13 lutego do polskich kin trafiła najnowsza ekranizacja powieści Emily Brontë „Wichrowe Wzgórza”. Współczesna interpretacja tej historii wzbudza skrajne emocje – widzowie i krytycy są podzieleni, zwłaszcza że film wyraźnie, jak mówią, odchodzi od treści oraz konstrukcji powieści. Czy jednak inność musi oznaczać gorszą jakość?