To Bali czy Podlasie na Woli
Władze dzielnicy w związku z zagrożeniem suszą ograniczyły koszenie trawników. Skoszona zieleń z największych parków pakowana jest w baloty, aby następnie posłużyć jako kompostownik. To kolejna ekologiczna inicjatywa w dzielnicy.

- Trawa koszona na Woli pakowana jest w wielkie rolki, tak zwane baloty i kompostowana
- Takie działania pozwalają zagospodarować efekty każdego z trzech koszeń
- Strzyżenie odbywa się rzadko, ze względu na suszę, dłuższe trawy zatrzymują więcej wody
- Mieszkańcy Woli żartują, że w parku można się poczuć jak na Podlasiu
- Miłośnicy instagrama żartują fotografując się na belach, że to wolska odpowiedź na Wakacje na Bali
Część mieszkańców Woli żartobliwie podchodzi do faktu balotowania skoszonych trawników w parkach na terenie dzielnicy i wrzuca swoje zdjęcia w mediach społecznościowych z dopiskiem #WakacjeNaBali. Tym samym zdjęcia z balami słomy, kojarzą z zagranicznymi wojażami.
Okazje do wykonania takich zdjęć są tylko trzy w roku. W tym sezonie władze dzielnicy, zgodnie z polityką miejską zaplanowały właśnie tyle koszeń.
Nadmierne koszenie trawników w czasie suszy przyczynia się do degradacji gleby i jej możliwości retencyjnych, dlatego ograniczyliśmy je do niezbędnego minimum - mówi Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Dzielnicy Wola.
Następnie siano z parków im. Ks. Janusza, E. Szymańskiego i Moczydło pakowana jest właśnie w baloty, które służą jako kompostownik, a ostatecznie tworzą żyzną glebę.
Naturalna roślinność oczyszcza i nawilża powietrze oraz pochłania zanieczyszczenia, a niekoszony teren nie wymaga dodatkowego nawadniania. Ponad to ograniczając korzystanie z kosiarek i dmuchaw ogrodniczych, zmniejszymy emisję spalin, uciążliwy hałas i oszczędzimy pieniądze. Bujna trawa jest siedliskiem drobnych ssaków, a naturalne łąki, to także lepsze warunki dla owadów, które łatwiej znajdują pokarm i skuteczniej zapylają rośliny – wylicza burmistrz Strzałkowski.
Innym ważnym aspektem jest także zapewnienie bezpieczeństwa i widoczności użytkownikom ruchu drogowego, dlatego regularnie strzyżone są obrzeża trawników w pasach drogowych, które na Woli zajmują blisko 31 ha. Władze dzielnicy zaplanowały także częstsze koszenie w miejscach, z których aktywnie korzystają mieszkańcy, jak np. place zabaw dla najmłodszych.
fot.Michał Witczyński