Znikający Smyk
Dom Towarowy Smyk w nowym wydaniu według planów ma zostać ukończony jesienią tego roku. Kontrowersje co do stopnia zachowania oryginalnej konstrukcji oraz jej udziału w nowej pojawiają się regularnie jak w zegarku.
Budowa nowego Domu Towarowego Smyk i rozbiórka starego to temat poruszany już od kilku lat, który powraca cyklicznie przy decyzjach o ruszeniu dalszych prac. Wydawałoby się, że problem z usuwaniem dawnej konstrukcji budynku ucichł na dobre, ostatnio jednak kolejne fragmenty żelbetowego stelaża zostały ponownie odłączone od reszty.
Argumentem za takimi działaniami ze strony dewelopera jest ciągle pożar z 1975 roku, po którym, według ekspertyz firmy Immobel, po oryginalnej budowli wiele nie zostało, a odbudowa została potraktowana po macoszemu. Główna konstrukcja budynku jeszcze sprzed 1953 roku została objęta ochroną, jak możemy się przekonać, tylko pozorną. Pozostałe skrzydła Smyka dziś praktycznie już nie istnieją.
Zapewnienia o faktycznym stanie budowli stają więc w konflikcie z zapewnieniami Piotra Bradandera, byłego konserwatora stołecznych zabytków. Głoszenie haseł o konieczności ochrony oryginalnego szkieletu Smyka stają się jedynie pustymi sloganami z jednoczesną decyzją o podskubywaniu jego dawnej konstrukcji. Patrząc na historie przebudowy budynku i retorykę konserwatora – ze starego CDT-u może nie pozostać kamień na kamieniu. Nie od razu, by opinia publiczna nie wybuchła konserwatorowi prosto w twarz.
Sytuacja budynku przy ul. Chmielnej 25 przypomina kiełbasę w lodówce, która, kawałek po kawałeczku, znika z półki lodówki.


























![[KONKURS] Spektakl „Komedia odlotowa, czyli Lumbago” wygraj podwójną wejściówkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/8c1bffbc6b8839232faa0c014316329469f60a99.jpeg)


![[Rozwiązanie konkursu] Spektakl „Komedia odlotowa, czyli Lumbago” wygraj podwójną wejściówkę](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/9bf7431fcd54fd5d028ecbf97cc3cd56c4a4db15.jpeg)















