, dzięki spokojnej rozmowie udało się ustalić jak nazywa się seniorka. W trakcie rozmowy wyszło na jaw, że nieobecność starszej pani zauważyła rodzina. Z uwagi na panujące mrozy, przebywanie długo na powietrzu mogło negatywnie wpłynąć na jej stan zdrowia.

Wiadomość, że kobieta znajduje się pod opieką funkcjonariuszy uspokoiła jej bliskich. Po krótkim czasie na miejsce przyjechał zięć kobiety, który przejął nad nią dalszą opiekę.

 

fot. UMW

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda