mobile
REKLAMA

„Pojedziemy do Szczecina z szacunkiem, ale też swoim celem”

W najbliższy poniedziałek piłkarze Legii Warszawa zmierzą się w Szczecinie z Pogonią w meczu 27. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Co przed spotkaniem powiedział trener „Wojskowych” Marek Papszun?

Marcin Kalicki
TAGI
„Pojedziemy do Szczecina z szacunkiem, ale też swoim celem”

- Wróciłem do zdrowia i oby tak zostało. Dziękuję za życzenia i dobre słowo. Zdrowie jest i mam nadzieję, że tak będzie. 

- Sparing z Rygą był bardzo pożyteczny. To zespół bardzo intensywny, grający europejską piłkę, który ma dobrze wyszkolonych piłkarzy. To była inna intensywność gry niż większość drużyn w Ekstraklasie, to samo tyczy się indywidualnych zdolności graczy. Zagrało wielu piłkarzy, którzy wcześniej grali mniej, a to było dla nas bardzo ważne 

- Henrique Arreiol, Jakub Żewłakow, Artur Jędrzejczyk, czy wracający po kontuzji Paweł Wszołek. Cieszy nas hat-trick Milety Rajovicia. Widać, że odżył po tym spotkaniu, a to dla nas bardzo dobra informacja. 

- Przy wyborze napastnika decyduje forma, czasem tygodnia. Nasi gracze nie wyjeżdżali na kadrę. Mogli popracować, mogliśmy ich zobaczyć. Mamy jeszcze dwa treningi przed sobą i zdecydujemy, który napastnik wyjdzie jako klasyczna dziewiątka w naszym systemie 3-4-3.

- Pracujemy cały czas tak samo. Staramy się rozwijać ten zespół w każdym aspekcie, również w stałych fragmentach gry. W zeszłym tygodniu skupiliśmy się na indywidualnym rozwoju zawodników na poszczególnych pozycjach, aby poprawić grę z piłką. 

- Dzisiaj rozmawialiśmy z Henrique. Wie, co ma zrobić, aby grać więcej. Wszystko zależy tylko od niego. Poświęcamy mu bardzo dużo czasu – rozmowy indywidualne, działania boiskowe. Wierzymy w niego, jak w każdego innego piłkarza. Chcemy wprowadzać młodych, ale oni muszą ciężko pracować. 

- Henrique musi poprawić działania z piłką, grać bardziej progresywnie, bardziej zdobywająco. Ma ku temu umiejętności, ale tego nie przekłada. Musi być bardziej intensywny w dynamice gry, w fazach przejściowych, w odbudowach. Ma parametry do bronienia, pokrycia przestrzeni i intensywności, które są pożądane w środku pola. Umiejętność przełączania się w środku pola jest bardzo ważna. Tutaj też musi się poprawić. 

- Wszyscy piłkarze są z nami w LTC. Ruben wrócił z Portugalii, z ośrodka zewnętrznego. Bartek Kapustka również jest z nami. Sytuacja jest jednak dynamiczna, a organizmy różnie reagują na intensywność działań. 

- Mileta nie miał swobody w wykończeniu. W meczu z Rygą coś puściło. Pokazał, na co go stać. Ja od początku mówiłem, że wierzę w tego chłopaka. Liczę na to, że będzie to punkt zwrotny, po którym się odblokuje. Chciałbym, aby pokazał pełnię swoich umiejętności. Musi przenieść to na boisko i na działania pod większą presją niż w meczu kontrolnym. 

- Szczecin to trudny teren. Wiemy, jak to wygląda w Ekstraklasie. Trudno cokolwiek zakładać. Chodzi o to, aby wygrać. Pojedziemy do Szczecina z szacunkiem, ale też swoim celem. Pogoń jest najlepiej punktującą drużyną u siebie, ale każda seria ma swój koniec. Mam dobre wspomnienia z meczów z Pogonią, chociaż ostatnie moje mecze też były trudne. Oba zespoły są w podobnym miejscu w tabeli, więc czeka nas zacięta walka o trzy punkty. 

- Patrzymy tylko na najbliższe spotkania. Planując kolejne mikrocykle czasem musimy myśleć dalej, aby przygotować zespół do kolejnych spotkań. Na tapecie jest teraz tylko Pogoń. Będziemy walczyć o trzy punkty w Szczecinie, a później rozegramy dwa domowe spotkania. W tych ostatnich ośmiu meczach będziemy walczyli o wszystko.

/Marcin Kalicki/

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda