mobile
REKLAMA

Paliwo dla mózgu. Co jeść, by utrzymać koncentrację w pracy przez 8 godzin?

Godzina 14:00. Patrzysz w monitor, ale literki zaczynają się rozmywać. Odpisanie na prostego maila zajmuje trzy razy dłużej niż rano. Masz ochotę położyć głowę na biurku albo iść po trzecią kawę i batonika. To nie jest kwestia braku motywacji, niewyspania czy nudnego projektu. To czysta biologia. Właśnie płacisz cenę za to, co wylądowało na Twoim talerzu dwie godziny wcześniej.

Artykuł sponsorowany
Paliwo dla mózgu. Co jeść, by utrzymać koncentrację w pracy przez 8 godzin?

Traktujemy nasze ciała jak samochody, do których można wlać cokolwiek, byle jechały. Tyle że Twój mózg to nie stary diesel, który przepali wszystko. To precyzyjny silnik wyścigowy. Waży zaledwie 2% masy ciała, ale pożera aż 20% całej energii, którą dostarczasz. Jeśli wlejesz tam "paliwo" niskiej jakości, nie oczekuj osiągów Formuły 1. Zamiast skupienia, dostaniesz mgłę mózgową. Zamiast kreatywności - senność. Czas to zmienić.

Dlaczego po lunchu chce Ci się spać?

Winowajca ma konkretną nazwę: gwałtowny skok glukozy. Typowy biurowy lunch - makaron z sosem, kanapka z białego pieczywa, pizza zamówiona na spółkę z działem IT - to bomba węglowodanowa.

Mechanizm jest prosty i brutalny. Zjadasz dużą ilość prostych węglowodanów. Poziom cukru we krwi wystrzeliwuje w kosmos. Dostajesz chwilowy zastrzyk energii (to ten moment, kiedy czujesz się świetnie). Niestety trzustka natychmiast reaguje, wyrzucając ogromne ilości insuliny, żeby ten cukier zbić. I zbija go - zazwyczaj za mocno i za szybko. Następuje hipoglikemia reaktywna, czyli popularny "zjazd". Twój mózg nagle traci dopływ paliwa i przechodzi w tryb oszczędzania energii. Zaczynasz ziewać. Koncentracja spada do zera. To nie jest "zmęczenie materiału", to błąd w sztuce tankowania.

Tłuszcz to nie wróg.

Przez lata wmawiano nam, że tłuszcz jest zły. Że tuczy i zatyka żyły. W kontekście pracy umysłowej to szkodliwy mit. Twój mózg składa się w niemal 60% z tłuszczu (w suchej masie). To jego budulec i izolator, który pozwala impulsom nerwowym przemieszczać się z odpowiednią prędkością.

Oczywiście, nie chodzi o utwardzone tłuszcze z tanich ciastek czy golonkę. One działają na neurony jak zły olej na silnik - zatykają system. Chodzi o jakość. Neurony kochają kwasy tłuszczowe Omega-3 (znajdziesz je w tłustych rybach, orzechach włoskich, siemieniu lnianym) oraz jednonienasycone kwasy tłuszczowe (awokado, oliwa z oliwek). To one budują błony komórkowe mózgu. Jeśli chcesz wejść głębiej w temat i zrozumieć, które źródła są wartościowe, a które to tylko puste kalorie, rzuć okiem na zestawienie tutaj: https://bodychief.pl/blog/1441222-tluszcze-w-diecie-co-jesc-podzial-rola-i-najlepsze-zrodla-tabela. Wiedza to podstawa, żeby nie bać się wrzucić garści orzechów do owsianki.

Logistyka, czyli Mordor na głodniaka

Teoria teorią, ale biurowa rzeczywistość weryfikuje wszystko. Wiesz, co powinieneś jeść, ale masz 15 minut między spotkaniami, a jedyna opcja w pobliżu to automat z batonami albo "Pan Kanapka", który właśnie wjechał z bułkami pełnymi majonezu.

W dużych ośrodkach biznesowych - czy to warszawska Wola, krakowska Bonarka, czy wrocławski Rynek - znalezienie jakościowego jedzenia bez stania w gigantycznych kolejkach graniczy z cudem. I tutaj pojawia się problem decyzyjny. Kiedy jesteś głodny i zestresowany, nie wybierasz sałatki z łososiem. Wybierasz burgera. Dlatego menedżerowie i specjaliści coraz częściej traktują jedzenie zadaniowo. Rozwiązania takie jak https://bodychief.pl/dieta-pudelkowa/warszawa to w tym kontekście po prostu optymalizacja procesu. Pudełko czeka w lodówce. Nie tracisz czasu na wyjście, nie stoisz w kolejce, nie ryzykujesz skoku cukru. Jesz, wracasz do pracy, działasz dalej na wysokich obrotach.

Superfoods, które realnie działają (bez magii)

Nie musisz sprowadzać korzenia maca z Peru, żeby poprawić pracę mózgu. Najlepsze "wspomagacze" są proste i dostępne:

  • Woda: Banał? Być może. Ale odwodnienie na poziomie 2% pogarsza funkcje poznawcze i koncentrację. Często ból głowy w pracy to nie wina szefa, tylko braku H2O.
  • Ciemna czekolada (min. 70%): Zawiera flawonoidy i magnez. Poprawia ukrwienie mózgu. Kostka do kawy to świetny pomysł. Cała tabliczka mlecznej - fatalny.
  • Kawa: Kofeina jest świetna, pod warunkiem, że pijesz ją do śniadania, a nie zamiast niego.
  • Jagody i borówki: Bomba antyoksydacyjna. Chronią mózg przed stresem oksydacyjnym.
  • Jajka: Źródło choliny, która jest niezbędna do produkcji acetylocholiny - neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za pamięć i nastrój.

Narzędzie, a nie tylko jedzenie

Kluczem do utrzymania koncentracji przez 8, 10 czy 12 godzin nie jest picie litrów energetyków, ale stabilizacja poziomu glukozy. Chcesz pracować wydajnie? Jedz regularnie. Mniej, a częściej. Unikaj przetworzonego cukru jak ognia.

Nie ma jednej diety cud dla każdego analityka czy programisty. Niektórzy świetnie czują się na dietach wegetariańskich (lżejsze trawienie = więcej energii dla mózgu), inni potrzebują konkretnego białka w diecie Sport. To kwestia indywidualna. Grunt, żebyś traktował to co jesz jako narzędzie. Wejdź na https://bodychief.pl, przejrzyj opcje i zastanów się, jaki rodzaj paliwa będzie najlepszy dla Twojego silnika.

Po prostu zacznij jeść świadomie. Stopa zwrotu w postaci szybciej wykonanych zadań i lepszego samopoczucia po 17:00 przerośnie Twoje oczekiwania.

KOMENTARZE

aktualności

REKLAMA
więcej z działu aktualności
REKLAMA

sport

więcej z działu sport

kultura i rozrywka

więcej z działu kultura i rozrywka

Drogi i Komunikacja

więcej z działu Drogi i Komunikacja

Kryminalne

więcej z działu Kryminalne

KONKURSY

więcej z działu KONKURSY

Sponsorowane

więcej z działu Sponsorowane

Biznes

więcej z działu Biznes

kulinaria

więcej z działu kulinaria

Zdrowie i Uroda

więcej z działu Zdrowie i Uroda