„Walczyliśmy jak równy z równym i brakowało naprawdę niewiele, aby sprawić niespodziankę”
W Grodzisku Mazowieckim kolejne ligowe spotkanie rozegrali siatkarze MOS Wola Tramwaje Warszawskie. Podopieczni trenera Szymona Szlendaka mimo rozegrania bardzo dobrego meczu ulegli Sparcie 0:3.

Od początku było wiadomo, że spotkanie w Hali Widowiskowo-Sportowej w Grodzisku Mazowieckim nie będzie łatwym starciem dla warszawian. Część zawodników MOS-u brała udział w Mistrzostwach Mazowsza Juniorów w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie stołeczny zespół zajął doskonałe, czwarte miejsce. Ponadto Sparta to druga drużyna obecnych rozgrywek aspirująca do gry w I lidze. Mimo to siatkarze z Woli rozegrali dobre spotkanie w wielu fragmentach meczu nie odstępując rywalom. Gospodarze wykorzystali jednak boiskowe doświadczenie w końcówkach partii, przechylając w nich szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
UKS Sparta Grodzisk Mazowiecki – MOS Wola Tramwaje Warszawskie 3:0 (25:21, 25:22, 25:23)
Warszawianie wystąpili w składzie: Jaromir Orlicz, Krzysztof Pawlak, Przemysław Czado, Jakub Koc, Adam Antoński, Jakub Sutryk, Dariusz Bonisławski, Dawid Bulira, Aleksander Czerwiński, Paweł Kuliński, Maksymilian Cabajewski.
Mecz w Grodzisku Mazowieckim specjalnie dla Czytelników Informatora Stolicy podsumował trener wolskiego klubu Szymon Szlendak. – Patrząc na sam wynik - 0:3, można powiedzieć, że gospodarze łatwo wygrali. Ale na boisku wyglądało to zupełnie inaczej. Walczyliśmy jak równy z równym i brakowało naprawdę niewiele, aby sprawić niespodziankę. Sparta Grodzisk Mazowiecki to olbrzymia siła ofensywa, której momentami nie udało nam się przeciwstawić. Najbardziej szkoda seta drugiego, w którym prowadziliśmy aż 17:10. Wtedy w polu serwisowym pojawił się Łukasz Kaczorowski, który posyłał bomby z prędkością oscylującą w granicach 110 km/h. W Grodzisku miałem do dyspozycji poza składem na boisku jednego zmiennika i dwóch zawodników, którzy dotarli prosto z Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie rano walczyli jeszcze o medal Mistrzostw Polski Juniorów. Rozgrywki młodzieżowe już za nami i teraz głęboko liczę, że będziemy mogli trenować w pełnym składzie, co może przerodzić się w pozytywne zakończenie sezonu w II lidze. Szczerze, dziękuję całej drużynie oraz sztabowi drużyny juniorów za cierpliwość w tym trudnym i intensywnym dla wszystkich czasie.
W najbliższy weekend MOS Wola Tramwaje Warszawskie podejmie we własnej hali czwartą drużynę obecnych rozgrywek – KS Camper Wyszków. Już dziś zapraszamy wszystkich kibiców na to spotkanie.
Fot. MOS Wola/Paweł Oleksiak Fotografia