mobile
REKLAMA

Zdecydowana wygrana Legii na starcie fazy play-off

Legia Warszawa znakomicie rozpoczęła fazę play-off ORLEN Basket Ligi. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym legioniści pewnie pokonali MKS Dąbrowa Górnicza 100:66, od początku kontrolując przebieg spotkania i systematycznie powiększając przewagę.

Marcin Kalicki
Zdecydowana wygrana Legii na starcie fazy play-off

Spotkanie rozpoczęło się od skutecznej akcji gości - pierwsze punkty zdobył Ronald Curry. Legia odpowiedziała jednak błyskawicznie. Michał Kolenda, trafił za trzy punkty, otwierając dorobek gospodarzy w tym ćwierćfinałowym meczu. Dąbrowa również dobrze weszła w spotkanie. Najpierw zza łuku trafił Dale Bonner, a chwilę później dwa punkty dołożył Efrem Montgomery. Po dwóch minutach gry goście prowadzili 7:3, ale Legia szybko zaczęła porządkować swoją grę i przejmować inicjatywę.

W kolejnych minutach legioniści wyraźnie podkręcili tempo. Dzięki dobrej organizacji w ataku i skuteczniejszej defensywie odrobili straty, a po indywidualnej akcji Race’a Thompsona wyszli na czteropunktowe prowadzenie - 13:9. Od tego momentu gra toczyła się bardziej kosz za kosz, ale to Zieloni Kanonierzy utrzymywali przewagę. Bardzo ważnym elementem gry Legii była obrona, a szczególnie świetna postawa Thompsona. Amerykanin w krótkim fragmencie zanotował aż trzy bloki, skutecznie zatrzymując ataki gości. Chwilę później dołożył jeszcze trzy punkty i Legia prowadziła już 23:15.

Końcówka należała do gospodarzy, którzy efektownie zamknęli pierwszą kwartę. Andrzej Pluta popisał się znakomitym podaniem do Shane’a Huntera, a ten zakończył akcję mocnym wsadem jedną ręką. Po bardzo dobrej pierwszej kwarcie Legia Warszawa prowadziła z MKS-em Dąbrowa Górnicza 26:15.

Na pierwsze punkty po wznowieniu gry trzeba było czekać prawie dwie minuty. Dla MKS-u zdobył je Luther Muhammad, który dwukrotnie trafił z linii rzutów osobistych. Legia odpowiedziała jednak od razu za sprawą Carla Ponsara i utrzymała 11-punktowe prowadzenie. Goście mieli następnie lepszy fragment i po celnej „trójce” Dale’a Bonnera zmniejszyli stratę do ośmiu punktów. Warszawianie szybko jednak przerwali ten moment MKS-u - w kontrze skutecznie wykończył akcję Ojārs Siliņš, a przy wyniku 37:27 o czas poprosił trener gości, Artur Gronek.

Legioniści konsekwentnie kontrolowali przewagę, a ważnym momentem było przełamanie Andrzeja Pluty. Najlepszy zawodnik fazy zasadniczej trafił za trzy punkty, podwyższając prowadzenie Legii do 42:31. W końcówce Pluta dołożył jeszcze kolejną „trójkę”, po której przewaga gospodarzy wzrosła do 14 punktów. Były to ostatnie punkty pierwszej połowy. Do przerwy Legia prowadziła 48:34.

Po zmianie stron legioniści od razu narzucili swoje tempo. Najpierw kolejną „trójkę” trafił Michał Kolenda, który na tym etapie miał perfekcyjne 3/3 zza łuku, a chwilę później punkty dołożył Carl Ponsar. Legia wyszła wtedy na najwyższe prowadzenie w meczu - 53:37.

Warszawianie nie zwalniali tempa i systematycznie powiększali przewagę. Za trzy trafili Shane Hunter oraz Race Thompson, po czym prowadzenie gospodarzy wzrosło już do 22 punktów - 66:44. W kolejnych minutach gra toczyła się punkt za punkt, ale Legia bez większych problemów utrzymywała około 20-punktową przewagę. Na trzy minuty przed końcem tej części meczu było 69:48.

W końcówce swój dorobek punktowy otworzył także Jayvon Graves, który najpierw trafił za trzy, a w następnej akcji dołożył dwa punkty po indywidualnym wejściu pod kosz. Były to ostatnie skuteczne akcje tej odsłony. Po trzech kwartach Legia miała pełną kontrolę nad meczem i prowadziła 77:51.

Ostatnia kwarta spotkania tylko potwierdziła dominację Legii. Kolejne trzy punkty dorzucił Jayvon Graves i warszawianie prowadzili już różnicą 30 punktów - 82:52.

Swoje akcje skutecznie kończył także Maksymilian Wilczek, który dwukrotnie z rzędu trafił za dwa punkty. Następnie akcję 2+1 wykorzystał Shane Hunter i przewaga legionistów wzrosła już do 35 punktów - 94:59.

W ostatnich minutach szansę dostał również Julian Dąbrowski, który skutecznie wykończył zespołową akcję Legii. To właśnie po jego punktach gospodarze przekroczyli granicę 100 zdobytych oczek. Goście odpowiedzieli jeszcze trafieniem Jakuba Musiała, ale wynik był już rozstrzygnięty. Legia Warszawa pewnie pokonała MKS Dąbrowa Górnicza 100:66 i bardzo mocno otworzyła ćwierćfinałową rywalizację.

Legia Warszawa – MKS Dąbrowa Górnicza 100:66 (26:15, 22:19, 29:17, 23:15)

Składy:

Legia Warszawa: Shane Hunter, Michał Kolenda, Dominic Brewton III, Race Thompson, Jayvon Graves, Carl Ponsar, Ojārs Siliņš, Andrzej Pluta, Maksymilian Wilczek, Wojciech Tomaszewski, Julian Dąbrowski, Błażej Czapla.

MKS Dąbrowa Górnicza: Adrian Bogucki, Dale Bonner, Martin Peterka, Luther Muhammad, Marcin Piechowicz, Aleksander Załucki, Efrem Montgomery Jr, Ronald Curry Jr, Jakub Wojdała, Jakub Musiał, Jamarii Thomas, Nikodem Woźny.

Drugie spotkanie pomiędzy Legią i MKS-em rozegrane zostanie w najbliższą sobotę. Początek pojedynku na Bemowie o godz. 15:00.

Fot.: Andrzej Romański/PLK.pl, źródło: Legia Warszawa Sekcja Koszykówki

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda