mobile
REKLAMA

Wygrać i liczyć się w grze o pozycję wicelidera tabeli Energa Basket Ligi

Na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego Legię czeka wyjazdowe spotkanie z GTK Gliwice. Ten mecz już w środę, 17 marca o godzinie 19:00. Po porażce ze Śląskiem Wrocław, legioniści wciąż mają szansę na zajęcie drugiego miejsca w tabeli przed fazą play-off, ale by je osiągnąć, muszą wygrać oba ostatnie spotkania, a wrocławianie przegrać przynajmniej jedno ze swoich starć. 

inf. prasowa
Wygrać i liczyć się w grze o pozycję wicelidera tabeli Energa Basket Ligi

Jamel Morris: Myślę, że w ostatnim meczu dobrze spisywała się nasza defensywa, pokazaliśmy się tu z dobrej strony. Straciliśmy 69 punktów, ale nie wykonaliśmy swojego zadania w ofensywie, spudłowaliśmy zbyt wiele rzutów. Nie jestem zadowolony z tego meczu, nie grałem tak jak bym tego chciał, mógłbym wypracować więcej okazji do zdobycia punktów przez zespół, może to pozwoliłoby nam na lepszy rezultat. Jak mówię, to już za nami, mamy przed sobą jeszcze dwa mecze rundy zasadniczej, musimy być skupieni, gotowi na grę w play-off, zagrać w nich najlepiej jak potrafimy.

W Gliwicach nie będzie łatwo, żaden mecz nie jest łatwy, nie przestraszą się nas, na pewno nie mają nic do stracenia. Przed nimi dwa ostatnie starcia w sezonie więc zagrają najlepiej jak mogą. Nawet jeśli nie zagrają w play-off, to na pewno będą chcieć zaskoczyć ligę mocnym akcentem. Przygotowujemy się do tego meczu jakbyśmy grali z zespołem z najlepszej ósemki rozgrywek, nie możemy pozwolić sobie na porażkę, liczy się koncentracja, by z odpowiednią dynamiką, energią wejść w fazę play-off.

GTK Gliwice to trudny przeciwnik, grają szybko, mają sporo umiejętności, siły fizycznej, wielu zawodników grozi rzutem i posiadają solidnych rozgrywających. Myślę, że to będzie dobry, trudny mecz, nawet jeśli wygraliśmy u siebie nie znaczy to, ze to samo łatwo przejdzie w obcej hali. Wiele dobrych zespołów miało tam problemy, dlatego szykujemy się do tego spotkania tak jakby to był mecz z drużyną z czołówki ligowej. W pierwszym meczu z GTK pamiętam, że wykorzystywałem okazje do zdobywania punktów, coś czego zabrakło ostatnio. Mam nadzieję, że ponownie wygramy, trzeba być pewnym siebie, być sobą, nie rozpamiętywać zbyt długo tego co już było, co za nami. Trzeba myśleć co zrobić, by pomóc zespołowi zwyciężyć.

Adam Linowski: Za nami ciężki mecz ze Śląskiem, końcówka nie poszła po naszej myśli, ale to nie jest tak, że będziemy się nad tym spotkaniem rozwodzić, przygotowujemy się do kolejnego meczu, wiemy jak wygląda sytuacja w tabeli, mamy dwa bardzo ważne mecze, jedziemy do Gliwic. Dla nas bez znaczenia jest fakt, że GTK już nie walczy o play-off. Gra się zawsze do końca i rywal na pewno postawi ciężkie warunki. Przygotowujemy się do tego starcia jak do każdego innego, chcemy wygrać. Gliwiczanie są nieco nieobliczalni, mają w swoim składzie doświadczonych zawodników na określonym poziomie. Trener już nam zwrócił uwagę na czym musimy się skupić w środowym meczu i pozostaje nam zagrać w tym spotkaniu najlepiej jak potrafimy. W malej hali Areny Gliwice jeszcze nie wygraliśmy, ale nie ma to znaczenia, gra się w różnych halach, musimy po prostu grać to co sobie założymy.

 

 

 

 

 

Źródło: Legia Warszawa sekcja koszykówki S.A.

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda