mobile
REKLAMA

Strzelali do namiotów bezdomnych

Policjanci z Pragi-Północ wyjaśnili sprawę ostrzelania obozowiska osób w kryzysie bezdomności, do którego doszło w piątek, 21 sierpnia, w rejonie Mostu Świętokrzyskiego. W wyniku intensywnych działań kryminalnych funkcjonariusze szybko ustalili i zatrzymali podejrzanych

oprac. Alicja Wereda
Strzelali do namiotów bezdomnych

W piątek, 21 sierpnia, funkcjonariusze z komisariatu Praga Północ otrzymali zawiadomienie dotyczące ostrzelania namiotów osób w kryzysie bezdomności. Zdarzenie miało miejsce w rejonie Mostu Świętokrzyskiego. Po intensywnym dochodzeniu kryminalnych, udało się zatrzymać podejrzanych.

Ranny mężczyzna

Policjanci otrzymali zgłoszenie przed godziną 16:00. Zawiadamiający poinformowali, że ich namioty zostały ostrzelane prawdopodobnie z wiatrówek przez dwóch nastolatków. Z relacji świadka wynikało, że został on postrzelony przez jednego z napastników, gdy ten zwrócił im uwagę. Młodzi chłopcy uciekli przez Most Świętokrzyski w stronę Śródmieścia. Postrzelony 39-latek z obrażeniami ciała został przewieziony przez ratowników medycznych do szpitala. Po przeszukaniu okolicy funkcjonariusze odnaleźli cztery śruty. Żaden namiot nie został jednak uszkodzony w wyniku ataku. 

Zatrzymanie nastolatków

W niedzielę, 23 sierpnia o godzinie 8:00, w jednym z białołęckich mieszkań policjanci zatrzymali podejrzanego 16-latka. Trzy godziny później, niedaleko galerii handlowej na Pradze Północ w ręce mundurowych wpadł drugi ze sprawców. W śmietniku nieopodal miejsca zamieszkania 17-latka, funkcjonariusze odnaleźli i zabezpieczyli wiatrówkę. Jak się okazało, chłopak dzień wcześniej wyrzucił ją do śmietnika. 

Postępowanie i zarzuty

Materiały dotyczące 16-latka trafiły do Wydziału ds. Nieletnich i Patologii, a następnie do sądu rodzinnego, który objął nastolatka nadzorem kuratora. Z kolei 17-latek we wtorek, 25 sierpnia, usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania obrażeń ciała. Grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny, zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym oraz pozostałymi uczestnikami postępowania, a także zakaz przebywania w rejonie miejsca zdarzenia.

fot. pexels

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda