mobile

Warszawa - miasto, które obdarowuje nadzieją

W naszym piątkowym cyklu kolejny tekst z blogu Warszawianka Flancowana.

Zofia Zabrzeska
Warszawa - miasto, które obdarowuje nadzieją

(Rzecz miała miejsce przed  przed pandemią)

 

Dojeżdżałyśmy już do Złotych Tarasów, kiedy koleżanka z przerażeniem w głosie zapytała: – chyba nie zamierzasz w tym stanie chodzić po sklepach? Jesteś całkiem chora i nieodpowiedzialna, lepiej zawiozę Cię do domu, powinnaś iść do łóżka... – Nie mogę, mam misję. Muszę znaleźć koszulkę Milika i piłkę nożną marki Adidas – zacytowałam list do św. Mikołaja napisany przez mojego Siostrzeńca w imieniu swoim i młodszego (niepiśmiennego jeszcze) Brata. Co prawda Mikołaj już jakiś czas temu przestał roznosić prezenty, jednak tego dnia podjęłam decyzję o spontanicznym przyjeździe do Katowic z prezentami pozostawionymi przez Świętego dla Chłopców w Warszawie.

– Milik, pierwsze słyszę, gdyby jeszcze chodziło o Lewandowskiego, można by mieć nadzieję, ale Milik? Wiesz chociaż, gdzie można kupić taką koszulkę? Zasadnicza różnica pomiędzy kobietą niewtajemniczoną w meandry piłki nożnej, a taką, która posiada w Rodzinie dwóch niepełnoletnich, za to zagorzałych fanów tej dyscypliny jest taka, że dla tej drugiej Arkadiusz Milik nie jest postacią anonimową! Spojrzałam na moją koleżankę z lekkim politowaniem i odparłam z satysfakcją: – Oczywiście, że wiem, zrobiłam w tej sprawie wywiad środowiskowy, jestem profesjonalistką!

 

W Złotych Tarasach, które zazwyczaj omijam szerokim łukiem, nie lubiąc ich szczerze i z całego serca, tym razem czułam się jak w bajce. Mając opracowaną wcześniej marszrutę, wjechałam bezpośrednimi schodami ruchomymi na samą górę i weszłam do sklepu, po piłkę marki Adidas, licząc, że odnajdę tam również koszulkę Milika. Piłkę znalazłam od razu, za koszulką rozglądałam się czas jakiś, aż w końcu zdecydowałam uciec się do wypróbowanej metody: „kto pyta nie błądzi". – Koszulki oczywiście mamy, ale tylko Roberta Lewandowskiego... – Za Lewandowskiego dziękuję, nie potrzebuję. – Ale proszę Pani, to jest najlepszy piłkarz, idol, autorytet po prostu... – Dziękuję jeszcze raz, ale niestety nie ma go na prezentowej liście Siostrzeńca, Syna mego Chrzestnego. – Proszę Pani, szczerze mówiąc ciężko będzie znaleźć koszulkę Milika... Ja brałbym Lewego.

Na ogół zbyt łatwo się nie poddaję, jednak czując, że stan podgorączkowy powoli zmienia się w gorączkę, a gardło boli coraz bardziej, po chwili namysłu skłonna byłam uznać sugestię Sprzedawcy za słuszną... – Wezmę tę koszulkę, ile kosztuję? – 390,00 zł, cena okazyjna, zważywszy na to, że to oryginał! – To jakiś żart? Pan wybaczy, ale za koszulkę dziękuję...

 

Byłam z siebie dumna, wyszłam ze sklepu z piłką marki Adidas (w cenie okazyjnej) i bez koszulki z Lewandowskim za jedyne 390,00 zł! Wpatrując się w zdobnie przystrojoną choinkę, przez moment trwałam w zadumie zastanawiając się, co kupię za zaoszczędzone w akcie racjonalizmu pieniądze, kiedy nagle dotarł do mnie fakt, że nadal nie mam koszulki Milika.

 

W kolejnym sklepie, w którym zwykle kompletuje strój do biegania, dowiedziałam się, że koszulki Milika nigdy nie mieli, nie mają i z pewnością nie będą mieć, bo nie ma na takową popytu. – Jak to nie ma popytu?! – Proszę Pani, wszyscy kupują Lewandowskiego, o Milika nikt nie pyta, poza Panią... Nagle podszedł do nas kolejny Sprzedawca – Widzi Pani, Arek gra w Napoli, a ich sponsorem jest Puma, tyle, że sklepu Pumy nie ma w Polsce. Będę z Panią szczery, istnieje tylko 1% szansy na to, że uda się Pani znaleźć koszulkę z Milikiem. Zmierzałam już do wyjścia, ale na ostatnie słowa Sprzedawcy obróciłam się i dodałam: Jeden procent? To dużo. Wystarczająco dużo, żeby szukać dalej. Po drodze, weszłam jeszcze do czterech sklepów sportowych, wyłącznie po to, żeby dowiedzieć się, że alternatywę dla koszulki z Robertem Lewandowskim, stanowi jedynie koszulka z Christiano Ronaldo... Moja determinacja sięgnęła zenitu, kiedy zdecydowałam się wejść do sklepu z dewocjonaliami, znajdującego się tuż przy wejściu na perony Dworca Centralnego: – Dzień dobry, wiem, że moje pytanie wyda się abstrakcyjne, ale czy znajdę tu może koszulkę z Milikiem? – Nie, ale wiem, gdzie może Pani taką koszulkę znaleźć! Kolejne 45 minut spędziłam spacerując od stoiska do stoiska w poszukiwaniu koszulki sygnowanej nazwiskiem Milika. Bezskutecznie. W pewnym momencie uświadomiłam sobie bezsens swojej eskapady, a słowa koleżanki wróciły jak bumerang. Zdałam sobie sprawę, że w gruncie rzeczy, nie mam pojęcia, gdzie mogę znaleźć, to czego tak wytrwale szukam. Byłam zmęczona, całkiem chora i nie do końca zadowolona. Chciałam wracać do domu. Myśląc o tym, czy w tej sytuacji warto jechać następnego dnia do Katowic, przeszłam jeszcze kilka metrów. I właśnie wtedy, na witrynie jednego ze stoisk, w podziemiach Dworca Centralnego zobaczyłam koszulkę Milika... Weszłam do środka i zapytałam: – Czy ma Pan może taką koszulkę w rozmiarze dziecięcym?? – Oczywiście, w komplecie ze spodenkami!

 

Odpowiedzią na pytanie czego szukamy jest to, co pragniemy odnaleźć. Dwie i pół godziny zajęło mi znalezienie tego, co było marzeniem jednej z najdroższych mi Osób. Sprzedawca, pakując strój Milika w świąteczny papier, wyznał, że pierwszy raz widzi kogoś, kogo tak bardzo ucieszył zakup stroju piłkarskiego. Faktycznie, cieszyłam się jak dziecko, bo ta sytuacja miała dla mnie również wartość symboliczną. Gdyby nie to, że wirus zapalenia gardła dawał o sobie znać już nie na żarty, z pewnością wróciłabym do sklepu Nike, żeby podzielić się radosną nowiną, o tym że warto szukać... Jeden procent szansy to dużo. Dlaczego? Bo to na tyle mało, żeby zniechęcić niedowiarków, a wystarczająco dużo, żeby przekonać tych wszystkich, którzy mają nadzieję, że wszystko jest możliwe. Jeśli tylko chcesz i wierzysz. Tego Wam życzę na cały Nowy Rok. Dużo Wiary i Nadziei, a jeszcze więcej Miłości. Bo tylko Miłość sprawia, że szukanie i czekanie mają sens.

Fot. Pixabay

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda