mobile

Minimalna porażka koszykarzy Legii

W 30. kolejce Energa Basket Ligi, zamykającej sezon zasadniczy rozgrywek, koszykarze Legii Warszawa udali się do Starogardu Gdańskiego, gdzie mierzyli się z tamtejszą Polpharmą. Dla stołecznej drużyny stawką pojedynku była walka o siódme miejsce w tabeli. Ostatecznie legioniści przegrali z Polpharmą 97:102.

Marcin Kalicki
Minimalna porażka koszykarzy Legii

Legioniści już na początku dwukrotnie trafili z dystansu dzięki czemu objęli prowadzenie 8:3. Błyskawicznie odpowiedzieli jednak gospodarze szybko odrabiając stratę. Ciężar zdobywania punktów w szeregach Polpharmy brali na siebie obcokrajowcy: Tre Bussey i Adam Kemp. Po stronie warszawian najlepszym strzelcem był kapitan Sebastian Kowalczyk. Otwarta szybka gra z obu stron mogła się podobać zgromadzonym w hali kibicom. Na trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty faul niesportowy popełni środkowy gospodarzy, Adam Kemp, a stołeczna ekipa skrzętnie skorzystała z okazji na kolejne punkty. Podopieczni trenera Tane Spaseva prowadzili wówczas 25:21, kwartę wygrywając 31:28.

Tempo gry niezmiennie utrzymywało się na wysoki poziomie również w drugiej kwarcie. Polpharma ruszyła do ataku i skutecznie kończyła kolejne akcje. Po punktach Bretta Prahla gospodarze prowadzili 40:33. Przerwa na żądanie trenera Tane Spaseva przyniosła skutek – trafienie z dystansu Morayo Soluade, udane akcje Sebastiana Kowalczyka i Patryka Nowerskiego i tablica wyników wskazywała już tylko 42:40 dla miejscowych. Postawa kapitana Legii, Sebastiana Kowalczyka robiła wrażenie. Pracował pod obiema obręczami, czyhał na przechwyty i rozdawał asysty. To jednak efektowne wejście pod kosz Omara Prewitta pozwoliła warszawianom odzyskać prowadzenie (50:49) na 90 sekund przed przerwą. Do szatni legioniści udali się prowadząc 54:52.

Trzecią kwartę ponownie lepiej rozpoczęła Polpharma, ale chwilową niemoc legioniści przełamali za sprawą punktów Filipa Matczaka i Jakuba Karolaka. Akcja za akcję, punkt za punkt – pod takim znakiem przebiegała ta część spotkania. Na trafienie z dystansu Filipa Struskiego odpowiedział Sebastian Kowalczyk i na minutę przed końcem trzeciej kwarty gospodarze wygrywali 77:74. Prowadzenie zdołali powiększyć i na ostatnie dziesięć minut gry wychodzili przy prowadzeniu 81:74.

Po kilkudziesięciu sekundach gry pechowo na parkiet upadł Omar Prewitt, który niestety uderzył również o kolano rywala. Legionista długo leżał nie wykonując ruchów barkiem. Służby medyczne zaopiekowały się koszykarzem po czym gra ruszyła dalej. Legioniści walczyli do końca, ale Polpharma nie dała wydrzeć sobie zwycięstwa ostatecznie triumfując 102:97.

Polpharma Starogard Gdański - Legia Warszawa 102:97 (28:31, 24:23, 29:20, 21:23)

Najwięcej punktów: Justin Bibbins (18), Filip Struski (15), Adam Kemp (14) - Sebastian Kowalczyk (18), Omar Prewitt (15), Jakub Karolak (13).

Polpharma Starogard Gdański: Justin Bibbins, Filip Struski, Adam Kemp, Brett Prahl, Daniel Gołębiowski, Tre Bussey, Michael Hicks, Kacper Młynarski, Paweł Dzierżak, Aleksander Załucki, Thomas Davis, Adam Brenk.

Legia Warszawa: Sebastian Kowalczyk, Omar Prewitt, Jakub Karolak, Morayo Soluade, Michał Kołodziej, Patryk Nowerski, Filip Matczak, Keanu Pinder, Rusłan Patiejew, Mariusz Konopatzki, Adam Linowski, Jorge Bilbao.

- Po pierwsze przyszedłem na konferencję prasową, a w sali nie ma ani jednego reportera oprócz naszej osoby z Legii, to pokazuje co inni ludzie sądzą o tym meczu. My podeszliśmy do tego meczu bardzo poważnie, bo jesteśmy bardzo poważnym klubem. Przyjechaliśmy, aby zagrać, oddać cześć kibicom i daliśmy całe serce na parkiecie. Nie kalkulowaliśmy przed fazą play-off, nie kalkulujemy nigdy, zawsze walczymy o zwycięstwo. W tym meczu nasz najlepszy zawodnik został kontuzjowany, prawdopodobnie dość poważnie. I teraz mam pytanie, czy powinienem zabrać tutaj drużynę juniorów do lat 20? Nie, bo szanujemy kibiców i każde spotkanie. Kibice na mecz przyszli, ale na konferencji nie ma żadnego dziennikarza - ani jednego. Gratulacje dla Polpharmy za zwycięstwo - powiedział Tane Spasev, trener "Zielonych Kanionierów". - Gratulacje dla drużyny ze Starogardu. Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Sędziowie pozwolili w tym meczu na dużo. Musimy być teraz razem i nie zwieszać głów, będziemy walczyć - dodał Mariusz Konopatzki, rzucający Legii.

W ćwierćfinale play-off Legia Warszawa zagra z Arką Gdynia. W rywalizacji do trzech zwycięstw pierwsze dwa pojedynki zostaną rozegrane w hali zespołu, który w sezonie zasadniczym uplasował się wyżej w tabeli, a więc legioniści udadzą się do Gdyni. Pierwsze starcia Arki z Legią 2 i 4 maja.

Fot./Źródło: Marcin Bodziachowski/legiakosz.com

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda