Jak rozmawiać z dziećmi o przemocy i zagrożeniach? Pedagog radzi, jak nie potęgować lęku
Jak rozmawiać z dziećmi o przemocy, by nie potęgować ich lęku? Magdalena Leczkowska, pedagog i suicydolog, podpowiada, jak wspierać najmłodszych w obliczu niepokojących wydarzeń i rozpoznawać sygnały alarmowe
W związku z ostatnimi atakami nożowników w przestrzeniach publicznych, w tym w szkołach, a także innych oznak przemocy wśród młodzieży, wiele osób doświadcza lęku i poczucia zagrożenia. Jak powinna wyglądać nasza komunikacja z dziećmi i nastolatkami w obliczu tej sytuacji? Na co powinniśmy zwracać uwagę?
O to zapytaliśmy Magdalenę Leczkowską, pedagog i suicydolog, która doradza zarówno wychowawcom, jak i rodzicom. Jest autorką bezpłatnego poradnika “Jak rozmawiać z uczniami po atakach w polskich szkołach?”, a także prowadzi szkolenia m.in. z komunikacji kryzysowej. Edukuje również poprzez swoje media społecznościowe.
Zuzanna Dekowska: Jak rozmawiać z dzieckiem o doniesieniach dotyczących przemocy i potencjalnych zagrożeń, aby potraktować jego obawy poważnie, ale jednocześnie nie potęgować lęku?
Magdalena Leczkowska: – Przede wszystkim należy rozmawiać wtedy, kiedy sami jesteśmy spokojni. To, co mówimy do dziecka jest ważne, ale jeszcze ważniejsze jest, w jakim stanie się do niego zwracamy. Rozchwiany emocjonalnie opiekun będzie zarażał lękiem, nawet jeśli wypowie piękną, wyuczoną, uspokajającą formułkę. Z tego wynika, że powinniśmy mądrze wybierać, kto z dzieckiem porozmawia. Stawiajmy na najspokojniejszego zaufanego dorosłego, który jest dostępny.
Warto zauważyć, że sama obecność obok nas kogoś spokojnego potrafi wpłynąć na nas kojąco. Ta osoba nic nie musi mówić! W sytuacji zamętu, obaw i kryzysów rodzice powinni zwracać uwagę przede wszystkim na regulację swoich emocji, na spokojną obecność, wysłuchanie dziecka oraz dużą dawkę ciepłych uścisków i ciepłego kakao. Jeśli już stawiamy na rozmowę, to najpierw trzeba wysłuchać, potem mówić. Dobrze sprawdzają się szczególnie dwie techniki aktywnego słuchania: odzwierciedlanie uczuć [m.in. nazywanie emocji dziecka i pokazywanie, że są one rozumiane – przyp. red.] i normalizacja [pokazywanie, że odczuwane emocje są zrozumiałą reakcją na daną sytuację – przyp. red.].
Co powinien zrobić rodzic, gdy dziecko zaczyna bać się chodzić do szkoły lub dopytuje, czy jemu i jego rówieśnikom coś grozi? Jakich komunikatów unikać, a co warto powiedzieć?
– Pomocne będzie wyjaśnienie, że poczucie bezpieczeństwa jest czymś innym niż bezpieczeństwo. Ostatnie wydarzenia mogły zachwiać naszym poczuciem bezpieczeństwa - to jasne - ale czy realnie bezpieczeństwo się zmniejszyło? Możemy wyjaśnić dziecku, że po tych interwencjach policyjnych faktycznie na wolności przebywa mniej osób o złych zamiarach. Warto tłumaczyć też zasady zachowania w różnych sytuacjach, wzmacniać sprawczość i przekonanie, że dziecko sobie poradzi.
Pamiętajmy jednak, że spraw związanych z emocjami nie załatwia się tylko rozmową i tłumaczeniem "na logikę". Serce to serce, rozum to rozum. Zalękniony rodzic będzie przekazywał swój lęk dziecku, więc ponownie: zacznijmy od siebie. Zarówno dorosłym, jak i dzieciom pomoże teraz odcięcie się od doniesień medialnych oraz skorzystanie z tych sposobów, które zwykle pomagają im opanować stres. Fakty od fake newsów może nam pomóc odróżnić np. serwis demagog.org. Powrót do równowagi wspiera też pielęgnowanie rutyny, przewidywalność zdarzeń oraz usunięcie z życia dziecka - na ile to możliwe - innych zbędnych stresorów i pośpiechu.
Jak reagować na niepokojące informacje, które dzieci przekazują sobie w internecie lub szkolnych grupach? Skąd wiedzieć, kiedy mamy do czynienia z plotką, a kiedy sytuacja wymaga zgłoszenia jej szkole lub odpowiednim służbom?
– Obywatel nie jest zobowiązany do prowadzenia żadnych śledztw na własną rękę. Nie jest też do tego przygotowany. Jeśli wchodzimy w posiadanie informacji o przygotowaniu, usiłowaniu lub popełnieniu czynu zabronionego, to mamy obowiązek powiadomić organy ścigania. Nie musimy mieć pewności, nie musimy mieć dowodów.
Jakie konkretne sygnały w zachowaniu dziecka lub nastolatka powinny skłonić rodzica do szukania pomocy? Gdzie można się wtedy zwrócić?
– Takich sygnałów jest niestety bardzo dużo. Gdy wymieniam je z rodzicami lub nauczycielami w czasie szkoleń, to szybko się okazuje, że prawie każde zachowanie można interpretować jako sygnał alarmowy. To jednak tylko pierwsze wrażenie. Istotne jest:
- czy istnieje jakiś wzór zachowań, czy one się ze sobą łączą?
- w ilu obszarach funkcjonowania dziecka widzimy zmiany?
- czy mam wrażenie, że nie poznajemy swojego dziecka?
- czy sytuacja się pogarsza?
- co o zachowaniu dziecka mówią inni dorośli, którzy je znają?
Zachęcam, by w pierwszej kolejności rozmawiać o dziecku i zwrócić się po pomoc do innych zaufanych dorosłych, którzy znają naszą pociechę. Wymiana obserwacji jest ogromną siłą. Zwracam uwagę na bardzo ważną kwestię współpracy ze szkołą. Wychowawca, szkolny pedagog lub psycholog mogą powiedzieć nam wiele o funkcjonowaniu dziecka poza domem. Możemy też od razu ustalić wspólne działania i zacząć wspierać dziecko natychmiast. Dobra współpraca domu i szkoły potrafi zdziałać cuda.
Dostępne są też bezpłatne konsultacje dla rodziców dzieci w kryzysie prowadzone przez specjalistów serwisu www.zwjr.pl oraz telefon zaufania dla rodziców i nauczycieli w sprawie bezpieczeństwa dzieci: 800 100 100.
Fot. Pexels
















![[KONKURS] Wygraj książkę idealną na jesienny wieczór](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/c13536e29f60644c2fa0baa123b916251e4867e8.jpeg)
![[ROZWIĄZANIE KONKURSU]Wygraj podwójne bilety na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/c84ae900ee3fa5fa0e631cfda4189fa5aa3981b7.png)
![[KONKURS] Wygraj podwójne bilety na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/e1cf24f42e020a5f093a9c4389a6b3081ab490c0.png)
![[ROZWIĄZANIE KONKURS] Wygraj podwójną wejściówkę na spektakl w Scenie Metro](/uploads/artykuly/zdjecie/k_280x150/3c78f5c7253e9eff1daeaa8392f8c0ec41ec13a8.png)















