mobile
REKLAMA

Arktyczne mrozy uderzają w Polskę: Tragiczny bilans ofiar i mobilizacja służb w stolicy

Polska zmaga się z falą ekstremalnych mrozów, która tylko w ciągu ostatniej doby doprowadziła do śmierci dwóch osób z powodu wychłodzenia. Od początku sezonu jesienno-zimowego liczba ofiar hipotermii wzrosła już do 36. W obliczu prognoz przewidujących spadki temperatur lokalnie nawet do minus 27 stopni Celsjusza, a policjanci wdrażają nadzwyczajne środki pomocy dla osób najbardziej narażonych na działanie mrozu

oprac. Alicja Jaryczewska
Arktyczne mrozy uderzają w Polskę: Tragiczny bilans ofiar i mobilizacja służb w stolicy

Sytuacja meteorologiczna w kraju staje się krytyczna, szczególnie w regionach północno-wschodnich. Suwałki i okolice przygotowują się na temperatury, które przy uwzględnieniu porywistego, wschodniego wiatru mogą dawać odczucie chłodu na poziomie minus 35 stopni. W samej Warszawie, gdzie zima jest oceniana jako najsurowsza od lat, odnotowano już tragiczną śmierć 2 osób, w tym 57-letniej kobiety, której ciało znaleziono na dziedzińcu kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu. Wstępne ustalenia wskazują, że ofiara była w kryzysie bezdomności, co potwierdza diagnozę służb, iż to właśnie ta grupa społeczna, obok seniorów i osób nietrzeźwych, jest najbardziej wystawiona na śmiertelne ryzyko.

Wychłodzenie organizmu, fachowo nazywane hipotermią, to proces niezwykle podstępny. Gdy temperatura centralna ciała spada poniżej 35 stopni Celsjusza, organizm traci zdolność do regeneracji ciepła. Pierwszym sygnałem alarmowym są silne dreszcze, jednak gdy te ustają, sytuacja staje się dramatyczna – następuje apatia, dezorientacja i stopniowe wyłączanie funkcji życiowych. Służby medyczne ostrzegają, że przy ekstremalnie niskiej temperaturze serce może zatrzymać się w każdej chwili, a osoba wychłodzona często wygląda na martwą, mimo że jej komórki wciąż walczą o przetrwanie.

– Podczas opieki nad wychłodzonym człowiekiem obowiązuje ogólna zasada: unikać wszelkich zbędnych ruchów poszkodowanego. Im wyższy stopień hipotermii, tym bardziej trzeba na to uważać. Przy obniżonej temperaturze ciała organizm pracuje (w pewnym sensie) na zwolnionych obrotach, aby utrzymać krążenie krwi w sercu, płucach i mózgu. Nawet nieznaczne ruchy, powodują przepływ ciepłej jeszcze krwi z tułowia w wyziębione kończyny. Zimna krew dociera do środka ciała. Ten tzw. "afterdrop" może doprowadzić do ostatecznego załamania się krwiobiegu. Ważne jest, aby ratowanego przenieść w miejsce osłonięte od wiatru, do suchych, przewiewnych i ciepłych warunków i stopniowo zacząć ogrzewać. Traktować delikatnie, zdjąć przemoczone ubranie (pociąć jeżeli konieczne). Łagodnie ogrzewać plecy, szyję, głowę. Przykryć poszkodowanego śpiworem lub kocami, odizolować od zimna - również szyję i głowę – przekazuje Straż Pożarna.

W odpowiedzi na zagrożenie, Komenda Stołeczna Policji oraz inne służby mundurowe zintensyfikowały patrole w miejscach potencjalnego przebywania osób potrzebujących schronienia.

– Stołeczni policjanci nieustannie prowadzą działania ukierunkowane na zapobieganie tragicznym zdarzeniom związanym z wychłodzeniem organizmu. Każdego dnia kontrolują miejsca, gdzie przebywają osoby mogące potrzebować pomocy w tych trudnych warunkach. Angażują się w akcje charytatywne, takie jak rozdawanie zimowej odzieży, czy ciepłych napojów i posiłków. Informują o noclegowniach i jadłodajniach – przekazuje KSP w komunikacie.

W Warszawie uruchomiono specjalne punkty wsparcia, w tym Warszawskie Centrum Integracji przy ulicy Stawki 27, gdzie osoby w kryzysie bezdomności mogą nie tylko się ogrzać, ale także skorzystać z pomocy medycznej specjalistów. Miasto przygotowuje również namioty grzewcze oraz specjalne autobusy, które mają służyć jako tymczasowe ogrzewalnie podczas zbliżającej się kulminacji mrozów w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Służby i władze apelują do wszystkich obywateli o szczególną czujność i empatię. Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować życie osobie śpiącej na przystanku czy w nieogrzewanym budynku. Jednocześnie policja ostrzega przed złudnym poczuciem ciepła po spożyciu alkoholu – tzw. „rozgrzewka” powoduje jedynie szybszą ucieczkę ciepła z organizmu i zwiększa ryzyko zamarznięcia. Dodatkowym zagrożeniem, na które zwracają uwagę mundurowi, jest niestabilny lód na zbiornikach wodnych, który mimo siarczystych mrozów może być zdradliwy i prowadzić do kolejnych tragedii. Ocieplenie ma nadejść dopiero od wtorku, do tego czasu priorytetem pozostaje ochrona życia i zapewnienie każdemu potrzebującemu ciepłego kąta.

 

fot. KSP

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda