mobile
REKLAMA

„Daliśmy sobie szasne, aby w ostatniej kolejce grać o piąte miejsce i europejskie puchary”

Piłkarze warszawskiej Legii pokonali w Gdańsku Lechię 2:1 i awansowali na siódme miejsce w rozgrywkach PKO Bank Polski Ekstraklasy, zachowując tym samym szansę na grę w europejskich pucharach w kolejnym sezonie.

Marcin Kalicki
TAGI
„Daliśmy sobie szasne, aby w ostatniej kolejce grać o piąte miejsce i europejskie puchary”

Co po emocjonującym do ostatniej minuty spotkaniu powiedział trener Marek Papszun oraz napastnik „Wojskowych” Antonio Čolak?

Marek Papszun:

- Przede wszystkim chcę pogratulować drużynie, piłkarzom, całej szatni – nie tylko zwycięstwa, ale też tego, co zrobiliśmy w całej rundzie. Daliśmy sobie szasne, aby w ostatniej kolejce grać o piąte miejsce i europejskie puchary. To dla mnie bardzo duża sprawa. Dziękuję bardzo kibicom, którzy wspierali nas i byli z nami mimo przewagi liczebnej gospodarzy. Pokazaliśmy jedność, wspieraliśmy się, a to w pewnym sensie było problemem Legii. Dla mnie najważniejsza jest drużyna i ja tę drużynę dzisiaj widziałem – w dobrych i trudnych momentach. Szacunek dla chłopaków, szacunek dla wszystkich, którzy nam pomagają. Super że daliśmy sobie szansę, aby o coś grać w ostatniej kolejce. To jest budujące. Dzisiaj trzy punkty, ale koncentrujemy się tylko na kolejnym spotkaniu. To my przede wszystkim musimy wygrać, a później będziemy patrzeć na inne rezultaty. 

- Jean-Pierre pokazał świetną postawę. Jego sytuacja na tę chwilę nie jest jasna. Nie wszyscy zawodnicy pokazali taką postawę. Niełatwo jest prowadzić drużynę przy takich kontraktowych rozmowach. Na pewno musimy głębiej porozmawiać, bo to nie jest tylko kwestia Nsame, ale też innych graczy. 

- Trzeba oddać Lechii to, co wszyscy widzieli przez cłąy sezon. To bardzo ofensywa drużyna, która tworzy sytuacje. W pierwszej odsłonie dobrze prowadziliśmy grę, nie dawaliśmy im rozwinąć skrzydeł. W drugiej połowie wyrównanie dla Lechii było zasłużone. Dominowali i tworzyli sytuacje. Potrafiliśmy się jednak wybronić i to jest kluczowe. Należy umieć przetrwać trudne momenty i zadać przeciwnikowi ostatni cios. W tym sporcie chodzi o to, żeby zdobywać gole i wygrać. Najbardziej cieszy mnie mentalność drużyny - wcześniej mieliśmy problem z tym, że po straconej bramce zespół mocno siadał. Teraz wygląda to lepiej: drużyna zawsze się odbija i nigdy się nie poddaje. 

- Ciężko na gorąco ocenić grę młodych. Nie chcę być nieobiektywny. Z boiska fakty są takie, że Żewłak i Kovacik nie zrobili dużo w ofensywie, ale trzymali intensywność, a to jest najważniejsze. Muszą dalej się rozwijać. Nie jest łatwo wejść do Ekstraklasy, do Legii i od razu brylować. Janek zagrał solidnie i dał rade w obronie. Szkoda, że nie strzelił gola, bo miał wyśmienitą okazję. Mógł okrasić ten dobry mecz golem. Z boiska oceniam występ Janka na duży plus. 

- Powietrze nadmorskie chyba służy Antonio. Prezentuje tutaj zabójczą formę strzelecką. Miał dość długą przerwę, miał kontuzje. Dobrze, że odnalazł się w tej sytuacji. 

- Patryk Kun zgłosił niedyspozycję. Nie wyszedł wczoraj na trening i nie pojechał wczoraj na mecz. Tak naprawdę trzeba byłoby jego zapytać. Przedwczoraj trenował jeszcze normalnie. 

- Przychodząc do Legii chciałem przede wszystkim pomóc klubowi uchronić go przed degradacją. To był cel numer jeden. Ja wierzę w to, co robię. Wierzę w ludzi, z którymi pracuję. Drużyna mi zaufała, ja ufam im. To jest efekt konsekwentnej i systematycznej pracy. Krok po kroku – nawet, gdy coś się nie udaje. Pokonujemy trudności, bo one zawsze się pojawiają. Trzeba działać, a my to robimy. Chcemy dalej iść do przodu. W ostatniej kolejce musimy zrobić wszystko, co możemy zrobić – wygrać. Aby nikt nie żałował, że wysypaliśmy się na ostatniej prostej.​

Antonio Čolak:

- To dla mnie emocjonujący moment. Zrobię wszystko, aby pomóc Legii zdobywać sukcesy. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdobyłem tę bramkę. Miałem przeczucie, że jeśli zagram, to zdobędę bramkę. 

- Za mną ciężki uraz i rehabilitacja. Cieszę się, że wróciłem - szczególnie do Gdańska. Ostatnim razem też zdobyłem bramki w Trójmieście, również w doliczonym czasie. Cieszę się, że mogę tak pomagać drużynie - i również, że wygraliśmy trzeci mecz z rzędu. Teraz przed nami mecz w domu, i ten również chcemy wygrać. 

- Od pierwszych treningów z trenerem Markiem Papszunem mówiliśmy, że chcemy pracować z meczu na mecz. To wychodzi nam bardzo dobrze. Co tydzień mamy nowe analizy, nowe treningi. Chcemy być na najlepszym poziomie w meczu, ale przechodzimy przez różne momenty - jesteśmy raz lepsi, raz gorsi, ale ostatecznie musimy wygrywać. Walczymy zawsze o trzy punkty. Cieszymy się, że mamy szansę powalczyć o puchary. 

- Mój kontrakt z Legią obowiązuje. Jestem tu bardzo szczęśliwy. Chcę dawać drużynie 100% siebie. Chcę również walczyć o sukcesy z Legią i chcę zdobywać bramki. Liczę, że w następnym sezonie też będę zdobywać ich dużo.

Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 1:2 (0:1)

Bramki: Tomas Bobcek (63) – Jean-Pierre Nsame (11), Antonio Čolak (90+3)

Czerwona kartka: Ivan Zhelizko (87 – druga żółta)

Żółte kartki: Ivan Zhelizko, Tomas Bobcek, Matej Rodin – Rafał Augustyniak, Jan Leszczyński, Kacper Chodyna

Składy:

Lechia: Alexander Paulsen, Tomasz Wójtowicz, Bujar Pllana, Matej Rodin, Matus Vojtko, Rifet Kapić, Ivan Zhelizko, Camilo Mena, Kacper Sezonienko (88 – Maksym Diaczuk), Tomasz Neugebauer (61 – Anton Carenko), Tomas Bobcek.

Legia: Otto Hindrich, Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Jan Leszczyński, Kacper Chodyna, Juergen Elitim, Bartosz Kapustka (81 – Damian Szymański), Ruben Vinagre (61 – Wojciech Urbański), Ermal Krasniqi (61 – Rafał Adamski), Jean-Pierre Nsame (72 – Antonio Čolak), Jakub Żewłakow (61 – Samuel Kováčik).

Aby Legia zajęła piąte miejsce w rozgrywkach i mogła grać w przyszłym sezonie w europejskich pucharach musi w nadchodzący weekend pokonać przed własną publicznością Motor Lublin, ale dodatkowo Pogoń musi wygrać z GKS-em Katowice, a Jagiellonia Białystok nie może przegrać z Zagłębiem Lubin.

/Marcin Kalicki/

Fot./Źródło: Janusz Partyka/legia.com

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda