mobile
REKLAMA

To był ostatni moment na wspólne śpiewanie kolęd – Staromiejskie Kolędowanie na Starym Mieście

1 lutego, w mroźne popołudnie, gdy termometry pokazywały -15 stopni, na Starym Mieście w Warszawie odbyło się Staromiejskie Kolędowanie. Był to ostatni moment na wspólne śpiewanie kolęd, ponieważ zgodnie z tradycją kolęduje się do 2 lutego. 

Julia Mendyk
To był ostatni moment na wspólne śpiewanie kolęd – Staromiejskie Kolędowanie  na Starym Mieście

Śpiew, muzyka i radość

Najpierw w sercu Starego Miasta pojawiło się światło – wirująca, świecąca gwiazda kolędnicza, którą widać było z oddali. Chwilę później rozległ się śpiew, który przyciągał kolejnych i kolejnych przechodniów. Tak rozpoczęło się staromiejskie kolędowanie, które w tym roku zgromadziło wyjątkowo wielu uczestników – zarówno starszych, jak i młodszych, warszawiaków oraz turystów.

Rynek szybko wypełnił się ludźmi. W tłumie dominowały barwne stroje: kolorowe czapki, maski, skrzydła aniołów, kożuchy pastuszków i postacie inspirowane miejską wyobraźnią. Kolędnicy nieśli tradycyjne, własnoręcznie zrobione gwiazdy – symbole światła i nadziei, które nie tylko zdobiły pochód, ale także wyznaczały jego rytm i kierunek.

- Ta gwiazda to dla nas coś więcej niż dekoracja. Ona prowadzi nas przez miasto i sprawia, że ludzie się zatrzymują - mówi pani Maria, która bierze udział w kolędowaniu kolejny raz.

Klimat nie do podrobienia

Muzycznymi przewodnikami wieczoru byli Jan Kataryniarz, Kaja Prusinowska oraz Jan Emil Młynarski z Warszawskim Combo Tanecznym. To oni nadawali tempo całej wędrówce, prowadząc uczestników przez kolejne przystanki i zachęcając do wspólnego śpiewu.

Wśród wykonywanych utworów pojawiły się m.in. „Przybieżeli do Betlejem”, „Hej kolęda, kolęda” czy „Bijcie w kotły, w trąby grajcie” oraz żywsze, miejskie wersje kolęd śpiewanych niegdyś na warszawskich podwórkach.

W wydarzeniu wzięły udział całe rodziny. Dzieci z zachwytem patrzyły na świecące gwiazdy i kolorowe maski, a dorośli podkreślali wyjątkową atmosferę.

To piękna tradycja. W zimowy wieczór daje ludziom ciepło i radość. Cieszę się, że mogę pokazać to także moim dzieciom – powiedział Pan Rafał, jeden z uczestników.

Wideo i fotorelację ze Staromiejskiego Kolędowania znajdziecie tutaj: https://informator-stolicy.pl/artykul/wideorelacja-za-nami-staromiejskie-koledowanie

Trasa kolędowania

Wędrując po rozświetlonych świątecznymi lampkami uliczkach, uczestnicy „pukali” do drzwi instytucji mających swoje siedziby na Starym Mieście, wypełniając je znanymi i lubianymi melodiami związanymi z Bożym Narodzeniem.

Najbardziej podoba mi się to, że to nie jest tylko słuchanie, ale też wspólne śpiewanie i przeżywanie – powiedziała Pani Beata.

Pochód wyruszył spod wejścia głównego do Muzeum Warszawy, a następnie przechodził przez kolejne punkty na trasie: Lapidarium Muzeum Warszawy, Archiwum Państwowe w Warszawie, Dom Sztuki Ludowej, Centrum Interpretacji Zabytku, dzwon przy Kanonii, Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, aż do Zamku Królewskiego. Zwieńczeniem wydarzenia było spotkanie w Narodowym Instytucie Kultury i Dziedzictwa Wsi.

To jest prawdziwe, wspólne doświadczanie

Staromiejskie kolędowanie po raz kolejny pokazało, że dawne zwyczaje wciąż mają realną siłę oddziaływania. W mroźny zimowy wieczór potrafiły wyciągnąć ludzi z domów, zatrzymać przypadkowych przechodniów i połączyć osoby, które na co dzień się nie znają. Wspólna wędrówka, śpiew i rozmowy w bramach oraz na podwórkach stworzyły przestrzeń do radosnego spotkania.

 

fot. Julia Mendyk 

 

KOMENTARZE

aktualności

więcej z działu aktualności

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda